Ks. Antoni Marmo, podczas bytności w parafii Kobyłki, zauważył we framudze nad wielkim ołtarzem obraz wielce zniszczony, oprawny w ramy niezwykłych kształtów. Obraz ten został przywieziony do Warszawy i oddany do odnowienia malarzowi, p. Tomczyckiemu, który odkrył, iż rama, która zdawała się być drewnianą, jest zbyt ciężką. Po oczyszczeniu jej z rozmaitego rodzaju farb, któremi kilkadziesiąt razy była pokrywana, okazało się, że drzewo obite jest blachą srebrną, grubości talara, zaś ornamentacya w stylu rokoko, są miedziane, grubo złocone złotem dukatowem. Rama ta jest owalna, ma średnicy 2½ łokcia, szerokość zaś brzegów jej liczy 8 cali. Obraz jest tak zniszczony, że niemożna rozpoznać, którego ze świętych przedstawia. Dodamy nawiasem, że kościół w Kobyłkach obfituje w liczne ob razy cennej wartości. Ks. Fr. Marmo, proboszcz miejscowy spodziewa się, że uda mu się w roku przyszłym kościół ów gruntownie odnowić.

Gazeta Polska (dawniej Codzienna)
1888, nr 182 (13 sierpnia)

 208 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.