Grupa dziewcząt i chłopców z klasy 9b. I LO w Wołominie, rok 1963.
Stoimy u progu nowego roku szkolnego 1963/64. Co czeka nas w tym nowym roku? Na pewno wiele nauki i pracy zarówno ze strony naszych Profesorów, jak i naszej. Przede wszystkim jednak rok ten zaczyna się w naszej szkole od „reform”. Stanowisko dyrektora LO w Wołominie obejmuje p. mgr Franciszek Nasiadko. Dotychczas był kierownikiem Szkoły Podstawowej nr 3 w Wołominie. Jak poinformował mnie nowy p. dyrektor w zawodzie pracuje już 17 lat. Ukończył Wydział Pedagogiczny UW ze stopniem magistra.
Nasz były p. dyrektor został przeniesiony do Liceum Pedagogicznego w województwie bydgoskim, na stanowisko kierownika biblioteki. Jak widzimy, w naszym „państwie” objął rządy nowy „władca”.

W związku z tym, że dyr. Kopcewicz odszedł z naszej szkoły, język łaciński w tych klasach, w których uczył przedtem p. dyrektor, wykłada obecnie młodziutka profesorka, p. Zosia Nowakowska. Pani Profesorka uczy także łaciny w LO w Tłuszczu. Ukończyła Wydział Filologii na UW. Jak zdążyłam się zorientować, p. profesor jest „boska”. Łaciny uczy świetnie i wykłada w bardzo przystępny sposób. Ja np. czuję ostatnio wielką sympatię do łaciny, choć przedtem nie cieszyła się ona moim uznaniem.
Odszedł od nas także p. profesor Kałuszko, który pracuje obecnie w „Jednostce Wojskowej” w Zielonce. Na to miejsce przyszedł p. profesor Sporniak, który pracował przedtem w Szkole Podstawowej nr 2 w Wołominie. Ukończył Wyższą Szkołę Pedagogiczną w Krakowie. Jeżeli chodzi o wykłady p. Profesora to są one dość ciekawe, lecz mają jedną wadę. Ściślej mówiąc, to nie wykłady mają wadę, lecz sposób ich przekazywania. P. Profesor mówi cicho, spokojnie, a przez to monotonnie. Nawet przy skupieniu całej siły woli wykłady w całości do nas nie docierają, a szkoda, bo są ciekawe.
Szkołę naszą opuścił też p. prof. Kielak (ulubieniec młodzieży), który objął stanowisko podinspektora szkolnego w Wydziale Oświaty i Kultury PPRN w Wołominie. Szkoda, wielka szkoda, że p. Profesor odszedł, tak bardzo lubiliśmy Go.
Geografii uczy teraz p. mgr. Krawczyk. Pani Profesorka jest bardzo wymagająca, np. trzeba umieć wszystkie kolonie, dominia i posiadłości Anglii (tzw. Wielkiej Brytanii) i Francji, nazwy stolic republik ZSRR, krainy wszystkich przerabianych państw i wiele, wiele innych szczegółów. Okropne! Z początku nie mogliśmy dojść z p. Profesorką do porozumienia. Obecnie jednak stosunki się znormalizowały.

Pani Zalewska – profesorka historii wyszła za mąż i wyjechała do powiatu Mławskiego. Wielka szkoda. Strata jednak częściowo została wyrównana. Nowy profesor historii, p. prof. Mikusiński jest także świetnym wykładowcą. P. Profesor pracował przedtem w Szkole Podstawowej nr 2 w Wołominie. Ukończył Wydział Historii UW ze stopniem magistra historii. P. Profesor dużo wymaga, ale jest zawsze wesoły i uśmiechnięty. Warto też chyba dodać, że p. Profesor był uczniem naszej szkoły. Czuję, że p. profesor Mikusiński będzie jednym z bardziej lubianych profesorów. P. Prof. objął opiekę nad ZMS-em w naszej szkole.
Przysposobienie Wojskowe dla chłopców wykłada nowy p. prof. Łebeć, który jest też nauczycielem w LO w Tłuszczu. ukończył AWF ze stopniem magistra.
I to już wszystkie zmiany, jeśli chodzi o „ciało pedagogiczne” naszej szkoły. Zmiany chyba duże.
(…) W związku z tym, że w tym roku potrzebna nam była jeszcze jedna sala lekcyjna, w szkole nastąpiły pewne przeprowadzki: gabinet chemiczny przeniesiono na parter, na miejsce gabinetu bibliotekę, a na miejsce biblioteki wprowadziła się „bezdomna” 11a. Także klasy 9a i 9b zamieniły się salami. Nam, czyli 9b potrzebna jest większa, bo mamy 42 uczniów.
Kronika szkolna I LO w Wołominie