Przejdź do treści

dawny powiat wołomiński

historia, dokumenty, wspomnienia

  • życiorysy
  • wycinki
  • okresy
    • XV wiek
    • XVI wiek
    • XVII wiek
    • XVIII wiek
    • XIX wiek
    • przed I Wojną Światową
    • dwudziestolecie międzywojenne
    • druga wojna światowa
    • PRL
    • po 1989
  • wspomnienia
  • sport
    • piłka nożna
    • siatkówka
    • koszykówka
    • lekka atletyka
    • podnoszenie ciężarów
  • organizacje
    • harcerstwo
    • NSZZ Solidarność
    • Ochotnicza Straż Pożarna
    • organizacje wojskowe
    • policja
    • Polska Macierz Szkolna
    • Towarzystwo Kółek Rolniczych im. Staszica
    • Zjednoczone Stronnictwo Ludowe
  • tematyka
    • edukacja
    • kultura
    • medycyna
    • nauka
    • przemysł
    • religia
    • rolnictwo
    • rzemiosło
    • samorząd
  • Indeks nazwisk
  • Miejscowości
Menu główne
  • Dąbrówka
    • Chajęty
    • Chruściele
    • Cisie
    • Czarnów
    • Dręszew
    • Guzowatka
    • Jaktory
    • Józefów
    • Kołaków
    • Kuligów
    • Małopole
    • Marianów
    • Stanisławów
    • Śleżany
    • Trojany
    • Wszebory
    • Zaścienie
  • Jadów
    • Balcerów
    • Białków
    • Borki
    • Borzymy
    • Iły
    • Myszadła
    • Sitne
    • Starowola
    • Strachów
    • Sulejów
    • Szewnica
    • Urle
    • Wujówka
    • Zawady
    • Zawiszyn
  • Klembów
    • Dobczyn
    • Kraszew
    • Kraszew Nowy
    • Kraszew Stary
    • Krusze
    • Krusze Nowe
    • Krusze Stare
    • Krzywica
    • Lipka
    • Ostrówek
    • Pasek
    • Pasek Nowy
    • Pasek Stary
    • Rasztów
    • Roszczep
    • Sitki
    • Tuł
    • Wola Rasztowska
    • Zamość
  • Kobyłka
    • Antolek
    • Grabicz
    • Jędrzejek
    • Maciołki
    • Mareta
    • Nadarzyn
    • Piotrówek
    • Stefanówka
    • Załuszczyn
    • Żródnik
  • Marki
    • Czarna Struga
    • Czerwony Dwór
    • Kruczek
    • Lewandów
    • Pustelnik
    • Pustelnik II
    • Rościszewo
    • Stanisławówka
    • Struga
  • Poświętne
    • Banachowizna
    • Choiny
    • Cygów
    • Czubajowizna
    • Feliksów
    • Józefin
    • Kolno
    • Krubki
    • Laskowizna
    • Łupinowizna
    • Międzyleś
    • Nadbiel
    • Ręczaje
    • Ręczaje Niemieckie
    • Ręczaje Nowe
    • Ręczaje Polskie
    • Rojków
    • Stanisławów
    • Turze
    • Wola Cygowska
    • Wola Ręczajska
    • Wólka Dąbrowiecka
  • Radzymin
    • Nadma
    • Łosie
  • Strachówka
    • Krawcowizna
    • Równe
  • Tłuszcz
    • Chrzęsne
    • Jasienica
    • Miąse
    • Postoliska
    • Turze
  • Wołomin
    • Duczki
    • Lipiny
    • Lipinki
    • Lipiny Nowe
    • Lipiny Stare
    • Ossów
    • Stare Grabie
    • Turów
    • Zagościniec
    • Zenonów
  • Ząbki
    • Drewnica
  • Zielonka
Przycisk Jasny/Ciemny

Polakówa Górka

Andrzej Ptaszyński 6 lutego 2015 (Ostatnia aktualizacja: 28 czerwca 2019) 0 komentarzy
mogila

mogila

Pierwsza wizyta

W kwietniu 2007 roku wraz z moją przyszłą szefową Izoldą i płk dr Markiem Tarczyńskim, historykiem wojskowości i znawcą historii wojny 1920 roku, autorem wielu publikacji na jej temat, odwiedziłem „Polakówą Górkę”. Zaciekawiony historią boju pod Ossowem i jej szczegółami, jakie przekazywał pułkownik, oraz przekazaną przez niego legendą, że tu oto spoczywają żołnierze sowieccy polegli w boju pod Ossowem, zacząłem bacznie rozglądać się po okolicy. Wiedziałem że to, co pod ziemią, może wyjść na wierzch za sprawą lisów i kretów – no i narozrabiałem. W jednej z lisich nor znalazłem kość. Wyobraźnia podpowiadała potwierdzenie opowieści: bolszewik. Kość, a właściwe krąg kręgosłupa, biały i wysuszony, aż chciał być bolszewikiem. Zwróciłem na niego uwagę pułkownika, któremu również oczy zabłysły. „Zabieramy!” – podpowiedział. Zrobiłem parę zdjęć znaleziska kładąc dla porównania obok niego oczywisty i łatwy do zwymiarowania przedmiot – zapalniczkę i zapakowałem znalezisko do folii z paczki papierosów. No i się zaczęło… Tego samego dnia obiegłem trzech lekarzy nie wyłączając ostrego dyżuru w szpitalu wołomińskim z przepakowanym już do eleganckiej koperty kręgiem. Żaden z nich nie potwierdził „ludzkości” znaleziska. Izolda w tym czasie przygotowała pismo, przekazała znalezisko Policji i sama naraziła się na zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Została przesłuchana, a kość przekazana do właściwej rejonowo komendy policji w Zielonce. Po roku przyszła ekspertyza z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie i umorzenie postępowania w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, gdyż kość okazała się kością cielęcą którą lis zwędził w zabudowaniach, ogryzł i wywalił za norę.

Opowieści

Wcześniej, odkładając sprawę kręgu, przygotowywaliśmy się do przebadania górki.

W przeddzień świąt wielkanocnych Pani Grażyna Więch – sołtys Ossowa zorganizowała spotkanie na które zaprosiła pana Ignacego Rudnickiego i mieszkańców, którzy pamiętają okres II wojny światowej i których rodzice przekazali historię działań  wojennych w 1920 roku w Ossowie. Na spotkaniu obecni byli również: Margerita Szulińska – dyrektor Reginalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Warszwie, Jakub Wrzosek – archeolog, przedstawiciel Krajowego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków. Ciekawe opowieści mieszkańców potwierdziły informacje przekazane przez pułkownika dr. Marka Tarczyńskiego co do wzgórza nad podmokłymi łąkami Ossowa za rzeką Czarna Struga zwanego „Polakówą Górką”. Również według ich przekazu tam zostali pochowani polegli bolszewicy.

Sondaż

Spotkanie zakończyło się podjęciem decyzji o przeprowadzeniu badań na wskazanym terenie w celu potwierdzenia historii. Przygotowano program badań i Krajowy Ośrodek Badań i Dokumentacji Zabytków wyznaczył maj jako termin przeprowadzenia sondażu archeologicznego.

15 maja 2008 roku przystąpiliśmy do badania „Polakówej Górki”. Uzbrojeni w specjalnie wykonaną mapę geodezyjną wskazującą teren, którego nie ma ewidencji gruntów, wyznaczyliśmy obszar badań. Dysponując pomocą ze strony czterech  pracowników komunalnych zaopatrzonych w łopaty i szpadle, zaczęliśmy odkrywać wyznaczone przez Jakuba Wrzoska i archeologów z KOBIDZ sondaże.

Padło hasło „wszyscy do łopat” i wzięliśmy się do roboty. Jeden wykop 2×10 m i nic. Potem drugi, trzeci i to samo… Idąc troszkę na pozorną „łatwiznę” zaproponowałem Kubie robienie wykopów węższych o połowę, ale za to dwa razy dłuższych (jakoś tak łatwiej patrzy się na wąski pasek, nawet jak jest dłuższy). Nasze „archeo”  pieczołowicie wytyczyło nowy wykop, dalej na południe od poprzednich, pod brzózkami jak mówili asystujący nam mieszkańcy, długi i wąski, jak zaproponowałem.

I znowu czysty piasek pod nogami. Następny wykop Kuba wytyczył od środka ostatniego w kierunku północnym do trzech pierwszych, na szczycie górki. Nasza cierpliwość była na wyczerpaniu, czas przeznaczony na badania się kończył, czwarty dzień machania łopatą a rezultatów nie było, gdy w końcu wykopu pojawiło się dziwne przemieszanie gruntu i ślad ludzkiej, a nie lisiej, ingerencji. Podczyszczanie dna wykopu, czyli skrobanie łopatami zdejmujące cienką warstwę ziemi, wskazało linię mogiły. Trafiliśmy na nią dosłownie ostatnim metrem wykopu. Skoncentrowani obserwowaliśmy ukazywanie się pierwszej, drugiej, trzeciej kości. Przypominała się historia z kością cielęcą i historia górki na której kiedyś stały wiaty dla wypasanego w pobliżu bydła. Znowu rok identyfikacji? Policja, cmokający i nic nie stwierdzający lekarze, śledztwo? W końcu przy samej ścianie wykopu natrafiliśmy na dobrze znany anatomiczny kształt ludzkiej czaszki. Nie wiem, czy można to nazwać zadowoleniem – na pewno połączonym ze zgrozą ukazującego się obrazu, ale również była to satysfakcja porównywalna do trafienia w totka przy jednym obstawionym zakładzie. Górka duża, wykopów mało i jest MOGIŁA.

Badania

Ponieważ czas się kończył, potwierdzenie opowieści było w zasięgu ręki ale trzeba było ustalić odpowiedni tok postępowania, znalezisko zostało oznaczone, opisane i zasypane.

Wiedzieliśmy już że na górce jest przynamniej jedna mogiła i mieliśmy podstawy do dalszego prowadzenia badań.

Badanie mogił wymaga zgody wojewody, więc Gmina Zielonka wystąpiła o zgodę na ich przeprowadzenie. Kuba skontaktował się z antropologiem Andrzejem Ossowskim (nazwisko jak znalazł dla naszej akcji) z Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Szczecinie, który dysponował potrzebnym nam na tak rozległym terenie georadarem. Po długim ustalaniu terminu badań, między dwoma naukowcami o bardzo napiętych terminarzach wyszło na to, że badania zaczniemy 7 września, akurat wtedy kiedy miały się odbywać gminne dożynki w Ossowie. Otrzymaliśmy zgodę na badania i ekshumację ewentualnych szczątków.

Trochę się obawiałem że widok osób wyglądających jak nauka jazdy wózkiem dziecinnym wzbudzi taka sensację, że dożynki przeniosą się na „Polakówą Górkę”, ale na szczęście w tym słońcu i za niskimi krzakami nie wzbudziliśmy niczyjego zainteresowania. Archeolodzy wytyczali ary do badania, a wózek systematycznie skanował grunt wzdłuż i w poprzek. Każda anomalia wykazana na ekranie urządzenia była natychmiast sprawdzana głębokim wykopem wykonywanym wspólnie z Piotrem Brzezińskim, który wraz z Andrzejem na co dzień zajmuje się poszukiwaniem żołnierskich mogił. Niestety teren górki, przeryty przez lisy i stanowiący wieloletni zasobnik piasku do budowy okolicznych domów, nie był idealnym poligonem badawczym. Pełno dziur i naruszeń warstw gruntu, żadnej dużej mogiły, która wyznaczyła by nam nowe tereny poszukiwań nie znaleźliśmy. Następnego dnia archeolodzy wyznaczyli teren wykopu o wymiarach 10 na 10 metrów nad znalezioną przez nas w maju mogiłą i parę innych sondaży. Po usunięciu pierwszej warstwy ziemi ukazał się zarys mogiły o wymiarach około 2 na 3 metry. W nią trafiliśmy końcem majowego wykopu.

Jakieś dziwne były te majowe znaleziska. Luźno leżące kości nie  wskazywały na całość szkieletu tylko na jego kawałki. Na powierzchni również mogiła rysowała się czysto, ale oprócz tego widać było że ktoś później ją penetrował. Parę centymetrów pod płaszczyzną dna arowego wykopu, w obrębie ujawnionej mogiły, dr Wiesław Więckowski (antropolog i archeolog z Uniwersytetu Warszawskego) natrafił na pierwsze kości szkieletu. Odkrywany powoli metodami archeologicznymi szkielet ukazał się po jakiś 4 godzinach. Był to pełny szkielet młodego żołnierza z resztkami munduru zwiniętymi przed piersią. W resztkach munduru widać było guzik. To nam pozwoli na określenie co to za żołnierz.  Było późne popołudnie i nasz antropolog musiał jechać na umówiony wieczorny wykład.

Guzik

Żeby nie przerywać prac archeologów, zaofiarowałem pomoc w odwiezieniu go do Warszawy. Gdy wróciłem przywożąc  ze sobą Margeritę aby również obejrzała prowadzone wykopaliska, przywitał nas Kuba z tajemniczą miną wygwizdując hymn angielski i trzymając w palcach wydobyty guzik. Szok, konsternacja – to bolszewik czy Anglik? Z kim prowadziliśmy tę wojnę lub kto z nami walczył? Nasz czy obcy, a może to zaginieni lotnicy angielscy z serialu Alo-alo? Telefon do pułkownika i tylko monotonne nagranie sekretarki automatycznej. Zabezpieczyliśmy wykop przed wieczorem i przed przygodnymi ciekawskimi zostawiając parę mylnych wskazówek na wypadek, gdyby ktoś niepowołany szukał pamiątek na własną rękę i wróciliśmy do domu z wielkim znakiem zapytania między uszami. Późnym wieczorem udało mi się w końcu dodzwonić do pułkownika Tarczyńskiego. Jego spokój w trakcie mojej relacji dał mi do zrozumienia, że znalezisko jest jak najbardziej na miejscu. Jak mi wyjaśnił – bolszewicy przejęli olbrzymie dostawy umundurowania wysłane przez Anglików do Archangielska i Murmańska jako pomoc dla wojsk kontrrewolucyjnych. Bolszewicy umundurowani w angielskie mundury atakowali Ossów.  Następnego dnia po załatwieniu najniezbędniejszych spraw w Urzędzie znowu pojechałem na wykopaliska, znowu rozstawiłem namiot – daszek  jako zabezpieczenie znalezisk przed słońcem lub deszczem. Sprawdziłem wykrywaczem metali wysypany z wykopów piasek, żeby nie przeoczyć żadnego, towarzyszącemu badaniom, znaleziska. Co odsłonięto warstwę wykopu, archeolog Michał Bugaj wykonywał dokładną dokumentację znalezisk ze zdjęciami i rysunkami położenia każdej kosteczki co do centymetra, z chirurgiczną dokładnością. We fragmentach wyjętego z wykopu munduru zachowały się kieszenie, a w kieszeniach pełno amunicji do mosina, regulaminowego karabinu armii bolszewickiej. Na szczęście nie wykorzystanej.

[Best_Wordpress_Gallery id=”3″ gal_title=”Polakowa Górka”]

Każdy z tych naboi uświadamiał, że jego moc skierowana była by w naszą stronę, jego działanie osłabiło by nasze pozycje, mogło zabrać życie jednemu z obrońców Ossowa. Ich widok w kieszeni munduru bolszewickiego żołnierza, bardziej niż gdyby przy nim znaleziono karabin, uświadamiał zatrzymanie czasu, powstrzymanie natarcia, obronę pozycji. Nie raz miałem w ręku amunicję, strzelając sportowo,  ale nigdy widok naboju nie wzbudził we mnie takich refleksji.

Druga mogiła

Następny dzień przyniósł nowe sensacje. Znowu, i chyba jest to cecha naszych badań, w samym narożniku wykopu sondażowego, jednego z trzech wytyczonych tego dnia, ukazał się charakterystyczny ślad na piasku. Część ekipy w tym czasie odsłaniała kolejną warstwę pierwszej mogiły. Wyszkoleni już w pracach archeologicznych pracownicy zakładów komunalnych z Wołomina i Zielonki szybko uporali się z wyznaczonym wykopem, który odsłonił ślad następnej mogiły. Tym razem mniejszej, jakieś 1 na 2 metry. I znowu zagadka: mogiła czy nie? W miarę usuwania piasku zaczęły ukazywać się kości. Michał trafił z wykopem. Podzielona od tej pory ekipa eksplorowała dwie mogiły, Michał szalał odkopując i dokumentując swoje znalezisko, co jakiś czas zawieszając swoje przyrządy pomiarowe nad mogiłą numer 1 i utrwalając kolejną odsłoniętą warstwę, a mnie ciągle dręczyło pytanie: ile takich „dołków” znajdziemy jeszcze na tej górce? Tego dnia mieliśmy istny nawał odwiedzających, obaj wice burmistrzowie Krzysztof Antczak i Radosław Wasilewski, kolega z pracy Leszek Boruc przekonujący mnie cały czas, że to nie są bolszewicy i że w ogóle ich tu nie ma, a jak ktoś jest to są to ukryte przez mieszkańców (Wołomina) zwłoki, ale który zapewnił pomoc w postaci pracowników komunalnych. Paru mieszkańców Ossowa z panem Ignacym, który opowiadał nam wcześniej o pochowanych tu żołnierzach przyszło pooglądać wykopaliska, pojawiła się również asysta w postaci przedstawiciela lokalnej telewizji internetowej. Pod koniec dnia w mogile numer 2 ukazały się dwa szkielety i fragment trzeciego. Co najciekawsze – przy głowie jednego z nich tkwiła manierka. Pogoda tego dnia była taka, że rozgrzał nas sam jej widok. Nie dość, że ciekawe znalezisko, to jeszcze prosty ciąg skojarzeń doprowadził obserwatorów do jednej myśli unoszącej się od tej chwili nad wykopami – kieliszek czegoś na rozgrzewkę. Pragnienie nie spełnione. Temperatura zaczynała spadać, deszcz powodował, że namiot-daszek powędrował nad stanowisko, a ja z tego, co pozostało, czyli kawałków plandeki, znalezionych w okolicy żerdek i sznurka od Kuby, zmontowałem coś na kształt namiotu dla zabezpieczenia znalezisk i wydobywanych szczątków. Namiot spełniał zadanie, tylko zielony kolor sznurka wybrany przez Kubę powodował że co chwila wszyscy o niego zawadzali. Wykopaliska nabierały charakteru: namioty, sprzęt, góry piasku, wydawało się że zaraz ktoś odkryje grobowiec Tutenchamona. W mogile nr 1 trwała walka pomiędzy Wiesławem a dziwnie ułożonymi szczątkami drugiej warstwy. Ta część mogiły była nienaruszona, a szkielety – mimo, że w układzie anatomicznym – wyglądały jakby znalazły się tam w częściach. Kuba snuł hipotezy na temat stanu w jakim były pochowane, czasu po jakim zostały odnalezione i sierpniowych upałów, które w tej chwili trudno było nam sobie wyobrazić. Druga część tego wykopu stanowiła istną mieszaninę kości i żadnej czaszki. Wcześniejsze stwierdzone przez Michała ślady wkopu w mogiłę przypomniało mi o opowieściach niektórych mieszkańców o dawnej ekshumacji i przeniesieniu pochowanych na górce żołnierzy na cmentarz do Radzymina. Jeśli tak wyglądała ich ekshumacja, że zabrali parę kości i czaszki wykopane byle jak to jest nadzieja, że pozostałe mogiły będą nienaruszone. Tezę tą potwierdzał również stan drugiej mogiły. Nienaruszona, ale tak głęboka, że woda gruntowa prawie rozmyła zwłoki. Zbliżając się do  dna mogił zaczęliśmy zastanawiać się nad właściwym zakończeniem tego etapu badań. Kuba zasugerował, że należy zaprosić prawosławnego duchownego. Chodziło mi to po głowie wcześniej i wiedziałem, gdzie w Wołominie znajduje się cerkiew. Zastanawiałem się tylko, kiedy i jak to zorganizować. Ustaliłem z pułkownikiem że właściwy pochówek zorganizujemy gdy będzie już wiadomo że więcej mogił i spoczywających w nich żołnierzy na górce już nie będzie. Należy natomiast zaprosić na miejsce duchownego.

Ostatni dzień

Następnego dnia już nie padało, za to temperatura spadła i wiał zimny przenikliwy wiatr. Po szybkim wykonaniu porannych zadań w pracy, pojechałem znowu rozstawić namiot daszek i wróciłem po ojca Włodzimierza Kuprianowicza z parafii prawosławnej w Wołominie. Trochę obawiał się naruszenia zasad hierarchii kościelnej, nie był kapelanem wojskowym, po jakichś dwudziestu minutach przekonywania i uścisków rąk oraz po stwierdzeniu, że nie ruszę się spod jego drzwi jeśli ze mną nie pojedzie, za namową żony pojechaliśmy we troje do Ossowa. Na miejscu zastaliśmy odsłoniętą trzecią, ostatnią warstwę pierwszej mogiły. I znowu dwa szkielety w układzie anatomicznym do połowy mogiły i grupy kości w drugiej, przekopanej połowie. Widok spoczywających obok siebie szkieletów uświadamiał nam, jak małym i nie znaczącym trybikiem wojny jest człowiek. Druga mogiła prawie skończona. Ojciec Włodzimierz pobłogosławił szczątki żołnierzy i widać było, że tak jak wszyscy odwiedzający to miejsce i widzący mogiły zastanawiał się nad sensem ich ofiary. Przyjechał również Burmistrz Wołomina i pułkownik Tarczyński. Spotkanie tych osób w tym miejscu i w tym czasie było jakby podsumowaniem naszej tygodniowej pracy. Tego dnia mieliśmy zakończyć badania. Archeolodzy odsłaniali i dokumentowali ostatnie znaleziska, ja przygotowałem pudła  do przechowania szczątków i przywiozłem zrobiony naprędce krzyż prawosławny  dla oznaczenia mogiły. Miałem na szczęście trochę listew i dobrego doradcę jak to zrobić, żeby zachować zasady prawosławia. Wiesław w tym czasie grupował, kompletował  i dokumentował luźne kości. Gdy już wszystko było uporządkowane, szczątki dla zabezpieczenia przed wilgocią umieszczone w foliowych torbach i spakowane w pudłach, a na dnie wykopu widać było tylko biały piasek, postanowiliśmy kończyć zadanie. Spakowaliśmy sprzęt i wynieśliśmy do samochodu pozostawiając jedynie łopaty, zniknął namiot-daszek, znieśliśmy pudła ze szczątkami na dno mogiły, opisaliśmy ich układ i kolejność, osłoniliśmy plandeką, żeby stanowiła znak na wypadek, gdyby trzeba je było wydobyć przed pochówkiem, oznaczyłem obszar wykopu stalowymi szpilkami na wypadek, gdy by ktoś kiedyś szukał jego lokalizacji . Słońce wieczorem wyszło spomiędzy chmur i niskim światłem oświetlało nasze pole bitwy. Zostaliśmy tylko my, żołnierze i lśniący w zachodzącym słońcu krzyż.   Wszyscy czuliśmy szczególność tej chwili. Zaczęliśmy zasypywać mogiłę. Pracowaliśmy tak w milczeniu zastanawiając się nad oczywistymi nasuwającymi się w takich momentach pytaniami. Co Oni tu robią, po co tu przyszli, dlaczego tak to się kończy. W pewnym momencie było mi nawet żal, że musieli zginąć i wtedy  przychodziła myśl, że gdyby Oni tu nie zostali, to nas mogło by nie być.

Podczas zakopywania mogiły towarzyszył nam  pan Ignacy z córką.  W jego mowie było słychać wzruszenie faktem, że opowieści jego ojca wysłuchane długo po wydarzeniach 1920 roku okazały się prawdą. Zakończyliśmy o zmroku, staneliśmy przed mogiłą i zapadła cisza po której Michał silnym głosem zaintonował  „wieczne odpoczywanie racz im dać Panie”… odpowiedzieli wszyscy – dla pamięci o ludziach, których wojna zostawiła w tym miejscu.

Miło cię poznać!

Zarejestruj się, aby otrzymywać aktualne treści na swój adres mailowy.

Nie spamujemy!

Sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą albo katalog spam i potwierdź swoją subskrypcję.

Słowa kluczowe:

czas
lata1920
gmina
WołominOssów

O autorze

Andrzej Ptaszyński

author

Zobacz teksty tego autora

    Zobacz wpisy

    Poprzedni: Niezłomni
    Dalej: Niepoprawny romantyk

    Zostaw komentarzAnuluj pisanie odpowiedzi

    Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.

    Szukaj

    Generic selectors
    Exact matches only
    Search in title
    Search in content
    Post Type Selectors
    Filter by Categories
    Archiwum Akt Nowych
    boks
    Briggs i Posselt
    Cech Fryzjerów i Perukarzy
    Cech Skórzany
    chronologicznie
    edukacja
    galerie
    huty szkła
    koszykówka
    Koło Łowieckie "Pudło"
    kronika wydarzeń
    lekka atletyka
    Międzyleś
    miejscowości
    nauka
    NSZZ Solidarność
    Obóz Narodowo-Radykalny
    Obóz Wielkiej Polski
    Ochotnicza Straż Pożarna
    organizacje
    organizacje wojskowe
    partie
    partnerzy
    piłka nożna
    po 1989
    podnoszenie ciężarów
    policja
    Polska Macierz Szkolna
    Polska Organizacja Wojskowa
    Polska Partia Socjalistyczna
    Polska Zjednoczona Partia Robotnicza
    Polskie Stronnictwo Ludowe
    Praca
    Przyszłość
    Radzyminiak
    religia
    rolnictwo
    rzemiosło
    siatkówka
    ślady przeszłości
    Stowarzyszenie Miłośników Urli
    Stronnictwo Narodowe
    tematyka
    Towarzystwo Kółek Rolniczych im. Staszica
    Towarzystwo Przyjaciół osiedla Wołominka Sławka i Okolic
    Towarzystwo Przyjaciół Urli
    Turze-Tłuszcz
    Uncategorized
    Vitrum
    Wołomin
    wsparcie
    wspomnienia
    wycinki
    wydarzenia
    ziemiaństwo
    Zjednoczone Stronnictwo Ludowe
    Związek Młodzieży Socjalistycznej
    Związek Rzemieślników Chrześcijan
    Związek Rzemieślników Żydów
    Łosie

    Wesprzyj serwis!

    Powiązane wpisy

    Na szlaku pomników pamięci
    Na szlaku pomników pamięci
    lotnictwo 1920
    Lotnictwo polskie nad Radzyminem i Wołominem w 1920 roku
    Odsłonięcie pomnika w Ossowie, rok 1924
    Bitwa pod Ossowem
    zlotkowie
    Józefa i Władysław Złotkowie
    SAM
    Prawda o Ossowie jest jedna
    ignacy skorupka
    Najszczęśliwszy Ksiądz Rzeczypospolitej

    RSS jesteśmy częścią WUWUEL

    • Ponad 100 klasyków na pierwszej imprezie w roku
      Pierwsza tegoroczna impreza, skupiająca miłośników klasycznej motoryzacji, zgromadziła ponad 100 pojazdów, czyli ok. 250 osób. Na tak dobrą frekwencję z pewnością miała wpływ pogoda, ale również to, że Otwarcie Sezonu Weterańskiego 2026 było wydarzeniem, które składało się z dwóch części. Przed oficjalnym rozpoczęciem uczestnicy zlotu zaparkowali swoje pojazdy na obok Cmentarza Poległych. Następnie w Muzeum […]
    • Otwarcie Sezonu Weterańskiego 2026
      Rozpoczniemy o 10.00 w jak zawsze gościnnym Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Radzyminie, gdzie czekają na Was ciekawostki motoryzacyjne i historyczne oraz poczęstunek. Około 13.00 wyruszymy do Wyszkowa, gdzie odwiedzimy niedostępny przez wiele lat Pałac Skarżyńskich i poznacie niezwykłą historię pewnego przedwojennego filmu. Nasze pierwsze tegoroczne spotkanie zakończymy gościną u przyjaciół z Rybienko Leśne […]
    • Przedwieczne. Kobiety na przełomie XIX i XX wieku
      W Dniu Kobiet to kobiety są najważniejsze! W tej sprawie zgodziliśmy się od razu z Muzeum Niepodległości i Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. – a dalej poszło już łatwo… Zapraszamy 8 marca o 17 do Radzymina – w siedzibie Muzeum przy alei Jana Pawła II 64 o godzinie 17:00 będzie można obejrzeć fragment kolekcji Łukasza […]

    Napisz!

    Jeśli dysponujesz dokumentami, wspomnieniami lub zdjęciami dotyczącymi historii terenów obecnego powiatu wołomińskiego – napisz!

    Prywatność i pliki ciasteczka: Ta witryna używa plików ciasteczek. Kontynuując korzystanie z tej witryny, wyrażasz zgodę na ich używanie.

    Aby dowiedzieć się więcej, w tym jak kontrolować pliki ciasteczka, zobacz tutaj: Polityka plików ciasteczka

    Najnowsze komentarze

    • wmc - Hospitali in villa Klembowo
    • Łukasz Rygało - Sprawozdanie ogólne ze Spartakiady LO 59
    • Retro - Sprawozdanie ogólne ze Spartakiady LO 59
    • Retro - 1 maja 1970
    • Retro - Uroczystości pierwszomajowe na Huraganie
    • życiorysy
    • wycinki
    • okresy
    • wspomnienia
    • sport
    • organizacje
    • tematyka
    • Indeks nazwisk
    • Miejscowości
    Prawa autorskie &kopia; Wszelkie prawa zastrzeżone. | ReviewNews autorstwa AF themes