
Rozwój gospodarczy gminy Jadów
Miasteczko Jadów, położone o 50 km. od Warszawy nabrało ostatnio w prasie stołecznej naogół nieprzychylnego rozgłosu z powodu wywołanych w niem przez czynniki wywrotowe zajść. Jedną z przyczyn tych zajść wymieniano zbyt bezwzględną gospodarkę zarządu gminnego, który rzekomo, nie licząc się z powszechnie przeżywanym kryzysem gospodarczym, podniósł nazbyt opłaty targowe, obciążające przedewszystkiem rolników. W związku z tem warto jest wejrzeć w gospodarkę zarządu gminnego w Jadowie, skąd będziemy mogli wyciągnąć wniosek, czy nasze samorządy gminne dorosły do swego stanowiska i czy ich zarządy pracują dla rozwoju wsi oraz liczą się z jej potrzebami.
Okazuje się, że gromy, rzucane często na działalność gmin, najczęściej nie są słuszne. Przypatrzmy się pobieżnie dorobkowi gospodarczemu gminy Jadów za ostatnie trzy lata. Gminę tę wybieramy za przykład dlatego, że w niej właśnie wybuchł opór ludności gmin okolicznych, tłómaczony bezkrytycznie tem, że wywołało go niezadowolenie z wysokich opłat targowych.
Doniedawna gmina Jadów, aczkolwiek położona w pobliżu stolicy i obejmująca licznie uczęszczane miejscowości letniskowe, znajdowała się w opłakanym stanie pod względem urządzeń komunikacyjnych, higjenicznych i kulturalnych. Na każdem polu wymagane było wiele pracy, wiele inwestycyj, na co jednak nie starczały nigdy zwykłe opłaty gminne. Dlatego też raczej należy poczytać za dowód przedsiębiorczości miejscowej rady gminnej, że w interesie gromady i za jej zgodą podjęła zadanie usystematyzowania poboru opłat targowych, które, normalnie biorąc, zawsze lżej są odczuwane przez płatników i łatwiejsze do ściągania, niż zwykłe podatki.
Pierwszym zatem krokiem rady gminy było zatem podwyższenie opłat rzeźnianych, targowych i placowych o 50 proc. tudzież ulepszenie ich poboru, dzięki czemu obecnie przynoszą one w sumie 60 tys. złotych, podczas, gdy doniedawna przynosiły zaledwie czwartą część tego. Mając oparcie na tem zwiększeniu dochodów, zarząd gminny przystąpił energicznie do licznych inwestycyj, podejmując kolejno najpilniejsze. Tak zatem przebudowano drogę Jadów — Urle Letnisko — bez wydatkowania zresztą na ten cel żadnych sum, gdyż pozyskano bezinteresowną pracę mieszkańców okolicznych wsi. Przebudowano dalej most na drodze Jadów – Wójty kosztem zaledwie 3 i pół tys. złotych, gdy kosztorys wynosił 18 tysięcy. Wybudowano przeważnie kosztem gminy 60 tys. zł. przeszło 3 klm. drogi do letniska Urle, która nawet w porze letniej była niemożliwa do przebycia; chodziło tu bowiem o podniesienie samego letniska. Urządzono w Jadowie wzorową targowicę zwierzęcą kosztem 4 tys. zł. Nabyto od zarządu dóbr Jadów za zaległe podatki dom dla urzędu gminnego, którego przedtem gmina nie posiadała. Nabyto z tegoż źródła półtora domu z placem na pomieszczenie sądu w Jadowie, mającego dla gminy i miasta wielkie znaczenie. Urządzono w miasteczku ulicę Szkolną (obecnie Marsz. Piłsudskiego) oraz ulicę Młynarską, na których położono chodniki. Zmechanizowano rzeźnię kosztem 25 tys. zł. i równocześnie wybudowano przy niej dom dla dozorcy oraz oborę spędową. Przebudowano szkołę w Sulejowie, która się dosłownie waliła. Zdobyto bez żadnych kosztów budynek od wydziału powiatowego na ambulatorjum zwierzęce; które ma być wkrótce uruchomione. Wzniesiono most na drodze Wójty — Myszadła kosztem 2 tys. (kosztorys wynosił aż 8 tys.). Nabyto kosztem gminy motorówkę dla miejscowej straży pożarnej. Zorganizowano w ostatnim czasie dwie nowe straże w gminie: w Myszadłach i Starowoli, zaopatrzono je w sprzęt strażacki oraz wybudowano w Myszadłach remizę. Wybudowano bardzo ładny dom ludowy w Starowoli, na co gmina udzieliła znacznych subsydjów. W mieście zainstalowano oświetlenie elektryczne i gdy doniedawna były zaledwie 4 lampy żarowe, to obecnie oświetla miasto 20 lamp elektrycznych, na czem ponadto zaoszczędza się rocznie 1000 zł. Pod względem utrzymania dróg gminnych, gmina Jadów stała na pierwszem miejscu w okolicy. To jest przegląd pobieżny i naprawdę imponujący.
Zaznaczyć należy, że inwestycje prowadzono nadzwyczaj oszczędnie. Tak naprzykład urządzenie dwóch ulic w mieście dokonane zostało kosztem minimalnym, wybudowano je bowiem dzięki umiejętnemu wykorzystaniu zapomóg wydziału powiatowego. Całokształt inwestycyj, w tym czasie przeprowadzonych, przedstawia wartość zgórą 200 tys. złotych. Podatki gminne wszelako nie są tu wyższe od podatków w gminach sąsiednich. Tę pracę zarządu gminy można bezstronnie poczytać jako wzór rozumnej gospodarki samorządowej. Polepszono w krótkim czasie wygląd miasta, wybudowano ulice, drogi, dokonano ważnych urządzeń sanitarnych i dano tem samem zatrudnienie całej rzeszy bezrobotnych.
Kurjer Poranny
R. 56, 1932, no 228