W noc z 14 na 15 b.m. do gospodarza Rajmunda Jędrzejewskiego we wsi Jasienicy przyszło czterech bandytów. Gospodarz spał w podwórzu, tuż przy otwartych drzwiach stajni; dwóch z bandytów związali p. Jędrzejewskiego, przystawiwszy mu do piersi rewolwer, i zaczęli domagać się od niego pieniędzy. Gdy zaś ten powiedział, że pieniędzy nie posiada, zabrali mu dwa kożuchy, wepchnęli związanego gospodarza do stajni i zamknęli go tam, a sami zaprzęgli konia do wozu i odjechali. Na odjezdnem powiedzieli gospodarzowi, że koń im nie będzie potrzebny, że zabierają go dlatego, że nie chcą iść piechotą, i że nazajutrz on może znaleźć swego konia w Nowo-Mińsku na rynku. Jednak daremo jeździł pokrzywdzony do Nowo-Mińska, bo konia swego nie odnalazł.

Siewba
organ ludu polskiego
R. 2, 1907, nr 20

 32 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.