Obchód narodowy w Wołominie. — Działalność „Domu Ludowego im. Korfantego. — Apel do mieszkańców Wołomina.

(Od specjalnego delegata Gaz. Por.).

W niedzielę w Wołominie, jako w najbliższe święto rocznicy powstania listopadowego, odbyt się uroczysty obchód tej pamiątki listopadowej. Po nabożeństwie uroczystem odbył fig poranek dla dzieci, wieczorem zaś akademja w „Domu ludowym im. Korfantego”. Odczyt wygłosił p. Ryszawa, wskrzeszając licznym obecnym pamięć dziejowych chwil listopadowych. Miejscowe siły artystyczne odegrały jednoaktówki: „Katorga” i „X-ty pawilon”, wieczór urozmaicały śpiewy chóru “Echo” pod batutą por. Bergrina.

W dniu tym wydano jednodniówkę p. t. „Powstanie listopadowe” p. Ryszawy. Obchód organizowali prez. Dunajewski, wicepr. Ryszawa, pod protektoratem starosty radzymińskiego p. Orłowskiego.

Korzystając z łaskawego zaproszenia organizatorów obchodu, miałem możność przyjrzeć się życiu Wołomina. Naogół miasto, które ma świetną przyszłość, jako leżące blisko stolicy, w przyszłości „Wielkiej Warszawy”, robi wrażenie zwykłej, brudnej mieściny, chaotycznie zabudowanej. Życie Wołomina bije slabem tętnem. Większego ruchu i gwaru nabiera latem, gdy zapełnia się letnikami— niestety żydami. Żydzi są istną plagą Wołomina, który posiada ich przeszło 40 proc. A cóż mówić o emigrantach, żydach, którzy świeżo przybyli z Rosji?

Z instytucji społecznych wyróżnia się energją „Dom ludowy im. Korfantego”. Na czele tej organizacji stanął niezmordowany w pracy prez. Dunajewski, wicepr. Ryszawy, pp. Klukacz i Badetko. Niestety społeczeństwo polskie jest ospałe i gnuśne. Mieszkańcy Wołomina powinni zerwać z tym stanem rzeczy i obudzić się do życia, skupiającego się w organizacjach społecznych. Czas już zacząć samym pracować i tym, co już pracują — nie przeszkadzać.

Nader owocną pracę rozwija burmistrz inż. Czajkowski, który pełni swój urząd od niedawna. W tak krótkim czasie zaprowadza elektryczność, ogradza rynek miejski, przystąpił również do poprawy chodników i bruków, ustalił jarmarki miesięczne i szczerze popiera polskie organizacje społeczne.

Wołomin posiada szpital miejski, doskonale prowadzony przez dr. Czaplickiego, czynną hutę szklaną „Praca”. Posiada gimnazjum miejskie i szkołę powszechną. Gimnazjum powstało staraniem kilku dzielnych osób, ale cóż, kiedy mieszkańcy nie doceniają tego dzieła, dodatnio przemawiającego za miastem. Odbył się nawet wiec przeciwko istnieniu gimnazjum. Jest to smutne, ale prawdziwe! I możnaby było zwątpić, iż Wołomin wejdzie na prawe drogi i zmieni swoje oblicze, gdyby nie grono pracowników społecznych, którzy pracują bardzo wiele, nie bacząc na przeszkody. Wyrażam im słowa uznania i zachęty do dalszej, owocnej pracy.

H. Ryszewski

Gazeta Poranna 2 Grosze
R. 10, 1922, nr 328 (3607)

 61 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.