Rekonstrukcja cyfrowa fotografii prasowej z 9 maja 1920 roku
Dzięki inicjatywie grona działaczy narodowych w Radzyminie, a więc dziekana ks. Kobylińskiego, burmistrza Marszała, rejenta Korniłowicza, kupca Wilamowskiego i innych wzniesiono tam na rynku pomnik Kościuszki, a to w celu uczczenia zmartwychwstania Polski. Wczoraj właśnie obchodził Radzymin uroczystość odsłonięcia tego pomnika, którą połączono z agitacją i zbiórką na rzecz Pożyczki Odrodzenia.

Pomnik, dłuta art. rzeźbiarza Stanisława Pawlaka, wyobrażający Kościuszkę naturalnej wielkości, ręką wzniesioną, jakby wydawał rozkaz „Wziąć mi te armaty”, na granitowym cokole, z napisem: „Tadeuszowi Kościuszce rodacy”, ozdobionym płaskorzeźbą Orła Białego i lawetą armatnią oraz kosami robi wrażenie b. estetyczne. Wzniesiono go ze składek publicznych.
Przed poświęceniem, którego dokonał J. E. biskup połowy ks. Gall, rozwinął się wspaniały pochód, w którym uwagę zwracały — banderja krakusów, straże z Postolisk, Tłuszcza, Jasienicy, Krusza Małego, Klembowa, Wołomina, Radzymina i Lipki, świetnie wyćwiczony pluton honorowy policji w pełnym rynsztunku, Związek Mł. Narodowej, Rady gminne i t. d. Gdy opadło płótno z pomnika, policja dała trzykrotną salwę, uderzono we dzwony, orkiestra zaś odegrała „Jeszcze Polska nie zginęła”. Przemawiali: dziekan ks. Kobyliński, starosta Korsak, delegat górnośląski J. Kossul, burmistrz Marszał, rejent Korniłowicz, poseł Kielak i jeden z włościan. Liczne delegacje złożyły wieńce u stóp pomnika.
Uroczystość zakończono bankietem w starostwie oraz przedstawieniem ku czci Kościuszki.
Gazeta Warszawska
R. 140, nr 128