– Ja w ogóle nie przywiązuję wagi do medali i odznaczeń,| może dlatego, że mam ich bardzo dużo. Jako jedna z pierwszych dostałam Medal Edukacji Narodowej. Dla mnie najważniejsza jest ludzka pamięć. Bo tak naprawdę, co teraz młodych ludzi obchodzi nauczyciel, który uczył dwadzieścia lat temu. Odznaczenie jest symbolem wdzięczności. Mam uczniów rozrzuconych po całym Świecie, którzy mówią, że lata, kiedy ich uczyłam, były najpiękniejszymi w ich życiu. Nie pamiętają bomb, okupacji, tylko te komplety w małym drewnianym domku przy ulicy Lipińskiej.Czytaj dalej

Po wielu tygodniach „wędrówki” po powiecie wołomińskim powróciłam do miejsca wyjścia. A stało się to za przyczyną uważnych czytelników, zainteresowanych historią swojego miejsca zamieszkania, a szczególnie powstania szkolnictwa w ich miastach i wsiach. W artykule pt. „Kiedy zabrzmiał pierwszy dzwonek?” zamieszczonym w „Wieściach Podwarszawskich” nr 40 z 7 października 2011 r. wspominałam o początkach szkolnictwa w gminie Wołomin, m.in. w Ossowie. Wówczas zadałam pytanie – Kiedy po raz pierwszy odezwał się dzwonek w ossowskiej szkole?Czytaj dalej

U progu niepodległości Polski w 1918 r. Wołomin liczył niewiele ponad 6 tys. mieszkańców, jednak po wojnach o granice odrodzonej Rzeczypospolitej zaczął się szybko rozwijać i w 1924 r. miał już prawie 14 tys. ludności. Pełne ożywienie w przemyśle, powojenny rozmach budowlany, napływ mieszkańców z okolicznych wsi, stopniowa urbanizacja tychże wsi zrodziły nowe potrzeby społeczne, w tym w zakresie oświaty. Szkoła Podstawowa nr 1 powstała już w 1913 r. Do dzisiaj mieści się w starym budynku przy rogu ulic Legionów i Wileńskiej. Pod koniec I wojny światowej, w 1917 r. funkcjonowały w mieście dwie szkoły: państwowa i Macierzy Szkolnej, podlegająca opiece Rady Głównej Opiekuńczej. Kierownikiem szkoły państwowej był Bronisław Pardo, a od 1920 r. –
Kazimierz Czajkowski. Pracowało w niej wraz z kierownikiem pięciu nauczycieli, w tym Józef i Natalia Kwapiszewscy. Szkoła miała tylko cztery klasy.Czytaj dalej

Prawdopodobnie w 1830 r. w Strachówce „dwór” pobudował drewniany budynek z przeznaczeniem na „uczyliszcze”. Uczęszczały tu dzieci służby folwarcznej i gospodarzy z okolicznych wiosek. Jednoizbowa szkoła mieściła 120 uczniów w czterech oddziałach. W 1927 r. Kuratorium Okręgu Szkolnego w Warszawie wydało pozwolenie na budowę 7-klasowej szkoły powszechnej. Jednak budowę odkładano ze względu na brak środków, dopiero w 1936 r. założono fundamenty i wzniesiono mury do pierwszego piętra i na tym budowę przerwano. Podczas II wojny światowej budynek uległ dewastacji. Dopiero w 1946 r. zabrzmiał dzwonek szkolny. Kierownikiem został Stefan Kmieciński.Czytaj dalej

Początki działalności szkoły w Dąbrówce sięgają okresu bardzo smutnego dla naszej ojczyzny, czyli okresu rozbiorów. Wieś wraz z okolicznymi ziemiami weszła, na mocy bezprawnych aktów rozbiorowych w skład Imperium Carskiego. W 3-oddziałowej szkole przeznaczonej dla uczniów z całej gminy Małopole nauka elementarnego czytania i liczenia odbywała się w języku rosyjskim, z rosyjskich książek.Czytaj dalej

Pana Romualda i jego żonę Władysławę poznałam w latach sześćdziesiątych. Mieszkali przy ulicy Paplińskiego, obecnie Wileńskiej 21 m. 9, na drugim piętrze, nad Państwowym Przedszkolem nr 1, w którym odbywałam praktyki
pedagogiczne. Lubił patrzeć na rozbrykaną gromadkę dzieci wychodzących na spacer. Uśmiechał się i śpiewnym, kresowym głosem upominał, aby były grzeczne. W latach osiemdziesiątych, już jako dyrektor Państwowego Przedszkola nr 10 przy ulicy Prądzyńskiego 3 w Wołominie, biegałam na ulicę Kościelną do introligatorni pana Romualda z różnymi czasopismami do oprawienia. Dziś nie ma zakładu i nie ma mistrza, który najpierw był nauczycielem…Czytaj dalej

Dzwonek szkolny – niezależnie od kształtu i dźwięku w dalszym ciągu oznacza początek i koniec lekcji. Dawniej – był mały, ręcznie obsługiwany przez szkolnego woźnego. Później – mechaniczny, elektryczny a obecnie elektroniczny, który przywołuje uczniów do klasy, w niektórych szkołach, w krótkim czasie po nim rozlega się następny, który oznacza spóźnienie. W Polsce spotykany w różnych szkołach od powszechnych poprzez podstawowe, gimnazjalne, zawodowe, średnie, policealne i inne. Nie dzwoni w przedszkolach, szkołach wyższych, uniwersytetach i politechnikach. Niezależnie od budowy i dźwięku odzywa się od dawna również dla podkreślenia uroczystej chwili rozpoczęcia działalności szkoły.Czytaj dalej

Po ostatnim artykule na temat historii kościoła w Postoliskach za probostwa ks. Aleksandra Bujalskiego (1925-1928) i ks. Romana Adamskiego (1928-1946) skontaktował się z nami pan Edward Kur. Słusznie zwrócił uwagę, że osobą która uratowała neogotycką świątynię od zniszczenia przez Niemców w sierpniu 1944 roku była nie matka ks. Adamskiego lecz Henryka Kurówna, córka ówczesnego organisty Mateusza.Czytaj dalej

Nadanie imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego wołomińskiej szkole bierze swój początek w drugiej połowie lat trzydziestych XX wieku. Miała być z kolei piątą szkołą powszechną. Powstał piękny „Projekt 7-mio klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej im. Józefa Piłsudskiego w Wołominie”. Wówczas w murach rozpoczętej budowy pozostawiono Akt Erekcyjny następującej treści:Czytaj dalej

Po klęsce Powstania Listopadowego władze carskie podjęły walkę z polską oświatą, jednak Komisja Rządowa Spraw Wewnętrznych, Duchownych i Oświecenia Publicznego zezwoliła na otwieranie szkół elementarnych pod warunkiem prowadzenia wychowania religijno–moralnego. Wówczas, po 1830 r. w Kukawkach powstała czteroklasowa szkoła w dawnym niemieckim Domu Modlitwy. W murowanym budynku jedną izbę przeznaczono na klasę, a drugą na mieszkanie dla nauczyciela. Program tej szkółki obejmował naukę czytania i pisania w języku polskim, cztery działania arytmetyczne oraz religię. Nauczyciel uczył też rysunku prostych figur geometrycznych, a także przekazywał praktyczną wiedzę na temat miar i wag. W 1838 r. w/w Komisję zlikwidowano, a szkołę elementarną nazwano początkową.Czytaj dalej

W 1932 roku dwudziestotrzyletnia panna „Helena Zofia Tabaszewska rodem z Trzebini po zakończeniu studjów z zakresu pedagogicznego (dział rachunkowości handlowej) i złożeniu dyplomowego egzaminu klauzurowego oraz ustnego otrzymała dyplom (…) na podstawie rozprawy naukowej pt. „Instytucje popierające eksport Polski”. Cztery lata nauki w krakowskiej Wyższej Szkole Handlowej dały jej solidne przygotowanie teoretyczne do przyszłej pracy. Na praktykę przyjechała do Warszawy i rozpoczęła pracę… w Centrali PKO w Wydziale Oszczędnościowym.Czytaj dalej

Kazimiera była córką państwa Olszewskich: łagodnego Karola i energicznej, trochę nerwowej Rozalii – właścicieli dworu w Zabrańcu. W wieku 13 lat poznała Jana Sałygę, który w 1925 roku przyjechał nauczać dzieci. 1- klasowa szkoła, mieściła się w jej rodzinnym domu, tu też był pokoik dla nauczyciela. Wtedy darzyła „Pana Nauczyciela” szacunkiem należnym osobie starszej i „ważnej”, z czasem…Czytaj dalej

Arciechów, Borki, Cegielnia, Ciemne, Dybów, Emilianów, Łąki, Łosie, Nadma, Załubice, Ruda, Rżyska, Sieraków, Słupno, Wiktorów, Zawady, Zwierzyniec – to m.in. wsie gminy Radzymin. W niektórych z nich, wiele lat temu działalność rozpoczynały szkoły tzw. jednoklasówki. Szkoły te nie posiadały odpowiednich budynków, brakowało w nich nauczycieli, z których tyko nieliczni ukończyli seminaria nauczycielskie. Realizowały program w zakresie czterech klas, nie spełniający głównego celu – likwidacji analfabetyzmu, który górował na wsi. Pieniędzy tak samo jak i dziś brakowało, nawet pomimo wsparcia ze strony Towarzystwa Budowy Publicznych Szkół Powszechnych.Czytaj dalej