W tym odcinku przedstawiam zapomniana Bitwę pod Warszawą, która była impulsem dla Armii Krajowej oraz wybuchu Powstania Warszawskiego – bitwy, która zakończyła się radziecką porażką i która do dziś budzi kontrowersje – czy Stalin specjalnie dopuścił do upadku Powstania?

Czytaj dalej

„Dwór stoi cały (…). Z jednej strony wieś wołomińska jest spalona, z drugiej strony, tuż za rozparcelowanym i częściowo zabudowanym ogrodem, parę domów miasteczka zburzonych przez bomby. Na ocalałym kominie wisi do dziś dnia tapczan, na którym leżał człowiek sparaliżowany. Zginął on i paru innych w tym domu, odległym stąd o naprawdę kilkadziesiąt kroków”1.

Tak opisała Wołomin 5 października 1939 roku Zofia Nałkowska, gdy przyszła do miasta w poszukiwaniu matki i siostry. Czytaj dalej

Józef Jankowski ps. Szydłowski

22 stycznia minie 140. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Było to jedno z wielkich powstań narodowych o odzyskanie niepodległości. Powstanie objęło tereny Królestwa Polskiego i części Litwy. Wybuchło za wcześnie, nieprzygotowane w pełni przez organizację spiskową – Centralny Komitet Narodowy zwany powszechnie organizacją “czerwonych”. Przyspieszenie akcji zbrojnej zostało wymuszone przez decyzję naczelnika rządu cywilnego w Królestwie, margrabiego Aleksandra Wielopolskiego, który zarządził “brankę” czyli pobór do wojska rosyjskiego młodzieży polskiej podejrzanej o spiskowanie. Wielopolski-orędownik polityki ugodowej wobec caratu, chciał w ten sposób zapobiec wybuchowi powstania.Czytaj dalej

Mówiąc o przodującej roli klasowego związku chemików musimy podkreślić fakt, że robotnicy zrzeszeni w CZRPCh znalezli się latem 1937 roku ponownie w czołówce walczącego proletariatu. Ostatnim bowiem wielkim strajkiem okupacyjnym przed wybuchem II wojny światowej był słynny strajk w hucie szkła „Vitrum” znajdującej się w Wołominie k. Warszawy. Prowadzony przez lewicowy Komitet Strajkowy, warszawski Sekretariat Okręgowy i Centralę CZRPCh strajk hutników wołomińskich poprzedzał bezpośrednio zawarcie pierwszej ogólnopolskiej umowy zbiorowej dla hut butelkowych nie pozostając bez wpływu na osłabienie oporu niechętnych umowie fabrykantów. Szklarze z „Vitrum” wygrali bowiem walkę z ówczesnym „królem szkła” — Renglewskim. Historię tej ostatniej, wielkiej akcji strajkowej robotników szklanych interesująco przedstawia kronika dzisiejszej Huty im. F. Paplińskiego, tak bowiem nazywa się dawne „Vitrum”.Czytaj dalej

Romuald Badetko

Ur. 7 II 1927 w Warszawie – zm. 20 VI 1999 w Warszawie.

Lekarz, s. Jana Bolesława (1895–1957) i Marty z d. Streich (1891–1986), brat Brunona (1929–1945), mąż Krystyny Ludwiki z d. Grzelec (1929–2008), ojciec Elwiry, Małgorzaty i Jana. W czasie okupacji niemieckiej żołnierz Narodowych Sił Zbrojnych. Absolwent Publicznej Szkoły Powszechnej nr 1 w Wołominie (1941), Miejskiego Gimnazjum i Liceum im. dra med. Jana Sikorskiego w Wołominie (1946), student Szkoły Oficerskiej Lotnictwa na Bemowie w Warszawie, absolwent Wyższej Szkoły Higieny Psychicznej w Warszawie (1947–1951), Akademii Medycznej w Warszawie (1951–1956). Lekarz w Przychodni Zdrowia w Morągu k. Ostródy (1956–1961), w Zespole Pogotowia Ratunkowego w Wołominie (od 1961), w gabinecie prywatnym przy ul. Henryka Rutkowskiego (obecnie ul. Chmielna) w Warszawie i w Miejskich Zakładach Komunikacyjnych w Warszawie. Prowadził „Prywatną Praktykę Lekarską – Romuald Badetko” (leczenie homeopatyczne) przy ul. Śmiałej 4 m. 18 na Żoliborzu w Warszawie.Czytaj dalej

W niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym Dachau do roku 1945 było osadzonych 1780 księży. Uwięzienia nie przeżyło 868. Jednym z nich był ks. Jan Golędzinowski, polski kapłan rzymsko-katolicki, działacz niepodległościowy i społeczny. Jego męczeńska śmierć jest zaledwie ostatnim elementem jego świętości. Kim był przedwojenny proboszcz z Wołomina i Targówka?Czytaj dalej

Marian Sarnacki

Urodził się 2 grudnia 1903 w Wołominie,  zmarł 27 września 1944 w Czarncy, pow. Włoszczowa. Lekkoatleta, s. Bronisława (ur. 1880) – cieśli, hutnika w Hucie Szkła w Wołominie, jednego z druhów – członków założycieli Straży Ogniowej Ochotniczej w Wołominie (1908) i Marianny z d. Dąbrowskiej (ur. 1884), brat Jadwigi Golińskiej (1910–1988) – żołnierza Armii Krajowej ps. „Baśka”, mąż Władysławy z d. Wierzba (zm. 1944), ojciec Wojciecha Mariana (ur. 1932) i Andrzeja (ur. 1934). Absolwent Szkoły Technicznej Hipolita Wawelberga i Stanisława Rotwanda przy ul. Mokotowskiej 6 w Warszawie. Budowniczy gmachów użyteczności publicznej w II RP. Lekkoatleta, długodystansowiec, zawodnik i opiekun sekcji lekkoatletycznej w KS „Huragan” w Wołominie (1925–1927) i w Klubie Sportowym „Warszawianka” w Warszawie (1927–1932).Czytaj dalej

Na początku sierpnia 1944 roku Zygmunt Brzuszczyński pod przybranym nazwiskiem Marceli Patoka został aresztowany w Wołominie, i wraz z grupą 460 osób 10 sierpnia 1944 roku wywieziony w głąb Niemiec. Prawdopodobnie do 20 września 1944 roku przebywał w obozie dla jeńców radzieckich w Paderborn, od 20 do 25 września 1944 roku w obozie przejściowym w Soest, następnie został skierowany do cywilnego obozu pracy w Eichen k. Siegen, do Gemeinschaftslager39 493914.112 (?). Pierwszą Postkartę z Eichen wysłał 27 września 1944 roku, na adres siostry żony – Stefci, do Sochaczewa, w której pisał:

„Po długich i ciężkich tarapatach znajduję się w Westfalii, pracuję w fabryce blachy. Jasia (żona, A.W.), ani nikt w Wołominie nie wiedzą co się ze mną stało, bowiem w dniu 10 sierpnia 1944 roku wyszedłem rano po chleb i zostałem zatrzymany i tu przewieziony. W wolnych chwilach siedzę w baraku i wyglądam przez okno, a jest tu piękna okolica, miejscowość nasza znajduje się między górami porośniętymi świerkami i krzakami (…). Stefciu, jeśli będziesz mogła to przyślij mi ciepłą bieliznę, skarpetki i papierosy Junoki40, albo tytoń”41.Czytaj dalej

(ur. 1873 − zm. 5 V 1939 w Wołominie)

Ekonomista bankowy, prokurent banku. Główny dyrektor fabryki maszyn rolniczych i odlewni żelaza w powiecie węgrowskim (1898−1910). Twórca placówek kulturalnych, organizator szkoły dla dzieci robotników i orkiestry fabrycznej. Założyciel Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowej we wsi Stoczek, pow. Węgrów. Mieszkaniec Wołomina od 1913 (ul. Książęca, po przemianowaniu ul. 6 Września, od 2018 ul. Danuty Siedzikówny „Inki”). Budowniczy, współwłaściciel (z Michałem Kone), kierownik fabryki maszyn rolniczych i odlewni żelaza działającej od 1914.Czytaj dalej

Legjonowo, 23 września 1944 r.

Dziś w nocy postanowiłam pisać pamiętnik. Dlaczego? No tak… dla zabicia czasu. W krótkich słowach chciałabym opisać swoje dzieciństwo. A ponieważ zwykle wszystkie początki są trudne, więc może mi się to nie bardzo uda.

Urodziłam się w roku 1928 w czerwcu. Mam dwoje starszych rodzeństwa, brata i siostrę. Ojciec mój, człowiek 45 letni o złotym sercu kochał nas bardzo i trochę rozpieszczał, matka za to trzymała nas w karbach. Ojciec miał zakład fryzjerski w Warszawie. Matka z zawodu była krawcową, chociaż za życia ojca nie pracowała. Mieszkaliśmy w małym, własnym domku w Wołominie, 18 km poza Warszawą. Dzieciństwo moje do lat 7 płynęło w dobrobycie, spokoju i zabawach.Czytaj dalej

Nie ma biografii Adama Mickiewicza, bez wspominania Nowogródka, lub Fryderyka Chopina bez Żelazowej Woli, a także… Haliny Marii Brzuszczyńskiej bez wspomnienia Wołomina i jej najbliższych. Gdyby żyła miałaby dziś 90 lat.

Okres nauki w Publicznej Szkole Powszechnej stopnia III nr 1 róg ulicy Duczkowskiej 28 (obecnie Wileńska 32) i ulicy Długiej (obecnie Legionów) Halinka rozpoczęła jako siedmiolatka, w 1935 roku, w klasie koedukacyjnej. Już dnia 11 Listopada uczestniczyła w pierwszej szkolnej uroczystości poświęconej odzyskaniu przez Polskę niepodległości, co prawda nie wiedziała dokładnie dlaczego trzeba ten dzień święcić, a ponieważ na świetlicy szkolnej pojawiło się radio z gramofonem elektrycznym pomyślała, że to jest główny powód radości starszej młodzieży i dorosłych.Czytaj dalej

Nie ma biografii Adama Mickiewicza, bez wspominania Nowogródka, lub Fryderyka Chopina bez Żelazowej Woli, a także… Haliny Marii Brzuszczyńskiej bez wspomnienia Wołomina i jej najbliższych. Gdyby żyła miałaby dziś 90 lat.Czytaj dalej

(ur. 4 IV 1889 w Karczewcu, pow. Węgrów − zm. 5 XII 1972 w Wołominie)

Piekarz, s. Aleksandra i Tekli z d. Chróścickiej, mąż Heleny z d. Modzelewskiej (1889−1971), ojciec Eugeniusza Szczepana (1911−1981), Jadwigi (1913−1997), Kazimiery (1915−1992), Janiny Elżbiety (1919−1988), Lucyny (1922−2014), Romana (ur. i zm. 1924) i Aleksandra Szymona (1926−2015) – rzemieślnika. Absolwent Publicznej Szkoły Powszechnej w Karczewcu (1900), czeladnik rzemiosła piekarniczego w piekarni Juliana Garbolewskiego w Jadowie (1906).Czytaj dalej