Miljonowa firma Briggs w Markach pod Warszawą, zbogaciwszy się w naszym kraju, sumiennie ochrania swe mienie, jak to widać z niniejszej sprawy, osądzonej wczoraj w zjeździe sędziów pokoju 1 okręgu gub. Warszawskiej – sprawy z oskarżenia Fryderyka Billan o kradzież ekskrementów ludzkich. Mianowicie, w pewną noc majową r. b. czujni stróże dostrzegli, iż b. robotnik Briggsa, niejaki Billan, obecnie posiadacz kawałka gruntu, podjechawszy do fabrycznych miejsc ustępowych zaczerpnął nieco zawartości i nałożył je na swój wóz. Stróże zatrzymali „przestępcę”, a administracja fabryczna za pośrednictwem obrońcy przysięgłego domagała się surowej kary dla złodzieja „mienia fabrycznego”.Czytaj dalej

W poniedziałek 12-go września rodzina, przyjaciele i liczna gromada włościan odprowadzili na na cmentarz w Jadowie zwłoki ś.p. Bronisławy z Koskowskich Babczyńskiej. Zmarła była kobietą wielkiego serca, przeszła przez życie czyniąc dobrze, i w tem znajdowała szczęście swoje. Szczególną miłością otaczała lud wiejski. W domu rodziców, w Chrzęsnem pod Tłuszczem, patrzała na szczerą wzajemną życzliwość mieszkańców dworu i chat. Mieszkając z rodziną na wsi zżyła się z sąsiadami włościanami, umiała z nimi cieszyć się i smucić, rozumieć ich potrzeby i odczuwać troski.Czytaj dalej

W sobotę zjechała komisja z naczelnikiem powiatu na czele do Wołomina, gdzie dokonała oględzin pierwszej w tej miejscowości rzeźni, poczem nastąpiło urzędowne jej otwarcie. Odtąd w Wołominie nie wolno będzie, jak dotąd, bić bydła, ani trzody chlewnej w komórkach domów prywatnych w najokropniejszych warunkach hygjenicznych oraz bez żadnej kontroli weterynaryjnej .Rzeźnia, urządzona podług ostatnich wymagań techniki i hygjeny, powstała dzięki staraniom dziedzica Henryka Wojciechowskiego i miejscowych obywateli.Czytaj dalej

Oryginalny wypadek wydarzył się w Postoliskach w g. warszawskiej. W tych dniach podczas burzy uderzył piorun w miejscową plebanię, w chwili, gdy proboszcz ks. Bolesław Koskowski skończył nabożeństwo. Ksiądz wybiegł natychmiast, nakazując bić w dzwony na ratunek. W chwili, gdy ludność miejscowa przybiegła, ażeby nieść pomoc i udaremnić pożar, uderzył piorun po raz drugi i szerzący się już pożar stłumił.

Wiadomości Maryawickie
R.2, nr 56 (16 lipca 1910)

Tytus Babczyński, b. profesor Szkoły Głównej,długoletni dziekan wydziału matematycznego Uniwersytetu Warszawskiego, kawaler orderów, emeryt i b. obywatel ziemski, po długich cierpieniach, zasnął w Bogu dnia 19-go czerwca 1910 r. w majątku Ulasek, przeżywszy lat 80. Pogrążeni w głębokim smutku: żona, córka, syn, zięć, wnuki i rodzina zapraszają krewnych, przyjaciół, kolegów i znajomych na nabożeństwo żałobne, odbyć się mające w kościele św. Anny (po-bernardyńskim) na Krak. Przodmieściu dnia 22-go czerwca, we środę, o godz. 11-ej z rana, oraz na eksportację zwłok, zaraz po skończonem nabożeństwie, na cmentarz powązkowski do grobu rodzinnego. Osobne zaproszenia rozsyłane nie będą.

Kurjer Warszawski
R.90, nr 169 (21 czerwca 1910)

Ogół mieszkańców okolicy, przez którą przebiega kolejka marecka, wdzięcznym jest i pozostanie za poruszenie tak ważnej sprawy, jak wypadki zbyt częste na tejże kolejce, a stale przemilczane przez organy prasy warszawskiej, nie chcącej widzieć tego, co przedewszystkiem w imię dobra ogółu spostrzedzby należało. Do uwag p. L. V. J. w tej sprawie wypowiedzianych, pragnę i ja dorzucić kilka słów, aby przekonać ogół, do jakiego stopnia arogancya żydowska drwi sobie z wszelkich przepisów, praw i obowiązków względem tych, którzy zmuszeni zostali korzystać z narzuconej nam kolejki.Czytaj dalej

— Z ruchu kooperatywnego. Z inicjatywy Zarządu Kółka rolniczego w Klembowie zamierzono urządzić spółkową mleczarnię włościańską, prowadzoną przez odpowiedniego specjalistę. Mleczarnia taka będzie pierwszą w powiecie radzymińskim, bardzo ubogim we wszelkie kooperacje i zrzeszenia. Silną agitację pod tym względem prowadzi prezes Kółka C. T. R. ks. Jakób Dąbrowski, pragnąc podnieść dobrobyt wśród ludności wiejskiej.

Ziemia Lubelska R.5, nr 102
16 kwietnia 1910

Z licznych spraw, wcale przez prasę nie poruszanych, pragnę zwrócić uwagę na przykrą bolączkę, szerzącą śmierć i zniszczenie tuż pod wielką Warszawą, która spokojnie przemilcza o tem, co się dzieje za jej rogatkami, choć szeroko pisze o tem np. co słychać nawet w Afryce i Ameryce. Przed 20 z górą laty wydane było pozwolenie rządu na przeprowadzenie tramwaju konnego z boku szosy od Pragi do Radzymina. Wkrótce potem pozwolono siłę koni zamienić na siłę pary, czyli z tramwaju zrobiła się kolejka wązkotorowa. W zasadzie, dla pasażerów nic się jednak prawie nie zmieniło, bo dotąd widzimy najpierwotniejsze porządki na tej kolejce, choć wysokie ceny biletów upoważniają do wymagania tego, co więcej przypomina postęp i kulturę. Ale i to jeszcze pominąć można milczeniem wobec sprawy nierównie boleśniejszej.Czytaj dalej

Ks. Stanisław Kuczyński, dotychczasowy proboszcz par. Klembów, dekanatu radzymińskiego, uzyskał translokatę do Marek pod Warszawą. Ks. Kuczyński pozostawia po sobie w Klembowie powszechny żal, jako gorliwy sługa ołtarza i wybitny obywatel kraju. Przez czas krótkiego tutaj pobytu zdołał podnieść z upadku miejscową świątynię fundowaną na początku ubiegłego stulecia przez jenerała wojsk polskich Franciszka Żymirskiego, gruntownie ją restaurując i rozszerzając, zawiązał straż ogniową ochotniczą, Kółko rolnicze C. T. R., których sam był prezesem, założył bibliotekę parafialną i t.d. Jednem słowem stworzył mnóstwo instytucyi, mających na względzie tak moralne, jako też i materyalne dobro powierzonych swej pasterskiej pieczy mieszkańców. Toteż ludność cała, bez względu na religię, narodowość i przekonania pogrążona jest w głębokim smutku z powodu utraty tego opatrznościowego kapłana.Czytaj dalej

Założone zostało w styczniu 1907 r., za staraniem proboszcza klembowskiego, ks. Stanisława Kuczyńskiego, liczy obecnie członków 57, w tej liczbie 2 kobiety; prawie wszystkie wsie, należące do parafji, mają swoich przedstawicieli w Kółku. Przez czas trzyletniego istnienia Zarząd zajmował się przedewszystkiem sprowadzaniem wyborowych gatunków zbóż, jako to: żyta petkuskiego, sobieszyńskiego, kurpiowskiego, owsa Ligowo, lnu pskowskiego, jęczmienia Hanna i innych, z bardzo dobrym rezultatem. W jednym roku sprowadzono dla wszystkich po pudzie kartofli plantacyjnych, najlepszych nasion marchwi, buraków, kapusty, brukwi; prócz tego firma braci Hoser przysyłała co rok nasiona warzyw i kwiatów do t.zw. szafki po 5 i 10 kop. za paczkę.Czytaj dalej