(…) W Dąbrówce także było bractwo miłosierdzia i wygodny szpital dla 10 ubogich, utrzymywanych głównie przez księdza. W Radzyminie szpital bez funduszów, podobnyż w Skaryszewie, Wieliszewie i Tarhominie, gdzie szpital składał się z 4 izb. W Cygowie wybudował w XVIII w. szp. pleban. W Okuninie był dom szpitalny, a także w Pniewniku i Pustelniku, gdzie ubodzy utrzymywali się z kwesty. W Stanisławowie było bractwo miłosierdzia. W parafji Klembowskiej przy kościele parafjalnym był szpital św. Józefa z altarją; miał 2 izby i mieścił 14 osób; przez kolatorów, kasztelanów Czosnowskich, był wzniesiony na podziękowanie Bogu za ocalenie ich poddanych od moru. Erekcja z 1705 r. znajduje się w konsystorzu pułtuskim. Dochodu rocznego mieli ubodzy 140 złp. od sumy 4,000 złp., na dobrach Woli Rasztowskiej zapisanych, oraz kilkadziesiąt złp. z karbony; nadto należał plac 20 prętów długi i 16 szeroki, dwie stodołki, ogródek, 2 obórki. Altarzysta pobierał procent 110 złp. od sumy 3,200 złp., z dziesięcin pieniężnych 135 złp., z dziesięcin wytycznych 180 złp. Ubodzy obowiązani byli mszy ś. słuchać i po 5 pacierzy w piątek za dobrodziejów odmawiać. Był tu prebendarzem pod koniec XVIII w. ks. G. Gacki (cf. Akta Wizyt w Arch, kapit. płock.. i Rozporządzenia i Pisma Pasterskie bpa M. Poniatowskiego, Warsz. 1785).

Encyklopedja kościelna
podług teologicznej encyklopedji Wetzera i Weltego, z licznemi jej dopełnieniami., T. 28
1905

O doktorze medycyny Kazimierzu Izdebskim, pomimo znacznego upływu czasu od jego śmierci, pamięta jeszcze wielu mieszkańców Wołomina i okolic. Złożyło się na to wiele przyczyn. Jedną z nich jest bez wątpienia to, że był lekarzem w okresie, tak dla Wołomina, jak i całej Polski, krańcowo trudnym, kiedy pomoc drugiemu człowiekowi miała wartość najwyższą i nieocenioną. Niósł pomoc potrzebującym, kiedy Wołomin był pod okupacją niemiecką – od 1940 r., podczas działań frontowych 1944/45 i wiele lat po zakończeniu wojny.Czytaj dalej

Szum kolo wołomińskiej służby zdrowia zaczął się w 1972 r. kiedy dyrektorem Zespołu Opieki Zdrowotnej został dr Miłosław Gaca, człowiek niezwyklej energii, nie umiejący działać połowicznie. W to co robi angażuje się bez reszty i podobnego oddania wymaga od współpracowników. Głośno, może niekiedy nazbyt, gani złą pracę, ale równie otwarcie chwali i nagradza dobrą. Z ideą zespolonej opieki lekarskiej zetknął się dużo wcześniej w Olsztynie, stał się jej entuzjastą. Gdy obejmował Wołomin wiedział, że placówki zdrowia znajdują się w ruinie, że śmiertelność noworodków przekracza średnią krajową i że lekarze ordynują według własnych harmonogramów “kiedy się któremu przyjdzie”. – Najgorsze, że uważali to za zupełnie normalne i nie poczuwali się do usprawiedliwienia przed oczekującymi pacjenta-mi. A szacunek dla chorego to podstawowa zasada dobrej służby zdrowia. Lekarz musi przyjść na tyle wcześnie do gabinetu, aby przed godziną wyznaczoną na przyjęcie pierwszego pacjenta mógł się do tego przygotować organizacyjnie i psychicznie – mówią zgodnym chórem szefowie wołomińskiego lecznictwa. Czytaj dalej

Obielony i wygładzony śniegiem, olbrzymi pl. Dreszera wydaje się chyba jeszcze większy, niż w rzeczywistości. Gdzieś prawie w środku sterczy patyk pekaesowego przystanku. Dalej przysadzista bryła pomnika, na nim czarna tablica z napisem ze złotych liter: „W Jadowie 11.VII.1932 r. chłopi wystąpili przeciw wyzyskowi i uciskowi obszarników i kapitalistów. Od kul policji padli…” — tu 4 nazwiska mieszkańców okolicznych wsi. Plac noszący imię generała, który się tu w Jadowie, w 1889 r. urodził, zmieni się w przyszłości w skwer i plac zabaw dla dzieci. Wtedy też wyrosną na nim pawilony handlowe i pawilon Domu Książki, stacja PKS („no raczej przystanek”), a obok kawiarnia („ale to już w dalszej przyszłości”).Czytaj dalej

Na terenie powiatu Wołomin istnieją dwa małe szpitale: powiatowy w Wołominie na 35 łóżek — stale przepełniony i w Jadowie na 55 łóżek. Dotychczas był i szpital trzeci, ale czy będzie? Szpital ten mieścił się w Radzyminie w budynku Zawodowej Szkoły Ogrodniczej. We wrześniu ub. r. piętro budynku zostało uszkodzone przez pożar. Szkołę z wyższych pięter przeniesiono na parter, a szpital do nowobudującego się pomieszczenia przy ul. Mickiewicza. Jest to duży biurowiec, który mógłby pomieścić około 120 łóżek i doskonale nadaje się na szpital. Niestety, budynek ten w drodze wymiany dostał się Min. Pracy i Opieki Społecznej, które pragnie zużytkować go na dom starców.Czytaj dalej

Stan zdrowotności w rejonach podstołecznych wykazuje duże braki, nie ulega jednak wątpliwości, że kultura sanitarna tych osiedli w dużym stopniu wpływa na poziom zdrowotności w Warszawie. Z wielkim zadowoleniem możemy stwierdzić obecnie, że podjęto akcję uzdrawatniania podstołecznych wiosek i osad. Akcję tę prowadzą wydział powiatowy warszawski oraz Ubezpieczalnia Społeczna. Współpraca tych instytutcji, zmierzająca m. in. do tworzenia Ośrodków Zdrowia powinna w niedalekiej przyszłości dać pożądane wyniki. Jednym z pierwszych owoców tej współpracy jest Ośrodek Zdrowia w Markach, poświęcenie i otwarcie którego odbyło się dnia 18 bm.Czytaj dalej

Mieszkam na letnisku na drodze Wileńskiej pod Wołominem w lasku zw. „Sosnówka”, zamieszkałym wyłącznie przez letników. W czerwcu jedno z moich dzieci zachorowało na szkarlatynę, wskutek czego musiałam na 6 tygodni wrócić do Warszawy. W tym samym czasie było w sąsiedztwie kilka wypadków odry i szkarlatyny. Dzieci te były również wywiezione do Warszawy, ale wracały po paru tygodniach. 3-ci Okręg Sanitarny m. Warszawy skrupulatnie zapisał skąd przybyłam z dzieckiem chorym na szkarlatynę, mając zamiar zawiadomić o wypadkach choroby — władze sanitarne w Wołominie w celu jakichś zarządzeń sanitarnych. Tymczasem upłynęło już zgórą dwa miesiące i nikt się nie pokazał z władz sanitarnych Wołomina.Czytaj dalej

Z powodu przewidywanej epidemji, gmina Klembów powiatu tutejszego podzielona została na sześć okręgów. Każdy z nich został oddany pod opiekę specjalnego kuratora sanitarnego, którego obowiązkiem jest czuwać nad przestrzeganiem przez ludność warunków hygjenicznych. Na honorowe te stanowiska zaproszeni zostali: ks. Stanisław Kuczyński, proboszcz klembowski, w okręgu I; Aleksander hr. Korwin-Szymanowski, wł. dóbr Pasek i sędzia gminny w okręgu II; p. Wacław Klemczewski, wł. dóbr Klembów, w okręgu III; p. Bronisław Załuska, dzierżawca majątku Wólka Kozłowska, w okręgu IV; p. Kazimierz Rożmirski, dzierżawca folwarku Tłuszcz w okręgu V; p. Piotr Padamczyk, prezes kasy gminnej w okręgu VI. Kuratorowie mają do pomocy po jednym z członków komisji.

Goniec Poranny
1909, no 516