
W gminie Marki, położonej niedaleko Warszawy, wykryto podczas rewizji ksiąg gminnych wielkie nadużycia. Okazało się mianowicie, że wójt Piotr Jędrzejewski przywłaszczył sobie 25 tysięcy zł., a oprócz tego fałszował asygnaty. Suma fałszywych asygnat dosięgła 150 tysięcy zł. Aresztowano nietylko wójta Jędrzejewskiego, ale i 6 sołtysów gminy Marki.
(…) Są to rzeczy bardzo smutne, ale dzieją się dlatego, że wójtami robi się dziś przeważnie nie tych, którzy maja szacunek i zaufanie w gminie, lecz tych, którzy się dobrze wysługują sanacji przy wyborach. A potem takie są skutki.
Gazeta Grudziądzka
R. 39 nr 112