Urządzenie parków zamiejskich obok Saskiej Kępy, w lasku Młocińskim, lub w Sielcach, uprzedzi otwarcie parku pod nazwą: „Wenecja w Strudze”, urządzonego na wzór „Wenecji w Wiedniu”, w lesie, na obszarze przeszło 45 morgów, za osadą fabryczną Marki, przy szosie radzymińskiej, przed stacją kolejki marecko-radzymińskiej „Czarna-Struga”. Park ten jest urządzony przez spółkę komandytową przedsiębiorców miejscowych, z czasem atoli spółka ma być zamieniona na Tow. akc. Udziały wynoszą po rb. 1,500. Pierwsze udziały rozebrali pp.: S. Żerański, J. Tonn, B. Goldfeder, i inni.Czytaj dalej

Hr. Potocki wszedł w spółkę z inżynierem Stefanem Andrychiewiczem i założył w Strudze, pod Warszawą, fabrykę konserw, wzorowaną na pierwszorzędnych tego rodzaju zakładach zagranicznych. Fabryka ta produkuje kwaszoną kapustę i kwaszone ogórki, przyrządzane z zachowaniem wszelkich przepisów hygieny nietylko przy fabrykacyi konserw, lecz już przy uprawie pól pod warzywa; odnosi się to mianowicie do rodzaju używanych nawozów. Czytaj dalej

Główny inżynier gubernjalny, p. Piotrowski, inżynier powiatowy p. Pawłowski oraz naczelnik powiatu radzymińskiego, Polenko, przybyli wczoraj do Wołomina w celu obejrzenia nowo-wzniesionej kaplicy murowanej. Komisja rzeczona zaopinjowała, iż kaplica pod względem technicznym odpowiada wszelkim warunkom, i że może być oddana do użytku publicznego.Czytaj dalej

Pod tą prostą, a pociągającą nazwą, odbędzie się w Urlach, jednem z najludniejszych i najpiękniejszych letnisk pod Warszawą, zabawa w sobotę nadchodzącą, d. 18-go b. m. Dochód z zabawy przeznaczono na rozszerzenie szwalni przy wydziale wyszukiwania pracy. Całe grono pań i panien-gospodyń zabiega, ażeby zapewnić “Wieczorowi wiejskiemu” w Urlach powodzenie doborowym programem, a tembardziej ma widoki urzeczywistnienia, że na wieczór sobotni wybiera się do Url (koleją petersburską) wiele osób z Warszawy.

Kurjer Warszawski
R.88, nr 194 (15 lipca 1908)

Wziąwszy ze sobą żonę I najstarsze dziecko,
Wybrałem się  w tę stronę Kolejką marecką,
której przyznać trzeba uczciwe zasady,
że gdy ruszy, w żółwia nie wstępuje ślady. Czytaj dalej

Tragiczny wypadek zdarzył się we wsi Pęcicach, pod Warszawą. Na cmentarzu tamtejszym, chowano zwłoki ś.p. ks. Wincentego Kuderki, zasłużonego kapłana, byłego proboszcza Pęcie, ostatnio zaś emeryta i kapelana zakładu poprawczego w Dyrdach. W obrzędzie żałobnym uczestniczył także serdeczny przyjaciel zmarłego, ks. Franciszek Marmo, proboszcz Kobełki pod Warszawą. Kaplan ten, wzruszony głęboko śmiercią ukochanego przyjaciela, tak się przejął aktem ceremonii, zwłaszcza zaś podniosłą i rzewną mową ks. prałata Skarżyńskiego, iż serce mu pękło, padł na grób przyjaciela i ducha wyzionął.Czytaj dalej

Pogrzeb ś. p. ks Franciszka Marmo, kanonika kolegiaty kaliskiej i proboszcza parafii w Kobełce, zmarłego onegdaj w Pęcicach, odbędzie się jutro na cmentarzu parafialnym w Kobełce po nabożeństwie żałobnem, które rozpocznie się w kościele miejscowym o 10 rano.

Dziennik Powszechny – pismo codzienne, polityczno-społeczne
R. 26, nr 91 (1 kwietnia 1908)