Władysław Dąbrowski ps. "Dziadek"
17 maja, po krótkich i ciężkich cierpieniach zmarł w szpitalu tow. Władysław Dąbrowski, pseud. „Dziadek“. Nad grobem żegnały Go sztandary partyjne, ORMO i liczne grono towarzyszy partyjnych, współpracowników i przyjaciół. Partia i klasa robotnicza straciła w tow. Dąbrowskim niestrudzonego bojownika o Wolność i Demokrację.
Tow. Dąbrowski urodził się 5.11.1880 r. w Kobylce pod Warszawą, jako syn kowala. Mając 19 lat wstępuje do SDKPiL i z całym młodzieńczym entuzjazmem walczy z caratem i burżuazją. Po upadku caratu z całą gorliwością kontynuuje walkę z rodzimą reakcją. Jasno zdaje sobie sprawę ze zła, wynikającego z rozbicia klasy robotniczej, toteż usiłuje jednoczyć robotników w walce o socjalizm, mimo że napotyka na wiele trudności i oporów.
Pracuje początkowo w „Żegludze Państwowej“, po jej rozwiązaniu nie może znaleźć pracy, bo ma już opinię niebezpiecznego komunisty. Ażeby utrzymać się wraz z rodziną przy życiu, kontynuuje pracę ojca — zakłada w Żeraniu pod Warszawą warsztat kowalski. Nie zapomina jednak ani na chwilę o obowiązku walki; — pracuje aktywnie w KPP.
Dzięki popularności, jaką sobie zdobył, zostaje wybrany sołtysem, ale sanacja zdejmuje go z tego urzędu. Częste areszty nie zastraszają Dąbrowskiego. Jest w dalszym ciągu czynnym działaczem robotniczym na terenie Żerania i okolicy.
W czasie okupacji jest jednym z pierwszych organizatorów Polskiej Partii Robotniczej. Kuźnia tow. „Dziadka“ w Żeraniu wykuwa broń dla Gwardzistów. Po utworzeniu dzielnicy Żerań, tow. „Dziadek“ zostaje jej sekretarzem. Na jednej z odpraw w czasie okupacji, na której był i „Dziadek“, towarzysz Wiesław stwierdza, że dzielnica Żerań, mimo że jest najmłodsza, pracuje dobrze i jest dobrze zorganizowana. Tow. „Dziadek“ umiał bowiem dobrać sobie ludzi ideowych pełnych poświęcenia.
Okupant zorientował się, jakiego ma przeciwnika w „Dziadku“ i starał się go dostać w swoje łapy. Gestapo składa „Dziadkowi“ częste wizyty, ale „Dziadek“ w domu oczywiście nie nocuje. Niemcy maltretują rodzinę Dąbrowskiego naznaczają 50 tysięcy złotych nagrody za wydanie niebezpiecznego peperowca. Tow. „Dziadek“ ukrywa się u przyjaciół i towarzyszy, nocuje często w polu i na cmentarzu, lecz w walce mimo swego podeszłego wieku nie ustaje.
Po wyzwoleniu spod jarzma hitleryzmu oddaje się bez reszty sprawie budowania nowej Polski. Pełni obowiązki kontrolera na trudnym odcinku w Urzędzie Kwaterunkowym przy starostwie Warszawa — Południe.
Za swoją pracę i walkę został odznaczony krzyżem Polonia Restituta V klasy, Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Grunwaldu i innymi odznaczeniami.
Nad grobem tow. „Dziadka“, towarzysze partyjni przyrzekali walczyć dalej dla sprawy, której poświęcił on całe swoje życie.
Głos Ludu
pismo codzienne Polskiej Partii Robotniczej
1947.05.27 nr 142