Na początku sierpnia 1944 roku Zygmunt Brzuszczyński pod przybranym nazwiskiem Marceli Patoka został aresztowany w Wołominie, i wraz z grupą 460 osób 10 sierpnia 1944 roku wywieziony w głąb Niemiec. Prawdopodobnie do 20 września 1944 roku przebywał w obozie dla jeńców radzieckich w Paderborn, od 20 do 25 września 1944 roku w obozie przejściowym w Soest, następnie został skierowany do cywilnego obozu pracy w Eichen k. Siegen, do Gemeinschaftslager39 493914.112 (?). Pierwszą Postkartę z Eichen wysłał 27 września 1944 roku, na adres siostry żony – Stefci, do Sochaczewa, w której pisał:

„Po długich i ciężkich tarapatach znajduję się w Westfalii, pracuję w fabryce blachy. Jasia (żona, A.W.), ani nikt w Wołominie nie wiedzą co się ze mną stało, bowiem w dniu 10 sierpnia 1944 roku wyszedłem rano po chleb i zostałem zatrzymany i tu przewieziony. W wolnych chwilach siedzę w baraku i wyglądam przez okno, a jest tu piękna okolica, miejscowość nasza znajduje się między górami porośniętymi świerkami i krzakami (…). Stefciu, jeśli będziesz mogła to przyślij mi ciepłą bieliznę, skarpetki i papierosy Junoki40, albo tytoń”41.Czytaj dalej

(ur. 1873 − zm. 5 V 1939 w Wołominie)

Ekonomista bankowy, prokurent banku. Główny dyrektor fabryki maszyn rolniczych i odlewni żelaza w powiecie węgrowskim (1898−1910). Twórca placówek kulturalnych, organizator szkoły dla dzieci robotników i orkiestry fabrycznej. Założyciel Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowej we wsi Stoczek, pow. Węgrów. Mieszkaniec Wołomina od 1913 (ul. Książęca, po przemianowaniu ul. 6 Września, od 2018 ul. Danuty Siedzikówny „Inki”). Budowniczy, współwłaściciel (z Michałem Kone), kierownik fabryki maszyn rolniczych i odlewni żelaza działającej od 1914.Czytaj dalej

Nie ma biografii Adama Mickiewicza bez wspominania Nowogródka, lub Fryderyka Chopina bez Żelazowej Woli, a także… Haliny Marii Brzuszczyńskiej bez wspomnienia Wołomina i jej najbliższych. Gdyby żyła miałaby dziś 90 lat.

Ojciec i córeczka tatusia

W 1942 roku Zygmunt Brzuszczyński zamknął biuro pisania podań i ukrywał się przed prześladowaniami Gestapo, zmienił nazwisko na Marceli Patoka. W atmosferze zagrożenia życia wychowywały się jego dzieci: Zbyszek, Januszek i najstarsza Halinka. Ona pomimo swoich 14 lat, stała się niezwykle dorosła, odważna, oddana pracy konspiracyjnej, przyjęła pseudonim „Mała”.Czytaj dalej

Nie ma biografii Adama Mickiewicza, bez wspominania Nowogródka, lub Fryderyka Chopina bez Żelazowej Woli, a także… Haliny Marii Brzuszczyńskiej bez wspomnienia Wołomina i jej najbliższych. Gdyby żyła miałaby dziś 90 lat.

Okres nauki w Publicznej Szkole Powszechnej stopnia III nr 1 róg ulicy Duczkowskiej 28 (obecnie Wileńska 32) i ulicy Długiej (obecnie Legionów) Halinka rozpoczęła jako siedmiolatka, w 1935 roku, w klasie koedukacyjnej. Już dnia 11 Listopada uczestniczyła w pierwszej szkolnej uroczystości poświęconej odzyskaniu przez Polskę niepodległości, co prawda nie wiedziała dokładnie dlaczego trzeba ten dzień święcić, a ponieważ na świetlicy szkolnej pojawiło się radio z gramofonem elektrycznym pomyślała, że to jest główny powód radości starszej młodzieży i dorosłych.Czytaj dalej

Nie ma biografii Adama Mickiewicza, bez wspominania Nowogródka, lub Fryderyka Chopina bez Żelazowej Woli, a także… Haliny Marii Brzuszczyńskiej bez wspomnienia Wołomina i jej najbliższych. Gdyby żyła miałaby dziś 90 lat.Czytaj dalej

(ur. 4 IV 1889 w Karczewcu, pow. Węgrów − zm. 5 XII 1972 w Wołominie)

Piekarz, s. Aleksandra i Tekli z d. Chróścickiej, mąż Heleny z d. Modzelewskiej (1889−1971), ojciec Eugeniusza Szczepana (1911−1981), Jadwigi (1913−1997), Kazimiery (1915−1992), Janiny Elżbiety (1919−1988), Lucyny (1922−2014), Romana (ur. i zm. 1924) i Aleksandra Szymona (1926−2015) – rzemieślnika. Absolwent Publicznej Szkoły Powszechnej w Karczewcu (1900), czeladnik rzemiosła piekarniczego w piekarni Juliana Garbolewskiego w Jadowie (1906).Czytaj dalej

Zbigniew Jugo

(ur. 1 I 1923 w Warszawie – zm. 25 XI 1944)

Strażak, s. Albina (1896–1944/1945) i Marianny z d. Abram (1898–1993), brat Ryszarda (1925–1993) [zob.], Mieczysława (1926–1983), Haliny i Zofii, mąż Henryki z d. Brzezińskiej (ur. 19 IV 1923), ojciec Elżbiety (ur. 8 VII 1944). Absolwent gimnazjum w Warszawie, słuchacz i pracownik w Oficerskiej Szkole Przeciwpożarowej w Warszawie. Harcerz w Wołominie.Czytaj dalej

(ur. 19 III 1897 w Warszawie – zm. 18 V 1970 w Wołominie)

Ekonomista, s. Lucjana – piekarza i Józefy z d. Zielińskiej, mąż Janiny z d. Leśniewskiej (1907–2001), ojciec Haliny Marii (1928–1944) [zob.], Zbigniewa, Janusza i Jacka Władysława, teść Jolanty Brzuszczyńskiej z d. Szymborskiej (1962–2013). Absolwent 7-klasowej Szkoły Handlowej Artura Jeżewskiego przy ul. Wilczej 64 w Warszawie (1916). Starszy sierżant w 8. Polowej Autokolumnie, 9. Polowej Autokolumnie i w Autokolumnie Naczelnego Wodza Marszałka Józefa Piłsudskiego (1919−1921). Po ukończeniu służby wojskowej pracownik w Urzędzie Śledczym w Centrali Badań Lotniczych (1921–1927), sekretarz Sądu Grodzkiego w Wołominie (1927–1933).Czytaj dalej

Ur. 31 I 1928 w Wołominie – zm. 20 VII 1944 w Majdanie k. Wołomina

Uczennica, c. Zygmunta Brzuszczyńskiego (1897–1970) i Janiny z d. Leśniewskiej (1907–2001), siostra Zbigniewa, Janusza i Jacka Władysława. Absolwentka Publicznej Szkoły Powszechnej nr 2 (żeńskiej) przy ul. Wileńskiej 28 (obecnie ul. Wileńska 32) w Wołominie (1940), uczennica pierwszej klasy Prywatnej Koedukacyjnej Szkoły Handlowej przy ul. Peronowej 5 w Wołominie (1940–1941). Mieszkała w willi Stanisławówka A przy ul. Piaskowej 3 w Wołominie (1928−1944). Sanitariuszka i łączniczka ps. „Mała”, „Irka” w Oddziale Sanitarnym Pomocniczej Służby Kobiet. Wolontariuszka w Szpitalu Miejskim przy ul. Powstańców 3 w Wołominie, gdzie współpracowała z dr Wandą Pruszyńską. Łączniczka sekcji dywersyjno-propagandowej Narodowych Sił Zbrojnych.Czytaj dalej

Władysław Złotek urodził się 26 października 1903 r. w rodzinie chłopskiej, we wsi Wrzawy, pow. tarnobrzeskiego. W 1926 r. ukończył Państwowe Seminarium Nauczycielskie w Rudniku nad Sanem. Posadę nauczycielską z braku wolnych etatów w szkołach otrzymał dopiero z dniem 1 maja 1927 r. i to tylko na okres 2 miesięcy – maj i czerwiec. Od 1 listopada 1927 r. do 31 sierpnia 1929 r. uczył w szkołach powszechnych w Grabinach i Kalinowcu, pow. węgrowskiego. Po zawarciu związku małżeńskiego został przeniesiony wraz z żoną Józefą do szkoły powszechnej dwuklasowej w Polkowie-Segałach, w której pracował do 31 sierpnia 1945 r. Z uwagi na konieczność kształcenia w szkołach średnich własnych dzieci z dniem 1 września 1945 r. został przeniesiony na własną prośbę do Szkoły Podstawowej nr 1 w Kobyłce. W szkole tej uczył geografii, biologii, śpiewu i wychowania fizycznego w klasach wyższych. Od 1 września 1949 r. do 15 grudnia 1951 r. pełnił obowiązki kierownika Szkoły Podstawowej nr 2 w Kobyłce-Stefanówce.Czytaj dalej

Pamiętniki, wspomnienia osób pochodzących ze wsi opisujących swoje życie, własne doświadczenia wiejskiego dziecka sprzed półwiecza oraz obecne obserwacje świadczą według mnie o jednym – dziecko wiejskie zawsze miało i dotychczas ma „pod górkę”. Tyle, że teraz ta „górka” może trochę mniej stroma, może trochę mniejsza, może trochę inna, ale niestety jest to zawsze „górka”.Czytaj dalej

Po wielu tygodniach „wędrówki” po powiecie wołomińskim powróciłam do miejsca wyjścia. A stało się to za przyczyną uważnych czytelników, zainteresowanych historią swojego miejsca zamieszkania, a szczególnie powstania szkolnictwa w ich miastach i wsiach. W artykule pt. „Kiedy zabrzmiał pierwszy dzwonek?” zamieszczonym w „Wieściach Podwarszawskich” nr 40 z 7 października 2011 r. wspominałam o początkach szkolnictwa w gminie Wołomin, m.in. w Ossowie. Wówczas zadałam pytanie – Kiedy po raz pierwszy odezwał się dzwonek w ossowskiej szkole?Czytaj dalej

Na tablicy (ul. Ogrodowa 1A w Wołominie) poświęconej nauczycielom ziemi wołomińskiej, zamordowanym przez hitlerowskiego okupanta w latach 1939-1945, umieszczono dwanaście nazwisk. Wśród nich znajdują się Anna Zawadzka i Bronisław Zawadzki. Dziś, po prawie 27 latach od chwili odsłonięcia tej tablicy wiem, że żona Bronisława miała na imię Aleksandra i była nauczycielką… swoich pięciorga dzieci: Marysi, Mundka, Wandy, Sabiny i najmłodszego Stefanka. Była rodzoną siostrą: Anieli, Eugenii, Stanisławy, Karola, Wacława i Telesfora Badetków. I to nazwisko rodowe Aleksandry – „Badetko” było dla mnie drogowskazem prowadzącym do odnalezienia jej dzieci. Marysia Wawrzynowska i Mundek już nie żyją. Sabina mieszka w Pyrzycach, a w Warszawie Wanda i Stefan, dzięki którym poszerzyłam biografię ich rodziców.Czytaj dalej