
Do L.O.P.P. wpłynęła prośba p. Henryka Doktorowicza o pozwolenie na założenie w posiadłości jego w Zielonce pod Warszawą, szkoły szybowcowej dla wykwalifikowania żydowskich pilotów teoretycznie i praktycznie.
Na ten cel p. Doktorowicz przeznaczył 6 morgów ziemi, dom mieszkalny murowany, składający się z kilku pokoi oraz 3 murowane garaże. Nad to p. Doktorowicz podjął się wybudować własnym kosztem hangar i warsztaty wyposażone w potrzebne narzędzia.
Na tych samych terenach znajduje się strzelnica wybudowana przez p. Doktorowicza.
Dobry Wieczór! Kurier Czerwony
ilustrowane pismo codzienne.
R. 18 (10), 1939, nr 101