W Ulasku mieszkaliśmy jeszcze przez kilka miesięcy. Sowiecka klacz została przerobiona na niezbyt smaczne kiełbasy. Odczuwało się, że znajdujemy się w strefie przyfrontowej. Latały nad nami samoloty. Dwa sowieckie (myśliwiec i szturmowiec) zaryły kiedyś brzuchami na polu pod Balcerami. Piloci uratowali się. Stodoła służyła za salę kinową. Służby polityczno-wychowawcze wyświetlały w niej kroniki wojenne dla żołnierzy. Ekran wisiał na wierzejach. “Bojcy” siedzieli na klepisku, sąsieku lub na belkach konstrukcji. Wypatrywałem na ekranie polskich żołnierzy, bo wiedziałem że biją się razem z armią sowiecką, ale nie pokazywano ich.Czytaj dalej

Wnukowie Józefa Leśniewskiego, m.in Jan Rębalski z siostrą Jagodą i jej przyjaciółka Czesł. Babańczyk przed werandą dworu

Józef Leśniewski (1871-1941)

W pamięci najstarszych mieszkańców Jasienicy zachowało się najwięcej informacji o rodzinie Józefa Leśniewskiego, którego we wsi nazywano dziedzicem. Był to obywatel ziemski i przemysłowiec. Jego ojciec – Michał i matka Antonina Dębicka byli warszawiakami. Józef urodził się w 1871 r. Miał cztery córki: Jadwigę, Helenę, Marię, Władysławę oraz syna – Tadeusza Franciszka Józefa.Czytaj dalej

Katolickie Stowarzyszenie Męskiejako jedna z organizacji dzialajacych przy parafii pw. Św. Izydora - Oracza w Markach.. W środku przy sztandarze proboszcz ks. Teodor Jesionowski. Fot. lata 30 XX w.

Ksiądz Teodor Jesionowski urodził się dnia 30 października 1890 roku we wsi Ozarnowo, par. Goworowo w pow. ostrołęckim. Rodzice jego byli to ludzie prości ale zacni i religijni, cieszący się nieposzlakowaną opinią. Jego ojciec pełnił obowiązki gajowego-leśnika i był ogromnie szanowany przez swego pracodawcę. Teodor był siódmym z kolei dzieckiem, a było u rodziców ich jedenaścioro. Pochodził więc z rodziny licznej i niezamożnej. Jeszcze jako małe dziecko odznaczał się łagodnością i dobrocią, był cichy i posłuszny. Matka jego opowiadała, że gdy poszła z małym Teodorkiem do kościoła to ludzie zwracali na niego szczególną uwagę, gdyż swoim skromnym wyglądem przypominał aniołka, klęczał grzecznie z rączkami złożonymi do modlitwy i rozrzewniał szczególnie matki, które zazdrościły pani Jasionowskiej takiego synka.Czytaj dalej

Eustachy Korwin-Szymanowski

Ur. 16 VII 1876 w Cygowie − zm. 20 X 1936 w Warszawie.

Ekonomista, s. Teodora Dyzmy Makarego i Julii z d. Jełowickiej h. własnego, brat Feliksa (1875−1943), Józefa, Bolesława, Aleksandra i Jana, mąż Zofii Skarbek-Tłuchowskiej, ojciec Tadeusza, Henryka i Romana. W 1882 wraz z rodzicami opuścił Cygów i zamieszkał w Rachnach na Podolu, gdzie ojciec zarządzał majątkiem Tyszkiewiczów. Absolwent szkoły z internatem (późniejszego Zakładu Gimnazjum Naukowo-Wychowawczego Ojców Jezuitów na prawach gimnazjum) w Chyrowie k. Przemyśla (1982−1983), Szkoły Handlowej – kierunek rachunkowość i bankowość w Paryżu (1893−1896). Praktykant w banku Credit Lyonnais we Francji i w banku w Londynie (1896−1898). W 1898 wrócił do Królestwa (Priwislinskijego kraju).Czytaj dalej

Mówiąc o przodującej roli klasowego związku chemików musimy podkreślić fakt, że robotnicy zrzeszeni w CZRPCh znalezli się latem 1937 roku ponownie w czołówce walczącego proletariatu. Ostatnim bowiem wielkim strajkiem okupacyjnym przed wybuchem II wojny światowej był słynny strajk w hucie szkła „Vitrum” znajdującej się w Wołominie k. Warszawy. Prowadzony przez lewicowy Komitet Strajkowy, warszawski Sekretariat Okręgowy i Centralę CZRPCh strajk hutników wołomińskich poprzedzał bezpośrednio zawarcie pierwszej ogólnopolskiej umowy zbiorowej dla hut butelkowych nie pozostając bez wpływu na osłabienie oporu niechętnych umowie fabrykantów. Szklarze z „Vitrum” wygrali bowiem walkę z ówczesnym „królem szkła” — Renglewskim. Historię tej ostatniej, wielkiej akcji strajkowej robotników szklanych interesująco przedstawia kronika dzisiejszej Huty im. F. Paplińskiego, tak bowiem nazywa się dawne „Vitrum”.Czytaj dalej

Ogólny widok zakładu w Drewnicy w roku 1906

W pierwszym roku swego istnienia, Zarząd Towarzystwa postanowił nabyć teren położony we wsi Drewnicy w oddaleniu 10 km. od Warszawy, a należą­cy do rosyjskiego towarzystwa b. Mikołajewskiego schroniska dla dzieci żoł­nierzy. Była to wydma piaszczysta na skraju lasów państwowych, na której znajdowały się 2 baraki drewniane przeznaczone na schronisko dla dzieci. Obszar całego tery tor jum wynosił 15 morgów. Po długich zabiegach w Min. Rolnictwa w Petersburgu przy skutecznem poparciu wysoce ustosunkowanych profesorów Mierzejewskiego i Czeczota w roku 1902 zabiegi Towarzystwa zostały uwień­czone pomyślnym wynikiem. Ukazem carskim cały ten teren został przekazany na wieczystą własność Towarzystwu.Czytaj dalej

Siewba, pierwsze polskie pismo redagowane przez chłopów dla chłopów, nazywane fenomenem XX wieku, niosło ze sobą wartości rozwoju wsi, edukacji i samodoskonalenia jej mieszkańców, rozwijania technik produkcji rolnej, idee samopomocy i spółdzielczości.  Dzisiaj trudno oceniać ten ruch inaczej, jak tylko w samych superlatywach. Zakiełkował on na polskiej wsi pod rosyjskim zaborem, nie dziwi więc zdecydowany sprzeciw, jak budził on we władzach zaborczych. Jak jednak postrzegać silną, zajadłą wręcz polemikę z jaką Siewba spotkała się w wielu środowiskach innych Polaków? Czy taka jest i musi być natura sporu politycznego? Czy zatem powinniśmy zaakceptować dzisiejsze podziały i konflikty, bo taka jest natura demokracji i wolności? Bo tacy byli nasi rodacy już walcząc o tę wolność?  Na te pytania raczej nie odpowiemy w filmie. Zapraszamy jednak do wysłuchania historii tego ruchu, który powstał na naszej ziemi.Czytaj dalej

Romuald Badetko

Ur. 7 II 1927 w Warszawie – zm. 20 VI 1999 w Warszawie.

Lekarz, s. Jana Bolesława (1895–1957) i Marty z d. Streich (1891–1986), brat Brunona (1929–1945), mąż Krystyny Ludwiki z d. Grzelec (1929–2008), ojciec Elwiry, Małgorzaty i Jana. W czasie okupacji niemieckiej żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych. Absolwent Publicznej Szkoły Powszechnej nr 1 w Wołominie (1941), Miejskiego Gimnazjum i Liceum im. dra med. Jana Sikorskiego w Wołominie (1946), student Szkoły Oficerskiej Lotnictwa na Bemowie w Warszawie, absolwent Wyższej Szkoły Higieny Psychicznej w Warszawie (1947–1951), Akademii Medycznej w Warszawie (1951–1956). Lekarz w Przychodni Zdrowia w Morągu k. Ostródy (1956–1961), w Zespole Pogotowia Ratunkowego w Wołominie (od 1961), w gabinecie prywatnym przy ul. Henryka Rutkowskiego (obecnie ul. Chmielna) w Warszawie i w Miejskich Zakładach Komunikacyjnych w Warszawie. Prowadził „Prywatną Praktykę Lekarską – Romuald Badetko” (leczenie homeopatyczne) przy ul. Śmiałej 4 m. 18 na Żoliborzu w Warszawie.Czytaj dalej

W niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Dachau do roku 1945 było osadzonych 1780 księży. Uwięzienia nie przeżyło 868. Jednym z nich był ks. Jan Golędzinowski, polski kapłan rzymsko-katolicki, działacz niepodległościowy i społeczny. Jego męczeńska śmierć jest zaledwie ostatnim elementem jego świętości. Kim był przedwojenny proboszcz z Wołomina i Targówka?Czytaj dalej

Marian Sarnacki

Urodził się 2 grudnia 1903 w Wołominie,  zmarł 27 września 1944 w Czarncy, pow. Włoszczowa. Lekkoatleta, s. Bronisława (ur. 1880) – cieśli, hutnika w Hucie Szkła w Wołominie, jednego z druhów – członków założycieli Straży Ogniowej Ochotniczej w Wołominie (1908) i Marianny z d. Dąbrowskiej (ur. 1884), brat Jadwigi Golińskiej (1910–1988) – żołnierza Armii Krajowej ps. „Baśka”, mąż Władysławy z d. Wierzba (zm. 1944), ojciec Wojciecha Mariana (ur. 1932) i Andrzeja (ur. 1934). Absolwent Szkoły Technicznej Hipolita Wawelberga i Stanisława Rotwanda przy ul. Mokotowskiej 6 w Warszawie. Budowniczy gmachów użyteczności publicznej w II RP. Lekkoatleta, długodystansowiec, zawodnik i opiekun sekcji lekkoatletycznej w KS „Huragan” w Wołominie (1925–1927) i w Klubie Sportowym „Warszawianka” w Warszawie (1927–1932).Czytaj dalej

Kapliczka na placu Marka

Ofiarodawcą placu, na którym najprawdopodobniej w latach pięćdziesiątych ubiegłego stulecia mieszkańcy Marek zbudowali kapliczkę był nieznany nam bliżej z nazwiska – Marek. Stąd później mówiono o kapliczce na placu Marka. Kapliczka usytuowana była u zbiegu dzisiejszych ulic Piłsudskiego i ks. Bandurskiego. Front kapliczki był murowany i ozdobiony wieżyczką, dach pokryty był dachówką pochodzącą z fabryki w Pustelniku, reszta budowli wykonana była z drewna31.Czytaj dalej

W latach 1938-1939 nastąpił spadek aktywności politycznej na terenie miasta. Zmniejszyła się liczba spotkań organizacyjnych, zebrań i zjazdów. Ze sprawozdań Komendanta Powiatowego Policji Państwowej w Radzyminie wynika, że liczba zebrań partyjnych radykalnie zmalała (o ponad połowę w porównaniu z wcześniejszym okresem). Pogarszająca się sytuacja międzynarodowa i widmo wojny sprawiły, iż działalność polityczna zeszła na plan dalszy. Dla władz poszczególnych ugrupowań politycznych ważniejsze od walki partyjnej było wspólne działanie na rzecz przygotowania się do obrony Ojczyzny.Czytaj dalej

Szkolnictwo na terenie gminy Dąbrówka po 1945 r.

Po zakończeniu okupacji życie na terenie Dąbrówki powoli zaczęło wracać do normy. Nauczycielami w 1948 r. w poszczególnych szkołach na terenie gminy byli: Adela Goszczyńska – Głuchy, Helena Sieradzka – Dąbrówka, Zofia Schottówna – Dąbrówka, Józefa Kozłowska – Kołaków, Roman Kozłowski – Kołaków, Maria Biesiadecka – Józefów, Leokadia Werelyńska – Marianów, Matylda Damchlewska – Kuligów, Władysław Kowalski – Józefów, Jadwiga Niegowska – Słopsk, Henryk Markowski – Marianów, Maria Urbaniak – Słopsk23. Z powodu braku materiałów źródłowych, dotyczących funkcjonowania wszystkich wyżej wymienionych szkół, poniżej przedstawiono jedynie rys historyczny placówek w Dąbrówce, Marianowie (Dręszewie), Guzowatce,  Józefowie, Ślężanach i Wszeborach.Czytaj dalej

Miasto-ogród Ząbki

Po upadku Powstania Listopadowego Ząbki pozostały małą wsią. Natomiast skonfiskowana Drewnickiemu wieś Drewnica została rozparcelowana między chłopów, w kilku barakach pozostałych po majątku majora władze urządziły schronisko dla dzieci po poległych lub zmarłych żołnierzach rosyjskich. W latach 70-tych XIX w. nabył Ząbki hr. Stanisław Plater-Zyberk, major rosyjskich wojsk inżynieryjnych, wywodzący się ze spolonizowanej rodziny niemieckiej. W 1879 r. Plater uruchomił w Ząbkach wielką cegielnię, pierwszy w naszym regionie duży zakład przemysłowy. Usytuował ją w pobliżu stacji kolejowej, powstałej po uruchomieniu w 1862 r. kolei warszawsko-petersburskiej. Cegielnia zatrudniała zrazu 130 pracowników, w 1913 r. – już 500. Przyciągnęła do Ząbek wielu ludzi z okolic, szukających tu pracy. Dla nich hrabia zbudował kilka domów murowanych. Cegielnia i stacja kolejowa przyczyniły się do rozwoju Ząbek. W latach 80-tych liczba ich mieszkańców wzrosła do 600. Ząbki obejmowały wówczas wieś, osadę fabryczną i folwark hr. Platera.Czytaj dalej