Po odejściu z funkcji trenera Borysa Tokarskiego, trenerem siatkarzy Huraganu od września 1962 został ppłk mgr Wiesław Piotrowski, z którym jego podopieczni osiągali największe sukcesy. A tak o trenerze Piotrowskim pisała ówczesna prasa:

Olbrzymią rolę w walce o wejście do I ligi odegrał trener wołomińskich siatkarzy mgr Wiesław Piotrowski. Kiedy przyszedł do Wołomina wiedział, że czeka go żmudna i ciężka “orka”. Dzięki systematycznej, pełnej poświęceń pracy, wprowadzeniu żelaznej dyscypliny potrafił osiągnąć cel zamierzony. Wiesław Piotrowski jest postacią ogólnie znaną w światku siatkarskim. Absolwent AWF, były reprezentant Polski. Siatkówkę uprawia ponad 22 lata. Dzięki magicznym sztuczkom, jakich dokonywał na boisku, dzięki doprowadzonemu do perfekcji wyszkoleniu technicznemu zyskał miano “FAKIR”. W pracy trenerskiej miał i ma b. poważne osiągnięcia. Prowadził w ligowych bojach i Lotnika, był trenerem Kadry Narodowej.

Czytaj dalej

Od roku 1964 siatkówka uzyskała rangę dyscypliny olimpijskiej. W Tokio po raz pierwszy w dziejach sportu odbył się turniej tej popularnej gry. Pierwszy złoty medal olimpijski zdobyli siatkarze ZSRR, srebrny Czechosłowacja, a brązowy Japonia, co zostało uznane za swego rodzaju niespodziankę. Polacy nie zakwalifikowali się do turnieju olimpijskiego, jednak jeszcze przed olimpiadą pokonali późniejszych mistrzów olimpijskich sia tkarzy ZSRR. Piszę o tym dlatego, że dla kibiców wołomińskich nadarzyła się rzadka okazja oglądania na własnym terenie zespołów mających w swoich szeregach kadrowiczów.Czytaj dalej

Jest za piętnaście dwunasta. Centrum miasta jak wymarłe, tylko ulicą Warszawską i równoIegłymi do niej arteriami, środkiem jezdni ciągną w stronę peryferii grupki rozgorączkowanych ludzi. Niektórzy, zwłaszcza młodsi, gestykulują zawzięcie, zaperzeni, podekscytowani. Postronny obserwator z powodzi słów wyławia najczęściej jedno — huraganCzytaj dalej

W geometrii Euklidesa czytamy: przez punkt poza prostą można przeprowadzić tylko jedną prostą równoległą do danej prostej. Nie można jednak odnieść pewnika tego do życia społecznego, do życia indywidualnego, do sztuki. Wszystko to jest w życiu bardziej skomplikowane niż linia prosta, jako najbliższa łączność między dwoma punktami. W życiu, od człowieka do człowieka ciągną się meandry, powstają przerwy w transmisji, przerwy oczywiście pozorne, gdyż i one wypełnione są często burzliwymi uczuciami, choćby nawet najwytworniej maskowanymi.Czytaj dalej