1902

Mieszkańcy wsi Wołomin utworzyli społeczny Komitet Budowy i własnymi siłami wznieśli  niewielką ceglaną kaplicę. Została ona wystawiona na placu ofiarowanym przez Jana Wróbla i Józefa Gotowicza z przeznaczeniem pod budowę kościoła parafialnego. Do kaplicy tej przychodził co drugą niedzielę ksiądz Bolesław Jagiełłowicz (1871–1951),wikariusz z parafii pw. św. Trójcy w Kobyłce, do której należał wówczas Wołomin i odprawiał tu mszę św. dla okolicznych włościan.Czytaj dalej

Ks. Kuczyński, proboszcz parafji Klembów, wzniósł przy wejściu do miejscowego kościoła piękną figurę niedawno kanonizowanego św. Klemensa Hofbauera (Dworzaka). Figura, zdaje się, jest pierwszą w kraju, wzniesioną ku publicznej czci tego Świętego.

Wiara, Przegląd Katolicki
R.1, nr 3 (4 grudnia 1909)Czytaj dalej

Na miejsce dotychczasowego burmistrza Radzymina, mianowanego pomocnikiem administracyjnym naczelnika pow. Mińsko-Mazowieckiego, przeniesiony został burmistrz Kutna, p. Jan Babiński. Chwilowo funkcję burmistrza radzymińskiego pełni ławnik magistratu, p. Darecki.

Goniec Poranny
1909, no 516

Z powodu przewidywanej epidemji, gmina Klembów powiatu tutejszego podzielona została na sześć okręgów. Każdy z nich został oddany pod opiekę specjalnego kuratora sanitarnego, którego obowiązkiem jest czuwać nad przestrzeganiem przez ludność warunków hygjenicznych. Na honorowe te stanowiska zaproszeni zostali: ks. Stanisław Kuczyński, proboszcz klembowski, w okręgu I; Aleksander hr. Korwin-Szymanowski, wł. dóbr Pasek i sędzia gminny w okręgu II; p. Wacław Klemczewski, wł. dóbr Klembów, w okręgu III; p. Bronisław Załuska, dzierżawca majątku Wólka Kozłowska, w okręgu IV; p. Kazimierz Rożmirski, dzierżawca folwarku Tłuszcz w okręgu V; p. Piotr Padamczyk, prezes kasy gminnej w okręgu VI. Kuratorowie mają do pomocy po jednym z członków komisji.

Goniec Poranny
1909, no 516

Szanowny Panie Redaktorze!

Warszawa d. 22/9. W No 408 Gońca Wieczornego i 250 Głosu Warszawskiego z d. 7 i 11 września r. b. ukazały się mniej więcej jednobrzmiące listy p. Marji Reuttowej z zarzutami przeciw niektórym funkcjonariuszkom domu dla nauczycielek-emerytek w Zielonce. Obok ogólnikowych utyskiwań, dlaczego dom ten znajduje się nie w Warszawie ale na wsi (nb. jak wiadomo powszechnie koło przystanku Zielonki kolei Petersburskiej w doskonałych warunkach zdrowotnych w specjalnym gmachu wśród rozległego ogrodu) p. Reuttowa skarży się: 1) że nie zawiadomiono jej telegraficznie i bezzwłocznie o zgonie siostry, o którem dowiedziała się dopiero w dwa tygodnie podług tekstu listu, umieszczonego w Gońcu, a w miesiąc podług tekstu Słowa warszawskiego, gdy przyjechała do Warszawy; 2) że gospodyni (intendentka) jest osobą „grubych uczuć”, bo nie pozwoliła jej rozporządzić się rzeczami, pozostałemi po siostrze; 3) że na grobach nauczycielek zmarłych w Zielonce niema krzyżów, a blachy z napisami przechowują się w kaplicy zakładowej.Czytaj dalej

W latach 1904/5 pełnił zastępczo obowiązki wójta gminy Klembów, pow. Radzymińskiego, Szczepan Krajewski, gospodarz rolny ze wsi Tuł, człowiek nieskazitelnej opinji i prawego charakteru, pisarzem zaś gminnym, był długoletni urzędnik, który wzbudzał zupełnie względem siebie zaufanie władzy. Mimo to pan sekretarz korzystał z łatwowierności wójta, nie znającego dokładnie języka urzędowego.Czytaj dalej

Teatry amatorskie po wsiach coraz więcej zdobywają sobie prawo obywatelstwa i wkrótce staną się rozrywką niezbędną i potrzebną. Lud wiejski, dzięki zamiłowaniu do przedstawień teatralnych, nabiera pojęcia o pięknie, z chęcią przegląda utwory dramatyczne, swojskich autorów wybiera i przeznacza do wystawiania przypadające mu do gustu sztuki, objawiając w ten sposób swoją budzącą się inteligencję.Czytaj dalej

W niedzielę dnia 11 lipca odbyta się zabawa na cel straży ogniowej ochotniczej w Wołominie. Licznie zgromadzeni obywatele i letnicy przyczynili się do uświetnienia zabawy. Straż zyskała poważny zasiłek w kwocie 300 rubli.Czytaj dalej

Klembów, pow. radzymiński. Brak ogromny szkół w okolicy tutejszej dotkliwie odczuć się daje. Na całą gminę Klembów, liczącą przeszło 10.000 mieszkańców w promieniu trzymilowym są zaledwie trzy szkoły: w samym Klembowie, Tłuszczu i Woli Rasztowskiej, przez co ciemnota wśród ludności włościańskiej rozpościera wszechpotężne swe panowanie. Wstręt do posyłania dzieci do szkół jest tak wielki, że gdy obecnie przypadały doroczne egzaminy w zakładach naukowych początkowych, to mimo polecenia, danego sołtysom za pośrednictwem urzędu gminnego, by młodzież przybyła na tę uroczystość, w Klembowie zjawiło się 10 dzieci, w Woli Rasztowskiej 4, a w Tłuszczu nikt nie przyszedł i za proszona komisja musiała udać się bez skutku do domu.Czytaj dalej

Jak wielki wpływ wywarły świeżo ogłoszone ulgowo bilety kolejowe drogi petersburskiej, świadczy fakt iż w ubiegłą niedzielę wszystkie pociągi tejże kolei ranne i południowe przepełnione były pasażerami. Do Wołomina, pierwszej stacji kolei petersburskiej zjechało około 2000 osób. Najniespodziewaniej zaskoczoną została kolejka podjazdowa Wołomin-Zenonów wielkim napływem pasażerów, tak, iż zarząd tejże kolejki zmuszony był uruchomić cały tabor osobowy.Czytaj dalej

Z ruchu podmiejskiego. Wybudowano w Wołominie fabrykę koronek, która zatrudniać będzie kilkudziesięciu pracowników. Również powstaje w Wołominie parowa fabryka wyrobów drzewnych. Nowe to przedsiębiorstwo prowadzić będzie jeden z inżynierów, przemysłowiec warszawski. Ruch budowlany w Wołominie trwa w całej pełni. Powstają nowe paropiętrowe domy, wobec coraz to liczniej napływającej tu ludności, zmuszonej do przeniesienia się za miasto, z powodu drożyzny lokali w Warszawie. Z tego powodu cena cegły podniosła się do 15 rb. na tysiącu i to trudno jej dostać, gdyż wszelkie zapasy dawniejsze są wyczerpane. Jeżeli ruch w tym kierunku dłużej potrwa, to niebawem Wołomin zaliczać się będzie do jednego z największych przedmieść Warszawy.

Głos Warszawski
R. 2, 1909, nr 116

 

Okolice Wołomina.

W okolicy Wołomina istnieją letniska, których szybki w krótkim stosunkowo czasie wzrost wróży dobrze o przyszłości.

Pierwszą taką miejscowością letniczą był “Wołominek”, roz parcelowany przez właściciela ś. p. Grancowa między warszawiaków. Brak dogodnej komunikacji z Warszawą, trudny dojazd do dalszych działek odstraszał nabywców od budowania domków. Pierwszy dworek stanął w 1895 r. przy ul. Tramwajowej, pod nazwą „Danuta”, obecnie własność p. Kowalskiego.Czytaj dalej

Radzymin. Dobra Radzymin pod Warszawą, o 3 mile przy kolejce mareckiej położone, niegdyś do Władysława Rawicza, a ostatnio do p. Siehenia z Litwy należące, zostały nabyte z wolnej ręki w tych dniach przez pp. Dicksona i Jaworskiego, właścicieli ziemskich z gubernji płockiej. Dobra radzymińskie zostały sprzedane bardzo tanio, albowiem zaledwie za sumę rb. 75 tysięcy, posiadają one jeszcze po rozparcelowaniu sąsiednich folwarków 50 włók przestrzeni.Czytaj dalej

W parafji Klembowie, w powiecie radzymińskim pod Warszawą, powstała straż ogniowa ochotnicza. Utworzyli ją mieszkańcy parafji dzięki staraniom i zachęcie księdza Stanisława Kuczyńskiego, który przed paru laty przybył na probostwo w Klembowie z Wysokienic pod Skierniewicami. Straż jest parafjalna, a ponieważ parafja Klembowska jest rozległa, więc postanowiono założyć oddziały straży w dwunastu różnych wsiach, aby w razie pożaru gdziekolwiek w parafji, można było łatwiej pośpieszyć z ratunkiem. Na początek utworzono dwa oddziały: jeden w samym Klembowie, a drugi o pięć wiorst, we wsi Jasienicy. Inne zamierzone oddziały ratownicze mają być tworzone w miarę możności.Czytaj dalej