Parafia Klembów

Parafia Klembów obejmowała w XVI wieku następujące miejscowości: Klembów, Szczepanek, Międzylesie, Jasienicę, Łysobyki, Jaźwie, Cisie, Miąse, Lipkę, przedmiecie Radzymina, Łosie, Kraszewo, Dobczyn, Dybów, Czarną, Mokre, Rżyska (Rziska), Rudę, Trzcianę i Radzymin Kauczkie (?). Parafia ta należy do najstarszych w regionie. Już przed 1075 r. należała do arcybiskupstwa gnieźnieńskiego, następnie przeszła do diecezji płockiej.

Klembów w XVI w. był sporą wsią. Z miejscowości tej wywodzi się ród Klembowskich (Kłębowskich). Z biegiem lat podzielił się na dwie linie, mające dwa herby: Jastrzębiec i Roch. W 1581 r. Klembów dziedziczyli po przodkach Piotr, Grzegorz i Mikołaj Klembowscy. Także druga linia rodu miała tu swoje działy.Czytaj dalej

Wdowa po Stanisławie Ręczajskim

Stanisław ożenił się z Zofią córką Mikołaja z Kosin i Doroty Kosińskich, Rogalanka, czy Rawiczanka, trudno wiedzieć. Kosińscy Rogalici w płockiem województwie dom starodawny, „męztwa nie w domiech, ale tam kędy ludziom rycerskim wiecznie imię z dobrą sławą, się mnoży, pokazowali“ (Paprocki, herby stron. 655 w Bibliot. polsk. Turowskiego). Rawiczanie zaś mieszkali na Podlasiu i tam senatorskich dorastali krzeseł, a z Ossolińskiemi się spokrewniali. Bądź co bądź Zofia Kosińska miała świetna parentele.Czytaj dalej

Synowcy kasztelana

W środku panowania Zygmunta III. w tychże samych okolicach na Ręczajach i Grabiach siedziało trzech innych Ręczajskich, zdaje się braci rodzonych, to jest Wojciech, Jan i Stanisław. Zważywszy, że pomiędzy kasztelanicami warszawskiemi nie ma ani Stanisława, ani Wojciecha i że sam kasztelan był opiekunem synowca swego Wojciecha, w braku innych bliższych genealogicznych wywodów, można wszystkich tych trzech braci uważać za synowców kasztelana warszawskiego Wojciecha; synami za tem byli Jana dziedzica na Grabowie. Ale i to zresztą domysł jest tylko. Może też pomiędzy owemi trzema Ręczajskiemi byli synowie od dwóch braci, a więc stryjeczni z sobą, Jan mógł być synem kasztelana, a dwaj inni Wojciech i Stanisław synami Jana z Grabiów.Czytaj dalej

Synowie kasztelana

Wojciech kasztelan zostawił dwóch synów: Jana, który po nim odziedziczył Ręczaje, i Hieronima. Wiemy to naprzód o nich, że za ojca spłacili z dóbr jego dziesięciny Myszkowskiemu, zaległe z czasu kiedy był jeszcze biskupem płockim: wydał im na to w konsystorzu warszawskim świadectwo ksiądz Jakób Poniatowski, kanonik pułtuski, egzekutor dziesięcin w biskupstwie (dnia 15 stycznia r. 1591 Acta ks. 6. fol. 367). Że w tym akcie nazywają Jana i Hieronima, synami ś. p. kasztelana warszawskiego oczywisty wniosek, że Wojciech umarł już w roku 1590. Nawet może fundacya jego Cygowska była wypływem pośmiertnej woli.Czytaj dalej

Było to jeszcze za dawnych książąt mazowieckich, kiedy szlachta która na lewym posiadała włość Milanowo (dzisiejszy Willanów)* dziedziczyła na prawym brzegu Wisły wieś Ręczaje, położoną, w dawnej ziemi warszawskiej. Za Władysława Jagiełły w Ręczajach już trzy części były szlacheckie (sortes) braci Milanowskich, Jana, Jędrzeja i Piotra. Ci trzej bracia powyprzedawali się ze swoich części, i ustąpili miejsca innej szlachcie, która się pieczętowała herbem Rogalą i która później, już za Zygmuntów Jagiellońskich, powiadała, że pochodzi z jednej linii co i Łascy, co rzecz zresztą mniej jest pewna, a to dla wielu powodów: najprzód szli Łascy z Wielkiej Polski, a panowie na Ręczaju byli Mazurami, potem Łascy używali Korabia, a Ręczajscy Rogali, wreszcie i pokrewieństwo rodzin wtenczas dopiero się znalazło, kiedy Łascy wyrośli na wielkich ludzi w rzeczypospolitej. Wiadoma zaś rzecz, jak to łatwo znaleźć wtedy krewnych a nawet przyjaciół, kiedy się ma stopień i znaczenie.Czytaj dalej