historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

dwudziestolecie międzywojenne kronika wydarzeń samorząd Urle wycinki

Jak się traktuje interesy gmin

Z gminy Urle, pow. Radzymińskiego.

W roku 1930 na skutek starań Zarządu gminy letniska Urle, otwartą tam została stała agencja pocztowa pod warunkiem, że gmina ponosić będzie przez 3 lata koszta wynajmu lokalu dla tej agencji i inne świadczenia. Z uwagi. że lokal dostarczony przez gminę był nieodpowiedni, Zarząd gminy złożył ponadto zobowiązanie, że w okresie trzechletnim, a najdalej po upływie lat 3 dokona zmiany lokalu.

Zobowiązanie powyższe wygasło w r. 1933. Gdy w r. 1933 Zarząd gminy wynajmował nowy lokal na pomieszczenie urzędu gminnego, dotrzymując zobowiązania, że po upływie 3 lat dostarczy dla agencji pocztowej odpowiedni lokal, zwrócił się do Dyrekcji Poczt i Telegrafów z propozycją, że wynajmie dla potrzeb urzędu gminnego taki lokal, w którym znajdzie odpowiednie pomieszczenie i agencja pocztowa. Na propozycję tę wyraziła Dyrekcja Poczt i Telegrafów swą zgodę, poczem Zarząd gminy zakontraktował upatrzony lokal.

Za pomieszczenie w tym lokalu agencji miała opłacać czynsz Dyrekcja Poczt. Lokal dla agencji pocztowej urządzony został kosztem gminy stosownie do wskazówek i wymagań Dyrekcji, która wynajęty i przerobiony dla tejże agencji lokal poddała oględzinom komisji z ramienia władz pocztowych. Po owem komisyjnem zbadaniu i przyjęciu lokalu. zawiadomiła Dyrekcja Poczt Zarząd Gminy 16 listopada 1933 r., że wydała już zarządzenie przeniesienia do niego agencji pocztowej.

Zdawałoby się, że sprawa skończona.

Aliści już 25 listopada 1933 r. zakomunikowano Zarządowi gminy, że sprawa przeniesienia agencji do nowego i już przyjętego komisyjnie lokalu została zawieszona, z powodu zaofiarowania przez osoby prywatne nowych warunków najmu innego lokalu.

Jak się tam działo i co – niewiadomo, dość, że Dyrekcja Poczt ani nie wprowadziła w wykonanie swego zarządzenia o przeniesieniu agencji do lokalu dostarczonego przez gminę, ani nie skorzystała z owych lepszych warunków, lecz pozostawiła agencję w dawnym lokalu, który w ciągu lat 3, gdy dostarczała go gmina bezpłatnie, uważany był za nieodpowiedni!

Nasuwają się pytania:

Dlaczego lokal dostarczany bezpłatnie był nieodpowiednim, a stał się nim obecnie, skoro za niego trzeba płacić?

Jak można było wyrażać zgodę na propozycję gminy, narażać ją na koszta przeróbki i urządzenia lokalu, przyjmować go komisyjnie, a nawet zapowiadać przeniesienie do niego agencji, by potem cofać się beztroskliwie o to, co gmina pocznie z tym lokalem?

Rezultat: Gmina letniska Urle dostarczała bezpłatnie lokalu dla agencji pocztowej i ponosiła koszta dostarczania przesyłek pocztowych do kolei i z kolei, przyczyniając się do utworzenia agencji. W poczuciu obowiązku już po wygaśnięciu umowy dostarczyła nowego lepszego lokalu urządziwszy i przerobiwszy go własnym kosztem i w nagrodę poniosła nietylko niepotrzebny wydatek na ten cel, ale musi także opłacać ten lokal, nie wiedząc co z nim począć.

Głos Gminy Wiejskiej
dwutygodnik poświęcony sprawom samorządu gminnego
organ Związku Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej
1934.02.28 R.10 Nr4

 284 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.