Wakacje w roku 1879, 1880, 1882 spędziłem na wsi, w Wołominie, na prawym brzegu Wisły, o 16 wiorst od Warszawy, tuż przy pierwszej stacji kolei warsz.-petersburskiej. Wołomin był to majątek starych Ehestadtów, dzierżawiony przez ich zięcia a mojego wuja, Gustawa Granzowa, stale przez nas “wujaszkiem Guciem” nazywanego. Czym Mickuny dla Słowackiego, a Szafarnia dla Chopina, tym dla mnie był Wołomin; a jeżeli wieś polska jako najczystszy, najbardziej lechicki wytwór obyczaju polskiego, jako rdzennie polskie środowisko i otoczenie, dające możność ciągłego i bezpośredniego stykania się z ludem, nie może pozostać bez silnego wpływu na serdeczne przywiązanie się do ziemi rodzinnej, do ojczyzny, to w moim życiu odegrał tę rolę Wołomin.

Czytaj dalej

Jadów, os., przedtem mko, nad rz. Ossownicą, pow. radzymiński, gm. i par. Jadów , o 7 w. od Łochowa. Posiada kościół par. murowany, sąd gminny okr. II, urząd gminny, szkołę początkową. Tutejszy kościół par. założony został w 1473 r. przez ks. mazowieckiego Kazimierza. Dzisiejszy zbudowany był po pożarze dawniejszego w 1768. Obecnie buduje się nowy murowany kościół. J. należy do dóbr hr. Zamojskich, którzy założyli tu w r. 1823 fabryki sukna, papieru i perkalików a jednocześnie wystarali się o podniesienie J . do rzędu miast. Po 1831 r. upadły jednak te fabryki. Około 1861 r. istniały tu fabryki wyrobów miedzianych, bawełnianych, płótna i tałesów, małych jednak rozmiarów. W 1827 r. było tu 54 i 437 mk.; w 1861 r. liczono 58 dm. (11 murow.) i 847 mk. (367 żydów). Par. J . dek. radzymińskiego, daw. stanisławowskiego, ma 4578 dusz. Gmina J . należy do sądu gm. okr. II, st. poczt, w Łochowie, liczy 5199 mieszk. i 22816 mr. obszaru.Czytaj dalej

W dniu 2 lipca otwarto też prawdziwie okazałą gospodę chrześćjańską we wsi parafjalnej Postoliskach, w powiecie Radzymińskim, gubernji Warszawskiej. Budynek na nią złożony z czterech izb i sklepu, został umyślnie wybudowany staraniem proboszcza, księdza Batogowskiego. W gospodzie tej każdy może się posilić za małe pieniądze i zabawić uczciwą pogawędką lub czytaniem gazety, która tam jest na zawołanie; w sklepie zaś, przy tejże gospodzie urządzonym, włościanie dostać mogą prawie wszystkiego, co w miasteczku na targach kupują, za wyłączeniem tylko napojów odurzających i tytuniu.

Jest w tejże wsi jeszcze i druga gospoda, urządzona już poprzednio z dawniejszej karczmy, w której dzierżawca propinacji, dziedzic wsi Fiukał, zniósł sprzedaż trunków, chociaż tym sposobem sam pozbył się dobrowolnie dochodu. Tak tedy jedna wieś Postoliska ma już aż dwie gospody, a ileż to jeszcze jest gmin, nawet całych powiatów, w których i ze świecą gospody nie znajdziesz, a tylko brudne karczmy, te szkoły pijaństwa i wszelkiego zepsucia.

Gazeta Świąteczna
R.2, nr 79 (9 lipca 1882)