Z Warszawy donoszą iż w Radzyminie strażnik ziemski, stojąc przed ratuszem, spostrzegł jakiegoś mężczyznę, którego chciał zatrzymać. Na rozkaz wydany przez strażnika „ręce do góry” nieznajomy celnym strzał m powalił go na ziemię, sam zaś zbiegł. W pogoń za uciekającym puścił się stróż domu, gdzie mieści się policja, Osipek, lecz i tego uciekający zranił strzałami w brzuch i głowę, poczem ukrył się w rosnącem za miastem życie.

Starszy strażnik Jermakow z kilkunastu żołnierzami urządził obławę. Nastąpiła wymiana strzałów w odległości kilkuset kroków, Jermakow w rezultacie został ciężko raniony w nogę. W ręce obławy wpadł tylko paszport wydany na nazwisko Edwarda Nowosielskiego, właściciel t ego paszportu, zdołał ujść tak wielkiej pogoni.

Dziennik Narodowy
1915-07-24 R. 1 nr 74

 78 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.