Radzymin i Ciemne na mapie z 1850 roku
Gawęda o zjawie i oświatowych dążeniach zagubionej w mrocznej puszczy osady…
Ciemne, liczące ok. tysiąca mieszkańców i położone na południowy-wschód od Radzymina to dziś już właściwie jego przedmieście. Świetną komunikację zapewnia węzeł na trasie S8, na dodatek wieś leży przy drodze wojewódzkiej łączącej Radzymin z Wołominem. Miejscowość słynie z zakładów cukierniczych „Tago” i nie tylko…
Większość obrębu sołectwa Ciemne podobnie jak przed wiekami, zajmują zwarte kompleksy leśne, które przecina będąca w realizacji droga krajowa nr S8. Miejscowość jest nie tylko malownicza, ale i doskonale rozwinięta. Posiada sieć sklepów, obiekty usługowe, mniejsze firmy produkcyjne, w tym wytwórnię napojów. Może poszczyć się Zespołem Szkolno-Przedszkolnym a także studnią głębinową zwaną „źródełkiem”, która od lat cieszy się niesłabnącą popularnością wśród mieszkańców regionu.
Początki osadnictwa
Dzięki odkryciom archeologicznym wiemy, że osadnictwo na terenie obecnej wsi Ciemne sięga czasów prehistorycznych. Pierwsze ślady bytowania ludzi na tym terenie pochodzą z okresu środkowej i młodszej epoki kamienia (a więc osadnictwo rozpoczęło się tutaj już pomiędzy 7000–5000 rokiem p.n.e.). I choć człowiek prehistoryczny upodobał sobie rejon współczesnego pogranicza wsi z Nowym Jankowem, to jednak historyczne osadnictwo, które można uważać za właściwe początki znanej nam wsi Ciemne, rozwijało się pierwotnie na jej przeciwległym krańcu – w rejonie obecnej ul. Piłsudskiego, a więc w części nazywanej potocznie przez mieszkańców „małym Ciemnem”, (chociaż w tej sytuacji zdecydowanie lepszym określeniem wydaje się być „Stare Ciemne”).
Im głębiej w las tym… ciemniej
Można by rzec, że historia wsi Ciemne, podobnie jak biblijna historia świata rozpoczyna się od słowa. Na początku było „Ciemne”, a więc lokalna nazwa topograficzna, odnosząca się w średniowieczu do ciemnego, ponurego lasu, stanowiącego fragment Puszczy Słupeckiej i wchodzącego w skład ziem, należących do rodu Radzymińskich herbu Brodzic – założycieli lokacyjnego Radzymina. Przy czym, wydaje się, że była to nieoficjalna nazwa miejscowa, porządkująca lokalną rzeczywistość i używana wśród autochtonów, którzy na co dzień orientowali się w topografii przy użyciu bardziej szczegółowych określeń, aniżeli te, notowane w ówczesnych oficjalnych dokumentach. Wszak powiedzenie: „Znalazłem tego dorodnego borowika w Lesie Nadma opodal granicy z Czarną”, byłoby dla średniowiecznego radzyminiaka tak samo precyzyjne, jak współczesne powiedzenie sąsiadowi: „Miałem wczoraj stłuczkę. – Tak, a gdzie? – W Radzyminie” :).
Osada pośród puszczy
Zapewne na przełomie XV/XVI w. nieopodal owego ciemnego lasu, w którym pewnikiem i samym panom Radzymińskim przechodziły po plecach ciarki podczas polowania, rozpoczęło się karczowanie puszczy a na wyrudowanej, wypalonej polanie (tzw. „rudzie”) osiedlili się pierwsi mieszkańcy, dając początek osadzie, która z racji położenia, przyjęła funkcjonującą już nazwę miejscową – Ciemne. Ciemne, już jako wieś pojawia się w dokumentach z początku XVII w., (co przemawia za istnieniem osady także w XVI wieku). Na mocy kontraktu zawartego w 1605 r. pomiędzy Radzymińskimi a Leszczyńskimi („Intromissio Radzymin”) dobra radzymińskie, w tym Ciemne przechodzą w dzierżawę Leszczyńskich a następnie stają się ich własnością za sprawą małżeństwa zawartego pomiędzy Anną Radzymińską a Rafałem Leszczyńskim.
Ciemne strony dziejów radzymińskich
Wieś, od swego zarania wchodziła w skład dóbr radzymińskich, stąd była ściśle związana z ich losami przez wszystkie kolejne stulecia. Niewątpliwie XVII wiek był najtrudniejszym okresem w historii ziemi radzymińskiej, a więc także i Ciemnego. W pierwszej połowie stulecia, region dotknęły dwie epidemie, powódź oraz ogromny pożar Radzymina, które spowodowały upadek miasta i wyludnienie okolicznych wsi. Tragedii dopełnił „potop szwedzki”, podczas którego najeźdźcy doszczętnie zniszczyli całą okolicę, grabiąc wszelkie dobra i masowo mordując ludność. Nieszczęścia, które spadły na ziemię radzymińską sprawiły, że dawna wieś Ciemne najprawdopodobniej doszczętnie wyludniła się. Wskazują na to zapisy parafialne z 1778 r., w których nie wspomina się o wsi, a jedynie o nazwie terenowej, lokalizującej jedną z łąk kościelnych. Przypuszczenia o tragicznym losie Ciemnego zdają się potwierdzać także mapy z przełomu XVIII/XIX w., z których wynika, że było tu naówczas zaledwie kilka chałup. Okolica musiała być kolonizowana na nowo, o czym świadczy pojawiająca się w I poł. XIX w. nazwa Kolonia Ciemne, a do odrodzenia wsi przyczynili się zapewne osadnicy niemieccy.
W 1827 r. było tutaj zaledwie 5 domów i 47 mieszkańców. Ciemne było naówczas wsią czynszową zarobną co oznacza, że mieszkańcy zobowiązani byli do uiszczania czynszu w zamian za użytkowaną ziemię, oraz musieli chodzić do pracy na folwarkach właścicieli dóbr radzymińskich. Sytuacja mieszkańców uległa nieznacznej poprawie dopiero w II poł. XIX w., kiedy wraz z uwłaszczeniem włościanie zyskali więcej swobody. Ciemne, podobnie jak inne podradzymińskie wsie zaczęło się rozwijać, choć gospodarze nadal żyli biednie, a wielu przepijało z trudem zarobiony grosz w funkcjonującym we wsi szynku dworskim.
Ciemniaki do szkoły
Chociaż mieszkańców Ciemnego do dziś, co prawda niepoprawnie ale żartobliwie nazywa się Ciemniakami, to trzeba uczciwie powiedzieć, że Ciemnianie do ciemnych nie należeli i w okresie zaborów, na tle mieszkańców sąsiednich wsi wypadali wyjątkowo korzystnie pod kątem oświaty i edukacji. Stosunkowo szybko zauważono bowiem potrzebę zorganizowania we wsi szkoły, która zaczęła funkcjonować jeszcze przed I wojną światową. Jednoklasowa szkoła powszechna w Ciemnem założona została już w 1910 roku. Na początku, nauka odbywała się w wynajętej izbie u gospodarza Ignacego Stanisławskiego, a pierwszym nauczycielem młodzieży był Bolesław Sobkowicz. W 1914 r. szkoła miała już dwoje nauczycieli: Janinę Białobrzeską i Kazimierza Zatryba, a lekcje odbywały się w pomieszczeniu szkolnym, wynajmowanym od Jana Laskowskiego.
Daj pan cegłę, łaskawy panie, to pozwolimy polować
Zdecydowany rozwój oświaty w Ciemnem nastąpił z chwilą objęcia posady nauczycielskiej, a w późniejszych latach także kierownictwa szkoły, przez Janinę Januszewską, która w czasie I wojny światowej przeniosła się tutaj wraz z mężem Aleksandrem z pobliskiego Słupna. Gdy ustały wojenne zawieruchy a okolice Radzymina podnosiły się ze zniszczeń spowodowanych najazdem bolszewickim, Państwo Januszewscy zdobyli się na wspaniałomyślny gest. Mianowicie, rozumiejąc potrzebę solidnego kształcenia młodzieży w odrodzonej Ojczyźnie, w 1923 r. przekazali notarialnie część swojej działki pod budowę szkoły w Ciemnem. Inicjatywa ta spotkała się z wielkim entuzjazmem mieszkańców wsi, którzy w celu jak najszybszego zmaterializowania idei budowy szkoły, zawarli ciekawą transakcję z panem Kronenbergiem, właścicielem słynnej w okolicy cegielni. Otóż, w zamian za 40 tysięcy cegieł zaproponowali znanemu radzymińskiemu przedsiębiorcy i społecznikowi, wydzierżawienie swoich gruntów na modne w ówczesnym czasie polowania. Propozycja gospodarzy spotkała się z życzliwym przyjęciem i transakcja szybko została sfinalizowana.
Jednakże sama realizacja inwestycji i wyposażenie budynku zajęły kilka lat. Koniec, końców murowany gmach szkoły powszechnej w Ciemnem oddano do użytku we wrześniu 1929 r., dwa lata później placówka stała się szkołą dwuklasową, a 25 maja 1936 r. otrzymała sztandar, ufundowany przez lokalną społeczność.
Dzieci z ciemnego apelują do dzieci polskich
W okresie II RP szkoła w Ciemnem słynęła z patriotycznego kształcenia, a wymownym tego przykładem jest inicjatywa uczniów, którą dziś moglibyśmy z dumą nazwać programem edukacyjnym. Jak donosił „Kurier Poranny” z dn. 23 maja 1935 r., „w powodzi listów, które napływają do naszej redakcji w związku ze śmiercią Marszałka Piłsudskiego, jaskrawo wyróżnił się list dzieci ze szkoły powszechnej w Ciemnem, koło Radzymina”. Uczniowie, w odezwie opublikowanej na łamach gazety zaapelowali do młodzieży polskiej w kraju i za granicą o podjęcie inicjatywy realizowanej w szkole w Ciemnem, a polegającej na uczczeniu pamięci Marszałka zorganizowaniem w każdym tygodniu jednego dnia pracy dla Polski. „Na pewno we wszystkich polskich szkołach, w miastach i wioskach znajdą się takie dzieci, które w każdym tygodniu potrafią obmyśleć jakąś nową pracę, (…) o której będą mogły z dumą powiedzieć, że wykonały ją dla Polski”.
Szkoła naszą dumą

Postać Janiny Januszewskiej zapisała się w historii Ciemnego złotymi zgłoskami. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne była ona dobrym duchem miejscowej szkoły i autorytetem w środowisku pedagogicznym powiatu radzymińskiego. Zasługą Januszewskiej było również podźwignięcie szkoły ze zniszczeń i zorganizowanie w niej nauki tuż po II wojnie światowej. Wdzięczni mieszkańcy uczcili jej pamięć w oczywisty sposób – ustanawiając ją w 1997 r. patronką szkoły (obecnie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego), który mieści się w nowym o wiele okazalszym gmachu, wzniesionym w latach 90-tych XX w.
Dwie bitwy pancerne i jedna powietrzna
Ciekawostką z najnowszych dziejów Ciemnego, mogą być z pewnością tragiczne, a zarazem chwalebne wojenne epizody z udziałem nowoczesnego sprzętu wojskowego. W 1920 r. wieś, zajęta przez bolszewików w dn. 13 sierpnia stała się areną ciężkich, kilkudniowych bojów w ramach walk o Radzymin. Ostateczne odbicie Ciemnego, nastąpiło pod wieczór 15 sierpnia, kiedy to miejscowość odzyskały w krwawej walce, wsparte polskimi czołgami Renault FT-17, oddziały 85 Pułku Strzelców Wileńskich. Z kolei, 7 września 1939 r. Ciemne stało się areną bitwy powietrznej nad Radzyminem, podczas której strącone zostały trzy legendarne polskie bombowce PZL 37 „Łoś” z 216. Eskadry Bombowej. Jeden z samolotów rozbił się właśnie w okolicach Ciemnego, a z jego czteroosobowej załogi zginęli: kpr. strz. Stanisław Babiańczyk i kpr. strz. Florian Korek, pochowani na radzymińskim Cmentarzu Poległych.
Ciemne stało się także areną jednej z największych bitew pancernych II wojny światowej, stoczonej pomiędzy oddziałami radzieckimi i niemieckimi, latem 1944 r. Pamiątką po tamtych dramatycznych wydarzeniach są jeszcze fragmenty okopów, zachowane w okolicznych lasach.
Mroczny sekret ciemieńskiego lasu
W 2014 r. o Ciemnem usłyszał cały świat. (Dosłownie, bowiem w internecie można znaleźć nawet relacje po chińsku :). Wszystko za sprawą tajemniczej zjawy z ciemieńskiego lasu, a właściwie słynnego zdjęcia, na którym udało się ją przypadkowo utrwalić jednej z okolicznych mieszkanek. Spór o to, czy zdjęcie jest autentyczne czy też był to fotomontaż pozostaje nierozstrzygnięty do dziś, a miłośnicy zjawisk nadprzyrodzonych i sceptycy toczą dyskusje w tej sprawie na internetowych forach całego świata. Co prawda, co do istnienia samej zjawy zdania również są podzielone. Mieszkańcy różnie tłumaczą to zjawisko. Jedni łączą je z tragicznymi zdarzeniami z najnowszej historii, niekiedy z domniemaną zbrodnią, inni śmieją się i pukają w czoło. Wielu jednak potwierdza, że w tym lesie straszy. I być może coś rzeczywiście jest na rzeczy. Może nazwa Ciemne nie wzięła się znikąd? Ciemny las rosnący w tym miejscu przed wiekami mógł mieć swoje niesamowite sekrety. Jako ciekawostkę, że zjawa nie jest wymysłem naszych czasów, można przytoczyć wspomnienia z 1920 r., kiedy to żołnierze opowiadali o „jasnej pani”, która podczas bitwy wyszła z ciemieńskiego lasu. Widziało ją wielu. Czy była to „ta sama” zjawa? I czy ona w ogóle istnieje? Kto odważny, może to sprawdzić sam, odwiedzając Ciemne wieczorem. Miejscowi powiadają, że są takie noce, że w Ciemnem nawet uliczne latarnie świecą ciemniej, niż w innych miejscach, a mrok zdaje się być tak gęsty, że wywołuje gęsią skórkę.
Bez względu na to, jaka jest prawda wydaje się, że Ciemne może poszczycić się niesamowitą atrakcją turystyczną, która przy odpowiednim wykorzystaniu mogłaby stać się sensacją na miarę potwora z Loch Ness 😉
Radzyminiak
2/2018