W 1794 r. małą wioskę Wołomin nabył od Nakwaskich świeżo nobilitowany mieszczanin Wawrzyniec Meyer, wzmiankowany w Herbarzu szlachty polskiej hrabiego Seweryna Uruskiego. Pobliskie i znacznie większe wtedy Lipiny pozostały własnością Nakwaskich, którzy po 1750 r. zakupili Wołomin od długoletnich jego właścicieli, Wołumińskich. Zniszczone i splądrowane podczas przemarszu wojsk gen. Aleksandra Suworowa pod Kobyłkę (gdzie Rosjanie 26 października 1794 r. pokonali wojska powstańców) Lipiny otrzymał od ojca na własność Franciszek Nakwaski, późniejszy senator i kasztelan Królestwa Polskiego. Wtedy też (1794) zniszczone zostały przez Rosjan pobliskie Duczki, własność majora wojsk kościuszkowskich Młockiego. Spalenie i splądrowanie obu tych miejscowości było aktem zemsty Rosjan za udział ich właścicieli w Powstaniu Kościuszkowskim. Wołomin ocalał, ponieważ – według Pamiętnika Franciszka Nakwaskiego – jakiś pułkownik kozacki z armii Suworowa pozostawił tu swoją kochankę. Czytaj dalej

Na łamach naszej prasy lokalnej ukazało się kilka artykułów poświęconych 60. rocznicy napaści hitlerowskich Niemiec na Polskę. W żadnym z nich nie znalazłem opisu wydarzeń Września 1939 r. W naszym regionie. Uzupełniając tę lukę pragnę ukazać tragiczny rok 1939 r. na obszarze prawego brzegu Wisły. Tutaj wojna zaczęła się 1 września po godzinie 6.30 rano, gdy fali 100 samolotów niemieckich lecących nad Warszawę przeciwstawiły się polskie myśliwce startujące z lotnisk podwarszawskich, w tym z Zielonki.Czytaj dalej