
Prokuratorja Generalna Rzeczypospolitej Polskiej, działająca w imieniu i na rzecz Skarbu Państwa, wystąpiła przed sąd okręgowy w Warszawie z ciekawem powództwem przeciwko p. Nikodemowi Godlewskiemu, właścicielowi majątku Fiukały, gm. Tłuszcz, żądając zobowiązania go do zwrotu majątku kolejowego lub jego wartości 67.000 mk. W usprawiedliwieniu swej pretensji prokuratorja m. in. przytacza: Jak widać z protokułu policji państwowej, w majątku G. ujawniono podczas rewizji 10 szyn, 200 pudów przewodników telefonicznych i 50 tys. sztuk cegły, stanowiących majątek kolejowy, wartości 67.000 mk. Przedmioty te są, zdaniem powoda, w nieprawnem posiadaniu G., który ze swej strony utrzymuje, że nabył je legalnie od b. okupanta niemieckiego. Gdyby jednakże tak było, to stosownie do dekretu w przedmiocie umów zawartych przez b. władze okupacyjne co do majątku państwowego, z d. 2 stycznia 1919 r., umowy takie, są nieważne z samego prawa i wymienione przedmioty być zwrócone skarbowi.
W odparciu tej pretensji pozwany dowodził, że wspomniany dekret nie ma zastosowania do umów wykonanych, co potwierdza artykuł 3-ci tegoż dekretu, który w wypadkach wyjątkowych dopuszcza wykonanie umów; pozatem pozwany powołał się na szereg świadków, którzy stwierdzili, że G. nabył rzeczone przedmioty legalnie i to w ilości i cenie znacznie mniejszej niż wskazuje prokuratorja.
Pełnomocnik prokuratorji wobec tego nie kwestjonował legalności nabycia rzeczy, lecz oparł się głównie na podstawie prawnej. Sąd okręgowy, mając na uwadze zeznania świadków, iż znalezione przez policję przedmioty G. nabył w drodze legalnej od ówczesnych władz kolejowych niemieckich, że wszystkie materjały użyte były przez G. do budowli w swoim majątku, że w 1920-ym roku policja znalazła już w stanie przerobionym, że z treści dekretu z d. 11. 1. 1919 należy domniemywać, iż prawodawca miał na względzie unieważnienie zawartych przez okupantów tylko takie umów, które po wydaniu dekretu jeszcze wykonane nie zostały i kiedy przedmiot zbycia nie utracił jeszcze tego charakteru, w jakim się w chwili zbycia znajdował — powództwo prokuratorji oddalił.
Sprawa ta niedługo będzie przedmiotem powtórnego rozważania w sądzie apelacyjnym.
Orędownik Śmigielski
R.32, nr 212 (17 września 1922)