W latach 1904/5 pełnił zastępczo obowiązki wójta gminy Klembów, pow. Radzymińskiego, Szczepan Krajewski, gospodarz rolny ze wsi Tuł, człowiek nieskazitelnej opinji i prawego charakteru, pisarzem zaś gminnym, był długoletni urzędnik, który wzbudzał zupełnie względem siebie zaufanie władzy. Mimo to pan sekretarz korzystał z łatwowierności wójta, nie znającego dokładnie języka urzędowego.

Gdy trzej Żydzi z gub. Suwalskiej, chcąc uniknąć pociągnięcia ich do służby wojskowej w r. 1904 w czasie mobilizacji, przyjechali do Klembowa i zwrócili się do pisarza z prośbą zawizowania im paszportów, pisarz uczynił to za pewnem wynagrodzeniem i dał wójtowi do podpisu sfałszowane papiery. Krajewski nie podejrzewając nic w tem złego, z zupełnem zaufaniem papiery podpisał. Wkrótce jednak wykryto fałsz i wytoczono sprawę przeciwko obu z I cz. 362 art, kod. kar. Sprawę powyższą rozstrzygał VI wydział kryminalny sądu okręgowego warszawskiego. Obrońca Krajewskiego dowodził niewinności swojego klienta, twierdząc, że Krajewski nie znał języka rosyjskiego, przeto nie mógł sprawdzić papieru, napisanego w tymże jeżyku, a co najważniejsza wójt ufał w zupełności pisarzowi i nie miał zasady podejrzewania go.

Sąd okręgowy Krajewskiego od wszelkiej odpowiedzialności uwolnił, a pisarza skazał na rok rot aresztanckich, pozbawiając go wszystkich szczególnych praw i przywilejów.

Wiadomości Codzienne
1909, no 196

 110 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.