Przed pierwszą wojną światową Wołomin był jedną z podwarszawskich miejscowości letniskowych. Niewielka odległość od stolicy, dobry dojazd ze względu na to, że Wołomin z Warszawą łączyła linia kolejowa, ładna okolica i bliskość lasu zachęcały zamożniejszych warszawiaków do spędzania tutaj wolnego czasu. Wielu mieszkańców Wołomina znajdowało pracę w dobrze prosperujących hutach szkła. Miasto rozbudowywało się, wzniesiono wiele budynków murowanych i wilii. W chwili odzyskania niepodległości miasto liczyło około 6 tysięcy mieszkańców, blisko połowa była wyznania mojżeszowego. Lata wojny spowodowały obniżenie statusu materialnego ludności i wielkie braki w aprowizacji. Część zakładów pracy zaprzestała produkcji, w mieście pojawiła się duża liczba bezrobotnych. Odzyskanie niepodległości przyczyniło się do ożywienia gospodarczego.Czytaj dalej

W sierpniu 1920 roku, w czasie natarcia bolszewików i Bitwy Warszawskiej, Tłuszcz był polem działań nie tylko wojsk lądowych – ale również powietrznych. Coraz większe znaczenie w walce zaczęły bowiem odgrywać także samoloty. Z naszym miastem wiąże się historia kilku bohaterskich lotników.Czytaj dalej

Gdy w lipcu 1920 r. rozpoczął się masowy odwrót wojsk polskich na całej linji długiego frontu rosyjskiego, znajdowałem się na kolonji 14 Warszawskiej Drużyny Harcerskiej w Kozienicach. Na wiadomość o dość szybko postępującej inwazji bolszewickiej i odezwie Rady Obrony Państwa, wzywającej naród do tworzenia Armji Ochotniczej, postanowiliśmy powrócić do Warszawy i co prędzej zaciągnąć się do formacyj ochotniczych. Dnia 17 lipca, po wielkim apelu i przeglądzie kilku tysięcy harcerzy, zgromadzonych w alei Szucha przy Gen. Insp. A. O. wstąpiłem wraz z kolegami – harcerzami z gimnazjum K. Kulwiecia i 14 Drużyny Harcerskiej w Warszawie do 221 pp.,  organizującego się pospiesznie w cytadeli z wesołej braci skautowej, która przybywała tłumnie z pieśnią na ustach i w przeciągu paru dni wypełniła przewidziany liczebnie stan kompanji. Czytaj dalej

Sierpień 1920 roku. Armia Czerwona prze na Warszawę, aby zniszczyć niepodległą Polskę i ponieść płomień rewolucji bolszewickiej na Zachód. Wojsko Polskie musi obronić stolicę, aby dać czas Naczelnemu Wodzowi Józefowi Piłsudskiemu na przygotowanie kontrofensywy i zadanie wrogowi mocnego ciosu.Czytaj dalej

Rodzina pochodziła z chudego Podlasia i nie mogła nijak na gruncie warszawskim poróść w pierze. Tam na Podlasiu piaski, rozłogi porosłe olchą, chudoby po parę  morgów, typowe szaraczkowanie w gromadzie, w rędowisku chat, przezwanych “Skorupki” (…)

Próby zadomowienia się na Nowym świecie i Krakowskiem Przedmieściu nie udawały się, a robił je i dziad księdza, Jó­zef, i ojciec, Adam, ten i tamten w swojej czasu kolei wstępując do seminarjum przy kościele Karmeli­tów ? zawsze z rezultatem ujem­nym. Dopiero Ignacy Jan miał ziścić sen trzech pokoleń tej samej rodziny.Czytaj dalej

Generał Mieczysław Trojanowski przyjmuje defiladę - Ossów, 4 czerwca 1939

Pięknie w girlandy kwiatów, bramy triumfalne i chorągiewki biało-czerwone przystroił się Ossów w niedzielę, dnia 4 czerwca r.b. na uroczystości ku czci poległego w pamiętnej przed 19 laty bitwie pod Warszawą księdza Ignacego Skorupki. Protektorat nad tym obchodem objęli J.J. Eks. Eks. ks. arcybiskup dr Stanisław Gall ks. biskup polowy W.P. dr J. Gawlina, gen. bryg. M. Trojanowski, wojewoda warszawski J. Paciorkowski i prezydent m.st. Warszawy, Stefan Starzyński, Jednocześnie 36 p.p. Legii Akademickiej, którego kapelanem był ks. Skorupka i którego święto pułkowe przypada w dn. 2—4 czerwca wziął również żywy udział w uroczystościach ku czci swego bohaterskiego kapelana.Czytaj dalej

ŁÓDŹ, 10. 6. — W swoim czasie prezydent m. Łodzi inż. Głazek w imieniu m. Łodzi ofiarował Radzymińskiemu Oddziałowi Polskiego Tow. Opieki nad Grobami Bohaterów kilkadziesiąt drzewek ozdobnych celem uzupełnienia zadrzewienia na Radzymińskim cmentarzu Poległych Obrońców Polski. Wymienione Towarzystwo nadesłało na ręce prezydenta inż. Głazka list z podziękowaniem za ten hojny dar, nadmieniając jednocześnie, że od półtora miesiąca drzewka te są prawdziwą ozdobą miejsca snu wiecznego poległych, dzieci polskiego Manchesteru oraz stolicy Polski.

Jednocześnie Towarzystwo to stwierdza że w uroczystości posadzenia drzewek na cmentarzu brała udział dziatwa radzymińskich szkół, która należycie opiekuje się darem ofiarnej Łodzi.

Echo
1936-06-10 R. 12 nr 161

Dzień 16.VIII był już czwartym zkolei dniem zaciętych walk pod Radzyminem. O świcie tego dnia oddziały polskie znajdowały się na stanowiskach osiągniętych późnym wieczorem 15.VIII w natarciu, które oddało zpowrotem w nasze ręce miasto Radzymin. Na płn. skraju miasta czuwały do rana 16.VIII dwie kompanje 30 p. s. kan., które niebawem ściągnięto do pułku. Natomiast w tym kierunku został skierowany III baon grodzieńskiego puł­ku, który otrzymał zadanie obsadzenia 1 pozycji przedmościa w okolicy Dybowa. Położenie było niejasne, gdyż ’w ciągu nocy nie zdołano ustalić sytuacji oraz nawiązać łączności między oddziałami.Czytaj dalej

Walki krwawe o Radzymin pod Warszawą 1920 r.

Dzień 13-ty sierpnia. Z tą chwilą rozpoczyna się główna faza walk o Warszawę. Oddziały nasze po długim odwrocie z pod Kojowa koncentrują się pod Warszawą, by tutaj nareszcie położyć kres tej żmudnej wędrówce i silnem przeciwnatarciem odrzucić wroga z pod murów zagrożonej stolicy. Wileński pułk koncentruje się w Pustelnikach i zajmuje pozycje obronne w lesie i na skraju lasu
z lewej i prawej strony szosy z Marek w kierunku na Radzymin.Czytaj dalej

Biuro budowy pomnika
i schroniska dla dzieci sierot w Ossowie
imienia Księdza Ignacego Skorupki

Warszawa, ul. Zamoyskiego N.45 m.30

Zwracamy się po raz ostatni, prosząc o udzielenia nam życzliwej odpowiedzi,
od której zależne będzie ostateczne wykonanie planów.

“Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie, kołacecie, a będzie wam otworzone”.
“Mędrcem jest zaprawdę ten, kto umie czynić dobrze”.Czytaj dalej

Dowódca 28 p, strzelców kaniowsk. pułk. Zawiślak przesłał telefonistkom warszawskim zatrudnionym w gmachu „Cedergren” oznakę pułkową. Wyróżnienie telefonistek nastąpiło za ich niezwykłe zainteresowanie się cmentarzem w Radzyminie, gdzie pochowanych jest blisko 500 żołnierzy 28 p. S. K. a cmentarz ten był całkowicie opuszczony do czasu, póki nie zajęły się nim telefonistki. Obecnie cmentarz jest ogrodzony i obsiany kwiatami, a ostatnio ustawiono z inicjatywy telefonistek murowany krzyż. (b)

Ilustrowana Republika
1928-11-16 R. 6 nr 317

Projektowane na dz. 14 b. m. poświęcenie pomnika-kaplicy na cmentarzu w Radzyminie, musiało uledz odłożeniu do drugiej połowy września r. b. Komitet budowy dokładał starań, aby uroczystość poświęcenia połączyć z obchodem siódmej rocznicy obrony Warszawy, ale to się nie udało z powodu wyczerpania posiadanej gotówki, co wpłynęło na opóźnienie robót przy budowie. Komitet występował kilkakrotnie do społeczeństwa z prośbą o pomoc. Odezwa w „Kurierze Warszawskim” z d. 4 czerwca r. b. miała, niestety, bardzo mały skutek.Czytaj dalej

Zwyczajne małomiejskie obejście ze stajnią, wozownią, podwórzem dość obszernem. Na tle murowanej stodółki, czy lamusa, w tem arcyskromnem otoczeniu szereg czekających kilkunastu żołnierzy. Pierwszy wśród nich młody, szczupły podporucznik z ręką na temblaku.Czytaj dalej