W tym roku przypada 76 rocznica tragicznej śmierci Józefa Młyńskiego – patrioty, nauczyciela związanego z gminą Klembów i zasłużonego żołnierza. Został zamordowany w ostatnich dniach listopada 1944 r. w okolicy tzw. górek tuleńskich, w okolicznościach do dziś owianych tajemnicą. Zacznijmy jednak od początku…Czytaj dalej

“W Wigilię Bożego Narodzenia byłem uszczęśliwiony, udało mi się zdobyć w drodze do pracy dwa buraki pastewne, zapiaszczone, które błyskawicznie zjadłem aby ich nie stracić.” Cytat ten pochodzi z relacji Zbigniewa Kornackiego, pochodzącego z Radzymina żołnierza Armii Krajowej. Dobitnie ukazuje on efekty “wyzwolenia” jakiego doznali polscy patrioci z rąk Armii Czerwonej.Czytaj dalej

Na początku stycznia odezwała się do mnie Pani Elwira Sawicka-Wojdyna która po przeczytaniu nowego rysu historycznego na stronie internetowej gminy Klembów postanowiła podzielić się wspomnieniami swojej babci Stanisławy Sawickiej. Wspomnienia obejmują lata II wojny światowej i ukazują wydarzenia jakie miały miejsce w Ostrówku i Lipce, czyli w rodzinnych miejscowościach autorki wspomnień.  Pani Stanisława była córką Emilii z Wierzbickich i Jana Radzkiego, pierwszego nauczyciela w Lipce po odrodzeniu się Rzeczpospolitej i jednego z inicjatorów budowy szkoły w Ostrówku. Przez pierwsze pięć lat swojego życia Pani Stanisława mieszkała w Lipce skąd w 1931 r. rodzina Radzkich przeprowadziła się do nowego domu w Ostrówku.Czytaj dalej

Jan Rytel-Kuc szedł drogą przez Wycinki, gdy w okolicy przejazdu kolejowego spostrzegł swojego syna. Śmiejącego się i rozmawiającego z niemieckimi wartownikami. Rytel, powszechnie szanowany nauczyciel ze szkoły w Klembowie poczuł nieprzyjemne ukłucie w żołądku. Machnięciem ręki przywołał Władysława. Gdy podszedł, wyczuł od niego woń alkoholu. Ojciec trzasnął w pysk syna i obróciwszy się na pięcie powrócił do domu. Był gorący lipcowy wieczór 1944 roku. Jak pokazał dalszy bieg wydarzeń nic w tej historii nie było takie, jakim mogło wydawać się na początku…Czytaj dalej

Obóz prolondyński

Przed wyzwoleniem ziem polskich w 1944 r. funkcjonowały w naszym kraju dwa liczące się obozy polityczne, szykujące się do zdobycia władzy: prolondyński i komunistyczny. Bez porównania silniejszy, mający poparcie większości społeczeństwa był ten pierwszy, dysponujący zorganizowanym państwem podziemnym, powstałym w okresie okupacji hitlerowskiej. Obejmował on cztery partie i stronnictwa polityczne (PPS “Wolność, Równość, Niepodległość”, Stronnictwo Narodowe, Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Pracy), stanowiące trzon rządu polskiego na uchodźstwie, Delegaturę Rządu na Kraj, pion cywilny (tajne wydawnictwa, propagandę, szkolnictwo, finanse, opiekę społeczną), a także pion wojskowy, tj. Armię Krajową, autonomiczne Bataliony Chłopskie i Narodową Organizację Wojskową. Czytaj dalej

Nie mamy szczęścia do zobowiązań władz terenowych. Nasz artykuł z 18 maja br. pt. „Pani doktór” jest kolejnym przykładem rzucania słów na wiatr przez przedstawicieli rad narodowych, a tym samym deprecjonowania autorytetu administracji państwowej.Czytaj dalej

Wydaje się nieprawdopodobne, że ta siwowłosa starannie ubrana pani, o twarzy niemal bez zmarszczek, ma 90 lat. Trudno w to uwierzyć, gdy widzi się, że nie nosi okularów, że dopisuje jej słuch, pamięć i przytomność umysłu, że nie tylko obywa się bez laski, lecz także taszczy wiadro z brudną wodą w kąt ogrodu. Pani doktor Maria Koczorowska pod wieloma względami jest wyjątkową kobietą. Całe życie poświęciła dla innych, uważając, że to całkiem zwyczajne. W czasie pierwszej wojny światowej walczyła z epidemią tyfusu. Przypłaciła to sama ciężką chorobą. W czasie drugiej wojny, po wyrzuceniu jej przez Niemców z Warszawy, osiadła w Ostrówku koło Wołomina i zorganizowała tu wiejski ośrodek zdrowia. Była jedynym lekarzem w promieniu kilkunastu kilometrów. Przemierzała je pieszo, chodząc do chorych o świcie, o zmierzchu, o północy, nie bacząc na godzinę policyjną.Czytaj dalej

W związku z nadejściem lata i zbliżającym się sezonem zbierania ziół — Kierownictwo Walki Podziemnej przypomina, że zbieranie i dostarczanie ziół Niemcom jest niedopuszczalne i będzie karane jako objaw wyłamania się z pod rozkazów KWP.

Wyrokiem Komisji Sądzącej Walki Podz. Okr. Warszawskiego z dnia 27 lutego zostali skazani na karę nagany: 1. Czechowski Józef, zam. w Jasienicy gm. Tłuszcz, 2. Kobus Mieczysław, zam. w Ostrówku gm. Klembów, 3. Nadratowski Miecz. zam. w Klembowie, 4. Jasień Wład. zam. w Lipinach gm. Ręczaje, 5. Rusiecki Józef, zam. w Postoliskach gm. Tłuszcz, 6. Grzelak Ant. zam. w Tłuszczu — wszyscy kierownicy szkół w pow. radzymińskim — za to, iż w wykonaniu zarządzeń niemieckich władz szkolnych wykazali specjalną gorliwość w zorganizowaniu zbiórki ziół i starzyzny dla okupanta w 1943 r. za co zostali przez niego wyróżnieni w specjalnym okólniku.Czytaj dalej