Tło historyczne erekcji parafii

Budowa świątyni w Markach

Wybór miejsca

Jako miejsce budowy kościoła obrano najpierw lekkie wzniesienie usytuowane po lewej stronie drogi do Radzymina, tuż przed samą osadą. W tym miejscu ustawiono żelazny krzyż, który znajduje się tam do dnia dzisiejszego. Na krzyżu widnieje napis: “któryś za nas cierpiał rany – 1894”. Fundatorzy (tj. właściciele fabryki przędzalniczej pp. J. Briggs i Posselt) dają na to odpowiedni plac przed Markami (tam gdzie znajduje się żelazny krzyż). Tak pisała o tym wydarzeniu ówczesna prasa katolicka33. Dlaczego zatem wybrano inne miejsce pod budowę?Czytaj dalej

Wczoraj odbyło się poświęcenie nowego kościoła w Markach, budowanego staraniem miejscowego proboszcza ks. Jakóba Dąbrowskiego ze składek parafian i dobrowolnych ofiar właścicieli fabryk markowskich p. t. „Briggs i Posselt”. Niezupełnie jeszcze wykończona świątynia wzniesioną jest podług planów budowniczego p. Hinza. Długość kościoła wynosi 45 metrów, szerokość 33 m„ co pozwala pomieścić około 3000 osób. Przed ceremonią poświęcenia pod wielkim ołtarzem wmurowano puszkę blaszaną, w której złożono spisany na pergaminie akt, monety będące obecnie w obiegu, oraz numery kilku pism warszawskich. Poświęcił nowy kościół ks. kanonik Mioduszewski, proboszcz z Wieliszewa, w otoczeniu innych przybyłych na tę uroczystość kapłanów. W czasie tej ceremonii śpiewał chór artystów opery warszawskiej. Po procesyi, która towarzyszyła ceremonii poświęcenia, wygłosił piękne kazanie profesor seminaryum warszawskiego ks. Szlagowski. Pierwszą sumę w nowym kościele celebrował ks. Ślepowroński, proboszcz z Nieporęta. Nie potrzebujemy dodawać, że pomimo silnego zimna, na uroczystość przybyły tłumy pobożnych, zarówno z pośród parafian miejscowych, jak też z Warszawy.

Kurjer Codzienny
R.35, nr 342, 11 grudnia 1899

Roboty przy przedłużeniu kolei mareckiej posuwają się żwawo naprzód, pomimo niesprzyjającej pogody i ulew, rozmywających świeże nasypy. Obecnie pociągi kolei mareckiej dochodzą już do miejscowości Struga w odległości 7 wiorst od Radzymina, lecz nasyp już jest gotowy znacznie dalej na przestrzeni dwóch wiorst, pozostaje tylko balastowanie świeżo ułożonych szyn, co rozpoczęte będzie z ustaleniem się pogody. Do zasilenia wodą parowozów w Targówku i Pustelniku zbudowano studnie z pompami, od których węże doprowadzają wódę do parowozu stojącego na linji.Czytaj dalej

– Ś. p. Wiktor hr. Ronikier. W Sobotę dnia 22 b. m. o godz. 12 w południe zmarł nagle na anewryzm serca w 50 roku życia obywatel m. Warszawy, a zarazem właściciel rozległego majątku Ząbki, Wiktor hr. Ronikier. Śmierć zaskoczyła go nagle w chwili, gdy dążąc ogrodem Saskim, zbliżał się już do wyjścia od strony ulicy Niecałej w Warszawie. Ś. p. Wiktor hr. Ronikier był osobistością znaną w szerokich kołach tamtejszego społeczeństwa z niestrudzonej działalności na polu filantropii. Osiadłszy przed laty kilkudziesięciu w Warszawie, brał czynny udział w życiu publicznem, jako członek różnych instytucyi miejskich, zawsze mając dobro ogólne na celu. Przez długi szereg lat był czynnym członkiem, a następnie wice-prezesem warszawskiego Towarzystwa dobroczynności. Jako długoletni członek komitetu nadzorczego cmentarza powązkowskiego ś. p. Ronikier nie małe położył zasługi; ceniono go również jako jednego z najruchliwszych członków komitetu Towarzystwa kredytowego miasta Warszawy.

Ognisko Rodzinne – tygodnik literacki ilustrowany
R. 1, nr 5 (29 kwietnia 1899)Czytaj dalej