
— E, ja Wam, druhowie, radzę wybrać Tłuszcz na miejsce zebrania Oddziału Powiatowego, bo to środek powiatu, więc łatwiej starszyźnie strażackiej dotrzeć zimą…
— Pewnie, zawszeć to najwięcej ciepliku daje tłuszcz zmarzniętemu ciału. Lecz niechaj Druh Prezes postara się jednak i o ogrzanie sali obrad.

Jak uchwalono, tak i zrobiono. Zaczęło się czyszczenie kątów, przystrajanie jałowcem, wstawianie piecyków żelaznych, ław i stołu prezydialnego. Tak szykowała się O.S.P. w Tłuszczu na przyjęcie w dniu 27-ym stycznia delegatów straży z całego powiatu radzymińskiego w niedokończonej jeszcze strażnicy miejscowej. Pora obrad przybliża się tak prędko, jak szybko mknął od Radzymina samochód, wiozący na posiedzenie rady przedstawicieli władz: starostę, członka wydziału powiatowego i inspektora P.Z.U.W. Przybyli oni na miejsce w samą porę, gdyż delegaci straży byli już w komplecie. Niebawem obrady się rozpoczęły, Na przewodniczącego zebrania zaproponowano starostę pow. radzymińskiego, p. J. Strusińskiego. W odpowiedzi na sali rozległy się długie, niemilknące oklaski.
— Słuchajcie, Druhu, — szepcze ktoś drugiemu na ucho — nowy człowiek, a już dał się tak polubić.

Po tym przyszły sprawozdania, po nich dyskusja. W odpowiedzi na poruszone w dyskusji sprawy o. p. l. poż. oraz obsadzenia stanowiska instruktora, zabrał głos druh Ignacy Jabłonowski, znany strażactwu pow. radzymińskiego z racji zajmowania ongiś w tym powiecie stanowiska instruktora. Dziś wystąpił w innym charakterze, jako p. o. instruktora wojewódzkiego. Mówił z sentymentem do starszyzny strażackiej, która go przecie zna i którą on też zna. Wyjaśnił wszystkie kwestie, jakie żywo zaprzątały uwagę zebranych. Przy okazji stwierdził, że pełniący dotychczas czasowo obowiązki instruktora, druh Winiarski, pomimo swej pracy zawodowej w samorządzie, pracował gorliwie, uczciwie i z poświęceniem. Słuchając przemówień druha st. instr. Jabłonowskiego, radowały się dusze strażackie, że godnego następcę pozostawił na posterunku druh st. inspektor Mierzanowski, obecny zastępca inspektora naczelnego Zw. Straży Pożarnych R, P.
Z kolei przyszły wybory. Przeszły przez aklamację, a przygotowane do głosowania kartki, okazały się zbyteczne. Prezesem Rady został druh starosta Jan Strusiński. Prezesem Zarządu — druh R. Wilamowski — „jednostka zasłużona strażactwu” — jak to zwięźle określił przewodniczący zebrania.
Zebranie skończone. Dla pokrzepienia sił wszyscy z apetytem zabrali się do spożycia przygotowanego gorącego bigosu, który z racji siarczystego w tym dniu mrozu, okazał się w urządzonym specjalnie bufecie przed powrotną drogą, szczególnie cenny.
Jako członkowie Zarządu zostali powołani druhowie: Stefan Doliński, członek Wydziału Powiatowego; Br. Lipski, prezes O.S.P.; J. Kokoszka, prezes O.S.P.; M. Wysokowski, naczelnik O.S.P.; W. Hawryluk, naczelnik O.S.P. i Józef Małecki, członek O.S.P. Do komisji rewizyjnej wybrani zostali druhowie: J. Borkiewicz (przewodniczący), S. Baczyński i Cz. Zientara, członkowie, oraz J. Kaśka i J. Jusiński — zastępcy.
Gazeta Strażacka
R. 7, 1937 nr 3=147 (10 II)