W 1932 roku dwudziestotrzyletnia panna „Helena Zofia Tabaszewska rodem z Trzebini po zakończeniu studjów z zakresu pedagogicznego (dział rachunkowości handlowej) i złożeniu dyplomowego egzaminu klauzurowego oraz ustnego otrzymała dyplom (…) na podstawie rozprawy naukowej pt. „Instytucje popierające eksport Polski”. Cztery lata nauki w krakowskiej Wyższej Szkole Handlowej dały jej solidne przygotowanie teoretyczne do przyszłej pracy. Na praktykę przyjechała do Warszawy i rozpoczęła pracę… w Centrali PKO w Wydziale Oszczędnościowym.Czytaj dalej

Mimo wieloletniego stażu pracy bardzo solidnie przygotowywała się do każdej lekcji, pisząc konspekty. W 1968 roku była wychowawczynią klasy repetentów, klasy bardzo trudnej, wymagającej „silnej ręki” pedagoga i stałych kontaktów z rodzicami. Dała radę, ponieważ jako nauczycielka całym sercem była oddana zawodowi i młodzieży, a przy tym była także niesłychanie pracowita, wymagająca, ale sprawiedliwa; potrafiła sprostać niejednemu zadaniu.Czytaj dalej

Janina (1911 – 2001) i Edward (1909 – 1966) Żelezikowie

Spośród wielu nauczycieli przez dziesięciolecia pracujących w wołomińskich szkołach nie sposób nie wyróżnić małżeństwa Janiny i Edwarda Żelezików, którzy całe swoje życie poświęcili młodzieży.

W kronice koedukacyjnej szkoły ogólnokształcącej w podlubelskiej Bychawie znajduje się taki oto zapis:

Już od pierwszych dni powojennych (1 października 1944 r.), wśród ocalałej z wojennej pożogi miejscowej i okolicznej inteligencji, państwo Żelezik niezwykle aktywnie zaangażowali się we wdrażanie w szkole pracy od podstaw, stanowiąc pierwszą kadrę nauczycielską. Uczniowie przyszli do szkół z rodzinnych domów, z wojennej tułaczki i partyzanckich szlaków, niekiedy z bronią w kieszeni. Byli jednakowi pod dwoma względami: czuli się Polakami i pragnęli się uczyć. Jeden z uczniów wspomina: – nie mieliśmy na czym siedzieć, nie mieliśmy dostatecznej ilości książek i zeszytów, ale mieliśmy szkołę.

Czytaj dalej

Od pierwszych dni okupacji we wszystkich dziedzinach życia społecznego w całym kraju narasta ruch oporu. Powstaje Tajna Organizacja Nauczycielska – TON. Na jej czele stoją wybitni działacze społeczno-oświatowi. Organizują oni i kierują oświatą i szkolnictwem z podziemia. Organizują tajne władze: wojewódzkie, powiatowe, miejskie i gminne. Z każdej istniejącej przed wojną szkoły, jeden najbardziej zaufany nauczyciel wchodzi w skład miejscowej komórki TON. W ten sposób powstaje tajna sieć administracji szkolnej, która ma za zadanie organizowanie tajnego nauczania przedmiotów zakazanych w szkołach jawnych i organizowanie nauczania w szkołach, które zostały zlikwidowane przez okupanta. Podjęto zadania zabezpieczenia mienia szkolnego, potajemnego drukowania podręczników, udzielania pomocy szkołom i nauczycielom. Przez cały okres okupacji toczy się walka o niepodległy byt narodu polskiego i zbiera coraz krwawsze żniwo.Czytaj dalej

W mrocznym czasie II wojny światowej i okupacji podzielił los wielu wybitnych ludzi kultury i nauki. On polski profesor, poseł na sejm, psycholog i pedagog przyjął pseudonim “Znachor” i walczył o lepszą Polskę dla swoich dzieci i dzieci polskich rodzin, zginął na Majdanku.

Urodził się 1 września1897 r. w Rabie Wyżnej – na Podhalu jako syn Józefa i Marii – nauczycielki.Czytaj dalej

Marzyłam o tym, że wyjadę zagranicę jako przedstawiciel handlowy – mówi Janina Martelińska, założycielka Szkoły Handlowej w Wołominie.

W mieszkaniu pani Janiny Martelińskiej przy ul. Mostowej na warszawskim Starym Mieście jest bardzo dużo zdjęć, zarówno w albumach, jak i poustawianych w ramkach. Najwięcej ze Lwowa i z Wołomina. Lwów to czasy studenckie, na amatorskich fotkach panna Janina, ładna i roześmiana, zawsze otoczona jest przyjaciółmi. Zdjęcia wołomińskie to przypomnienie szczęśliwych chwil młodego małżeństwa Martelińskich. Wołomin to także ustawieni rzędem uczniowie, pozujący do pamiątkowej fotografii wraz z kierowniczką Szkoły Handlowej.Czytaj dalej

Mimo trudnych warunków okupacyjnych w jakich przyszło żyć mieszkańcom Wołomina, obok zbrojnego podziemia rozwijało się też tajne nauczanie. Tę działalność prowadzili członkowie ruchu oporu z narażeniem nie tylko własnego życia. Brało w nim udział wielu nauczycieli.

Okupant uważał, że naród polski pozbawiony oświaty będzie można w szybkim tempie sobie podporządkować i przeznaczyć tylko do ciężkich robót fizycznych. Nauka i wiedza stały się równie groźne dla wroga, jak i działalność zbrojnego podziemia.Czytaj dalej