Średniowiecze

Początki poszczególnych miejscowości na terenie naszej „małej Ojczyzny” są  mało znane i trudne do ustalenia. Należy jednak przypuszczać, że osadnictwo (poza tym związanym z istnieniem kultur archeologicznych) sięga przełomu XIII i XIV wieku. Z pewnością dość duża liczba osad  pojawiła się  pod koniec XIV i na początku XV wieku, co jest związane z  ówczesnym rozwojem osadnictwa w tej części Mazowsza. Ludność zamieszkująca opisywany obszar to drobna szlachta oraz chłopi – zarówno wolni jak i kmiecie1.

Pierwsze wzmianki o miejscowościach  z terenu dzisiejszej gminy Dąbrówka pochodzą  z połowy XIII wieku i dotyczą Dręszewa, który został nadany templariuszom2.Czytaj dalej

Kościół murowany pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża św. wybudowany ze składek parafjan 1883 roku. Konsekrowany w 1903 r. przez Arcybiskupa Warszawskiego Wincentego Chościak Popiela. Do parafji należą wsie: Chajęty, Chruściele A. Chruściele folwarczne, Chruściele Nowe, Czarnów, Dąbrówka, Dreszew, Działy-Czarnowskie, Głuchy, Guzowatka, Józefów, Jakiory folwark, Karpin, Karolew, Kołaków, Kowalicha, Kuligów, Lasków, Ludwinów, Małopole, Marjanów, Ostrówek, Śleżany, Stanisławów, Stasiopole, Tomaszówka, Trojany, Wszebory, Zaścienie.Czytaj dalej

We wsi Głuchach w powiecie radzymińskim, gub. warszawskiej, był dnia 23 marca smutny wypadek. Właściciel Głuch, 29-letni Jerzy Jeziorański, powróciwszy z Małopola, gdzie w gorących słowach zachęcił gospodarzy do założenia kółka rolniczego, chciał właśnie zsiąść na podwórzu z ulubionego konia, kiedy ten z niewiadomej przyczyny stanął dęba i przewrócił się na bok przygniatając całym ciężarem jeźdźca. Pośpieszono z pomocą, ale nieszczęsny młodzieniec już nie żył; skutkiem silnego uderzenia w skroń, śmierć nastąpiła na miejscu.Czytaj dalej

Na tydzień przed Wielkanocą, w samą nie dzielę Palmową, p. Jerzy Jeziorański właściciel majątku w Głuchach pojechał konno do Dąbrówki (pow. Radzymiński), aby wziąć udział w założeniu sklepu spółkowego. Po pomyśl nem załatwieniu sprawy już był wrócił do domu i zsiadał z konia, kiedy ten, widocznie czemś spłoszony, szarpnął się nagle, a potem, ściągnięty cuglami stanął dęba i upadł, przygniatając głowę p. Jeziorańskiego tak silnie, że nastąpiło pęknięcie czaszki. Na domiar nieszczęścia, koń podnosząc się uderzył leżącego na ziemi p. Jeziorańskiego podkutem kopytem w skroń, tak że śmierć nastąpiła momentalnie. W Wielki Czwartek odbył się pogrzeb ofiary tego nieszczęśliwego wypadku ś. p. Jerzego Jeziorańskiego, powszechnie lubianego i zacnego obywatela.

Siewba – organ ludu polskiego
R.2, nr 7 (6 kwietnia 1907)