historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

Klembów kronika wydarzeń Ochotnicza Straż Pożarna przed I Wojną Światową Rasztów wycinki wydarzenia

Pożar w Rasztowie
0 (0)

We wsi Raszków, gmina Klembów, odległej od Radzymina o wiorst pięć, w posesyi gospodarza Franciszka Grabowskiego, wynikł w samo południe z przyczyny niewiadomej, prawdopodobnie od porzuconego papierosa, groźny pożar. Strawił on, pomimo energicznego ratunku, przybyłych na pomoc straży ogniowych ochotniczych z Radzymina, Wołomina i Klembowa, dwadzieścia cztery osady włościańskie ze zbiorami. Po wielkich wysiłkach straży klembowskiej udało się uratować pod wodzą swego naczelnika Jana Woydyny, folwark miejscowy, należący do p. Maryi Skarbek-Kruszewskiej. W nagrodę za ocalone całe mienie właścicielka dóbr zaofiarowała rb. 1,000 na rzecz straży. Zabudowania folwarczne ucierpiały niebardzo, spaliły się bowiem tylko dwa czworaki.

Z całej wsi, dotychczas bardzo zamożnej, gęsto zabudowanej domami drewnianemi, krytemi słomą pozostało zaledwie pięć nieruchomości. Straty w samych tylko budynkach, nie licząc inwetarza martwego (żywy był wówczas na polu), sprzętów, odzieży i krestencyi, przenoszą sumę rb. 26,000. Z powodu tej ciężkiej klęski, nierzadkiej w tych stronach, wskutek nieostrożności i ciemnoty ludu, zapanowała wielka nędza. Pogorzelcy dostatni dotychczas gospodarze, zmuszeni są jeździć teraz po sąsiadach z prośbą o zapomogę na zasiew oziminy i wogóle wsparcie. Ks. Czesław Falkowski, zastępca proboszcza parafii Klembów, bawiącego obecnie zagranicą, pragnąc choć w części przyjść z pomocą w niedoli, zakupił za kilkadziesiąt rubli chleba, legumin, soli, owoców itp. i rozdał pomiędzy najbardziej potrzebujących. Pomoc ta jednak jest nie wystarczająca i należałoby zorganizować doraźniejszą akcyę zapomogową.

W celu zapobieżenia na przyszłość podobnym smutnym katastrofom, komisarz włościański powiatu radzymińskiego wydał wójtowi rozporządzenie, aby na przyszłość nie stawiano budynków tuż przy sobie, lecz wznoszono je systemem kolonialnym, tj. w pewnej odległości od siebie i by każdy właściciel tworzył osadę na własnym gruncie.

Strażak
pismo poświęcone pożarnictwu i sprawom Straży Ogniowych Ochotniczych
R. 11, 1911, no 9

 385 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Oceń ten tekst
[Total: 0 Average: 0]

Zostaw komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.