Radzymińskie getto, rok 1940

Ważniejsze żydowskie organizacje i stowarzyszenia to: Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe “Tarbuth”, wspomniany już wcześniej Linas Hacedek, Bikur Cholim – organizacja opiekująca się ludźmi chorymi oraz Szomrej Szabat. Ponadto w Radzyminie istniały: bank “Achdut”, biblioteka im. Pereca, koło dramatyczne, orkiestra żydowska oraz kluby i stowarzyszenia sportowe: Hagibor, Makabi, Jutrznia i Gwiazda (niektórzy sportowcy żydowscy m.in. Mosze Berman oraz Szlomo Majorowicz reprezentowali barwy drużyny piłkarskiej “Mazura” Radzymin).Czytaj dalej

Odzyskanie przez Polskę niepodległości w listopadzie 1918 r. zapoczątkowało nową kartę w historii naszego narodu. Spełniło się wreszcie marzenie kilku pokoleń Polaków o życiu w wolnym i suwerennym kraju. Aczkolwiek wywalczenie samodzielnego bytu państwowego nie było równoznaczne z rozwiązaniem wszystkich problemów (m.in. wciąż pozostawała otwarta kwestia granic oraz bolesna spuścizna pozostawiona po okresie zaborów), to jednak upragniona wolność stworzyła możliwość rozwoju własnej tożsamości narodowej i nieskrępowanego zakazami zaborców życia społeczno-politycznego.Czytaj dalej

Mogłoby się wydawać, że historia Polski toczy się w Warszawie, Krakowie, czy innym podobnym miejscu. Dzisiaj zapraszamy Państwa do Turza, niewielkiej wsi pomiędzy Wołominem i Mińskiem Mazowieckim, bo także tam w czasach zaborów, I wojny światowej i dwudziestolecia międzywojennego rodziła i budowała się wolna Polska. Naszym bohaterem jest dzisiaj Franciszek Kominek, turzanin.Czytaj dalej

Nastał rok 1914, który przyniósł wiele zmian zarówno w Europie, jak i na świecie. Wybuch wojny nie był spowodowany, jak to niektórzy twierdzą, tylko ostatnimi wydarzeniami w Europie, czyli zamachem w Sarajewie na arcyksięcia Franciszka Ferdynanda – następcy tronu Austro-Węgier. Na wojnę składa się wiele czynników, są to konflikty między państwami dotyczące dominacji w Europie, chęć odwetu jak to było w przypadku Francji, która przegrała wojnę 1870-1871 r z Prusami. Ponadto ostra rywalizacja toczyła się w koloniach w Afryce, gdzie Niemcy dążyły do zawładnięcia francusko-hiszpańskim Marokiem. Miałyby dogodne miejsce do utworzenia baz dla floty wojennej, ponieważ potencjał militarny Niemiec rozwijał się w zastraszająco szybkim tempie i groziło to wcześniej czy później konfliktem zbrojnym.Czytaj dalej

Wybuch I wojny światowej w 1914 r. stanowił katastrofę gospodarczą dla ziem polskich, przyniósł bowiem straszliwe zniszczenia, dewastację terenu przez walczące armie, masowe przesiedlenia ludności, ogołocenie kraju z żywności, surowców, zadał krwawe straty mieszkańcom. W rezultacie warunki socjalno-bytowe Polaków tragicznie się pogorszyły. Zarazem wojna między solidarnymi dotąd wobec polskich ruchów narodowowyzwoleńczych zaborcami stworzyła nam szanse na odzyskanie niepodległości.Czytaj dalej

Parę razy otarł się o śmierć. Na jego życie dybali Niemcy, Rosjanie, NSZ i UB. O swoim ojcu, Edwardzie Suchnickim, burmistrzu Wołomina w latach 1944-45 mówi córka Jolanta Suchnicka-Cupryk, że był to po prostu porządny człowiek.Czytaj dalej

1 września o godzinie 4.45 wojska niemieckie przekroczyły naszą granicę i zaatakowały z powietrza, lądu i morza. Wielka wojenna machina Hitlera – ruszyła i nic ani nikt nie zdołałby jej powstrzymać. Lotnictwo niemieckie zrzucało tony bomb na często jeszcze uśpione wioski i miasta. Niektórych wojna zaskoczyła w drodze do pracy, innych jeszcze w domach. Polska obrona przygotowana przez Naczelne Dowództwo była zbyt słaba i nie posiadała tak świetnego i nowoczesnego uzbrojenia jak Niemcy. Mogła tylko wykazać się wielkim poświęceniem i uporem w walce z niemieckim najeźdźcą, co zresztą potwierdziło się w czasie trwania kampanii wrześniowej.Czytaj dalej

Nadanie imienia Marszałka Józefa Piłsudskiego wołomińskiej szkole bierze swój początek w drugiej połowie lat trzydziestych XX wieku. Miała być z kolei piątą szkołą powszechną. Powstał piękny „Projekt 7-mio klasowej Publicznej Szkoły Powszechnej im. Józefa Piłsudskiego w Wołominie”. Wówczas w murach rozpoczętej budowy pozostawiono Akt Erekcyjny następującej treści:Czytaj dalej

Burmistrz Stanisław Marszał (pierwszy od prawej) w miejskiej elektrowni.

W roku 1875, w małej miejscowości Stryjki koło Tłuszcza urodził się Stanisław Marszał. Zapisał się szczególnie pozytywnie dla historii Radzymina, a sprawowany przezeń mandat burmistrza w latach międzywojnia, wiąże się z okresem niezwykłej prosperity dla tego miasta.Czytaj dalej

 

  • 1905 – Stanisław Brzuszczyński pobudował dom przy ulicy Duczkowskiej róg Długiej (obecnie ulica Wileńska róg Legionów w Wołominie).
  • 1918 – Koniec I wojny światowej przyniósł po ponad stu latach niewoli, niepodległość Rzeczypospolitej. Szkolnictwo i oświata stanowiły w formującym się państwie jedną z najdonioślejszych dziedzin życia społeczno-kulturalnego. Nareszcie szkoła stała się polską. Myślała, czuła i uczyła po polsku, z polskich podręczników. To była niezwykła zdobycz państwa i społeczeństwa. Jednakże bieda tego państwa uniemożliwiała rozwój szkolnictwa na miarę marzeń Polaków żyjących w niewoli.

Czytaj dalej

W roku 1895 wieś Wołomin składała się z folwarku i 11 chałup chłopskich, miała ponad 90 mieszkańców. Według Przewodnika po Królestwie Polskim A. Bobińskiego i J. M. Bazewicza (Warszawa 1901) w kilka lat później (1898) powstała tu cegielnia zatrudniająca 30 robotników. Wieś należała do gminy Ręczaje i parafii Kobełka (tak wówczas pisano i mówiono). Najbliższa poczta i telegraf znajdowały się w Radzyminie, sąd gminny w Międzylesiu. W Wołominie nie było wówczas żadnego urzędu czy instytucji, ale była stacja kolei petersburskiej, istotny w dziejach dawnej wsi czynnik miastotwórczy. Pierwszy przystanek z Warszawy mieścił się w Ząbkach, drugi w Wołominie, trzeci w Tłuszczu.Czytaj dalej

W okresie zaborów mocarstwa sąsiednie, które doprowadziły do utraty niepodległości Polski, zgodnie prowadziły politykę antymiejską. Wynikało to z obawy przed na ogół patriotycznie nastawionym mieszczaństwem. I tak w zaborze pruskim wprawdzie nie pozbawiono praw miejskich żadnego miasta, ale też prawa miejskie otrzymały jedynie: Katowice w 1867 roku, Chorzów w 1869 roku i kilka innych miejscowości. Na skutek takiej polityki powstały paradoksy, zresztą nie tylko w zaborze pruskim, lecz także w pozostałych. Szczególnie było to widoczne na Górnym Śląsku, gdzie znajdowały się liczne ośrodki uprzemysłowienia z wielotysięczną ludnością. W zaborze austriackim także nie znoszono formalnie miast, ale zaliczano je raz do miast, a innym razem do miasteczek. Niektóre spośród nich same traciły prawa miejskie i stawały się osadami, lub po prostu wsiami. W rezultacie na tym obszarze w 1915 roku było 95 miast mniej niż 1795 roku. Natomiast nie utworzono żadnego nowego miasta.Czytaj dalej

W czasach II Rzeczypospolitej Wołomin przeżywał dynamiczny rozwój, jego ludność wzrosła z 6,5 – 7,5 tys. w 1919 r. do ok. 18 tys. w 1939 r. Natomiast Radzymin, wsławiony bitwą 1920 r., znajdował się w stanie marazmu. Przed I wojną światową miał 6.500 mieszkańców, przed II wojną – ok. 8 tysięcy. W dodatku Wołomin dzięki linii kolejowej miał znacznie lepszą komunikację. Nic więc dziwnego, że już wtedy pojawiły się głosy mówiące o potrzebie zmiany siedziby powiatu.Czytaj dalej

Wśród dokumentów w archiwum Urzędu Miasta znajduje się Sprawozdanie ze stanu miasta Wołomina i działalności organów miejskich za rok 1922. Jest to dziś cenne źródło do poznania obrazu Wołomina sprzed 77 lat. Obraz ten pamiętają obecnie może tylko najstarsi mieszkańcy naszego miasta, mający wówczas kilka lub kilkanaście lat.

Fabryk było w Wołominie pięć – czytamy w sprawozdaniu – z tego dwie huty szkła, jedna fabryka wyrobów żelaznych, jedna narzędzi rolniczych i jedna odlewów w żelazie. Poza tym dwie garbarnie, dwa młyny i kilka drobnych zakładów przemysłowych. Ruch handlowy dosyć ożywiony. Jarmarki zorganizowane w drugim półroczu, odbywają się w czwartki, po każdym pierwszym (dniu miesiąca – L.P.) zaś targi co tydzień w czwartek.

Zabudowanie w 30% murowane, ulice i chodniki przeważnie nie zabrukowane. W roku sprawozdawczym odbudowano kilka domów zrujnowanych (…) Od września ulice oświetlane są latarniami zasilanymi (prądem) z prywatnej elektrowni.Czytaj dalej