„W Słowniku Geograficznym Królestwa Polskiego (t.VI, s.123) napisano: „Po urządzeniu wsi w 1820 r. było 53 rolników, prócz tego wieś posiada jedną osadę szkolną”. Z tej krótkiej notatki wnioskować należy, że pierwsza szkoła elementarna powstała w Markach na początku XIX wieku.Czytaj dalej

O wiekowości Klembowa świadczą wykopaliska z okresu międzywojennego, wśród których znaleziono naczynia, narzędzia i urny z prochami z czasów pogańskich. Odkopano również na dnie jeziorka ślady dawnej drogi kamiennej, która była niewątpliwie szlakiem handlowym z XII wieku.

W końcu XVIII wieku nabył Klembów gen. Franciszek Żymirski, który zorganizował tu szkółkę elementarną. Natomiast w 1830 r. na „Zamościu” pobudowano szkółkę z bali drewnianych, a w 1927 r. została wybudowana druga szkoła w centrum Klembowa. W czasie okupacji w Klembowie działała 7 – klasowa Publiczna Szkoła Powszechna, której kierownikiem był Stanisław Kuchna. Po działaniach wojennych, w styczniu 1946 r. rozpoczęła działalność szkoła 6-klasowa, siódmą klasę młodzież kończyła w Ostrówku.Czytaj dalej

Młodość w Krawcowiźnie

Jest na terenie wschodniego Mazowsza, dawnego powiatu Radzymin, spora, otulona lasami wieś. Nazywa się Krawcowizna. Nie jest to typowa polska wioska, gdzie domy mieszkalne i zabudowania gospodarcze uszeregowano wzdłuż drogi. W Krawcowiźnie obejścia gospodarcze rozrzucone są grupami po kilka rodzin lub pojedynczo na dużej przestrzeni kilkunastu kilometrów kwadratowych, a cała ta powierzchnia to obszary pól uprawnych, łąk, pastwisk i lasów. Zdarzało się, że ktoś zamieszkały na granicy terenu wsi rzadko docierał na skraj przeciwległy. Ja sam wszystkie zakątki poznałem dopiero w czasie okupacji, gdy byłem dorosłym człowiekiem i zajmowałem się sprawami konspiracji.Czytaj dalej

Zaraz po zakończeniu działań wojennych cały kraj energicznie przystąpił do odbudowy zniszczonych miast, wsi, zakładów przemysłowych, dróg, mostów i całej gospodarki. Rozgorzała zażarta i krwawa walka zbrojnego podziemia z władzą ludową, również na naszym terenie. Na ruch oporu związany z rządem polskim w Londynie spadły dotkliwe represje. Kadra dowódcza Armii Krajowej oraz wielu działaczy zastało aresztowanych. Czytaj dalej

Mieszkańcy Starego Grabia darzyli ją szacunkiem i sympatią. Uczniowie cenili za umiejętność przekazywania wiedzy i cierpliwość. Toteż, w 1999 roku, w 21 rocznicę Jej śmierci Rada Sołecka pod przewodnictwem  sołtys Heleny Maguzy, przy wsparciu mieszkańców, społeczności uczniowskiej i Rady Pedagogicznej szkoły na czele z dyrektorką Hanną Śniadałą, wystąpiła z wnioskiem do Rady Miejskiej w Wołominie o uhonorowanie pracy „Swojej Pani” i nadanie wiejskiej ulicy nazwy: Marii Magdaleny Cichorackiej.Czytaj dalej

 

  • 1905 – Stanisław Brzuszczyński pobudował dom przy ulicy Duczkowskiej róg Długiej (obecnie ulica Wileńska róg Legionów w Wołominie).
  • 1918 – Koniec I wojny światowej przyniósł po ponad stu latach niewoli, niepodległość Rzeczypospolitej. Szkolnictwo i oświata stanowiły w formującym się państwie jedną z najdonioślejszych dziedzin życia społeczno-kulturalnego. Nareszcie szkoła stała się polską. Myślała, czuła i uczyła po polsku, z polskich podręczników. To była niezwykła zdobycz państwa i społeczeństwa. Jednakże bieda tego państwa uniemożliwiała rozwój szkolnictwa na miarę marzeń Polaków żyjących w niewoli.

Czytaj dalej

Na pytanie: czy pamięta pan/pani wołomińską rodzinę Bohuszów? – najczęściej w odpowiedzi słyszałam: o, tak, pamiętam – lekarza… I to jest prawda, ponieważ Eugenia i Bolesław Bohuszowie mieli dwóch synów: Sławomira i Bohdana. Pierwszy był lekarzem internistą, drugi chirurgiem ortopedą. Dziś obaj, niestety nie żyją. Najmłodszym dzieckiem państwa Bohuszów jest córka Teresa – ekonomistka i rodzinna archiwistka. To dzięki m.in. pani Teresie napisałam biografie jej rodziców i wuja Bolesława Pławskiego – wołomińskich nauczycieli.Czytaj dalej

Był nauczycielem 7-klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej nr 2 w Wołominie. Urodził się 13 lutego 1891 roku w Jadowie, tu mieszkał do 1913 roku. Ukończył Seminarium Nauczycielskie. Jego marzeniem była praca z dziećmi i młodzieżą. I tak też się stało – był nauczycielem z zamiłowania.

Pierwszą organizacją, do której wstąpił w 1917 roku był Związek Nauczycielstwa Polskiego. Pierwszą pracę powierzył Panu Bolesławowi wójt Gminy Lipie powiatu grójeckiego, ziemi warszawskiej. Było to pełnienie obowiązków nauczycielskich do 1 stycznia 1921 roku w szkole w Lipiu.Czytaj dalej

W 1918 r. w Zielonce pierwszą szkołę utworzono z inicjatywy kpt. Wacława Olbrychta w jego domu, przy ul. Mickiewicza 3. Były to dwie izby, z których jedną przeznaczono na klasę, a drugą na szatnię. W kronice napisano: „Szkoła ta poza tablicą niczym nie przypomina dzisiejszej szkoły, gdyż nie posiada ani odpowiedniego umeblowana, ani podręczników, nie mówiąc już o jakichkolwiek pomocach szkolnych”. Przychodzili tu uczniowie z Zielonki, Siwek, Fugu, Kobylaka i Turowa, przynosili książki, takie jakie posiadali w domu, a nauczyciel Władysław Kaniewski korzystając z tej „pomocy” przygotowywał lekcję indywidualną dla każdego ucznia, tu napotykał na trudności związane z wiekiem i umiejętnościami uczniów.Czytaj dalej

Jan Mierzejewski, mieszkaniec Wołomina, urodził się w 1929 r. Gdy wybuchła II wojna światowa miał 10 lat i kończył czwartą klasę Publicznej Szkoły Powszechnej Nr 1, na Wileńskiej. Do klasy piątej, szóstej i siódmej szkoły nr 1, chodził na Warszawską, gdzie wcześniej znajdowała się szkoła żydowska. W latach 1943-1945 pierwszą i drugą klasę gimnazjum ukończył na tajnych kompletach. U p. Bolesława Pławskiego, na I piętrze, w murowanym budynku róg Kościuszki i Lipińskiej uczył się fizyki i matematyki, na język niemiecki i polski biegał na ulicę Poniatowskiego, do „Prefinka”, nauczyciela wysiedlonego z ziem zachodnich. U Ireny Tubielewiczówny na Warszawskiej 29 m.3 poszerzał wiadomości z historii, historii starożytnej i łaciny.Czytaj dalej

Zachowane informacje na temat szkolnictwa parafialnego w Kobyłce sięgają XV –XVIII w. W 1609 r. przełożonym szkoły był Jan z Pokrzywnicy, a „dziesięcina dla szkoły w wysokości 16 florenów pochodziła z folwarku Czarna”. W 1701 r. nieopodal kościoła mieściła się „chałupa dla bakalarza”. W 1755 r. Marcin Załuski sprowadził zakon jezuitów, którzy prawdopodobnie mieli pieczę nad szkółką parafialną, np. Jan Bohomolec odpowiedzialny był za „organizację ćwiczeń duchowych”. W latach późniejszych o szkolnictwo jezuickie dbali: Wojciech Mokronowski i Marcin Kurzeniecki. Po jezuitach parafię przejęli bernardyni: „z warunkiem szczególnej opieki nad szkółką wiejską miejscową i zapewnieniem uczestnictwa w pracach nauczycielskich”, następnie w 1873 r. parafię przejęli księża diecezjalni.Czytaj dalej

Wacław Nowotny –  23.III.1904 – 23.IV.1985

Artykuł powstał dzięki Pani Danucie Dużyńskiej, która udostępniła wspomnienia Wacława Nowotnego i pamiątki rodzinne. Panu Ryszardowi Musiałowiczowi dziękuję za pomoc w poszukiwaniu materiałów.

W 2009 r. minęła 105-ta rocznica urodzin Wacława Nowotnego, technologa szkła, specjalisty w dziedzinie budowy pieców szklarskich, a przede wszystkim prekursora i inicjatora rozwoju przemysłu szklarskiego w powojennej Polsce oraz pedagoga i autora kilkudziesięciu podręczników fachowych z zakresu szklarstwa. W pamięci mieszkańców powiatu wołomińskiego Wacław Nowotny zapisał się jako współorganizator i długoletni pedagog Technikum Przemysłu Szklarskiego w Wołominie.Czytaj dalej

Linię kolei wytyczono z Pragi przez wsie: Ząbki, Zieleńce (Zielonka) i Wołomin. W 1862 r. Kolej Warszawsko – Petersburska została oddana do użytku, a pierwszy przystanek usytuowano w Wołominie. W wyniku budowy kolei wołomińskie dobra Ludwika Meyera zostały rozdzielone na dwie części. Około 17 morg gruntów ornych i pastwisk folwarcznych zajęto na rzecz kolei. Na początku XX w. carski, emerytowany policjant, Turkiett zbudował wielki, drewniany zajazd kryty gontem, zwany „Pod Strzechą”. Podróżni oczekiwali tam na przyjazd pociągu lub na wozy odwożące na wieś (zajazd mieścił się na terenie obecnego banku PKO BP). Właściciel zajazdu prowadził obok jadłodajni sale bilardowe, taneczne, a na górze urządził pokoje gościnne. Izaak Zilberstein przy drodze zwanej Dworską (dziś ulica Kościelna) założył restaurację i piwiarnię. Na terenie Wołominka założono karczmę „Na Czerwonce”. Obok powstało kilkanaście domów noclegowych i hoteli. Największy z nich to hotel „Bristol” Icka Fliderbauma. Ponieważ świecił pustkami, w latach późniejszych zorganizowano w nim schronisko dla osób starszych.Czytaj dalej