Józef Jankowski ps. Szydłowski

22 stycznia minie 140. rocznica wybuchu powstania styczniowego. Było to jedno z wielkich powstań narodowych o odzyskanie niepodległości. Powstanie objęło tereny Królestwa Polskiego i części Litwy. Wybuchło za wcześnie, nieprzygotowane w pełni przez organizację spiskową – Centralny Komitet Narodowy zwany powszechnie organizacją “czerwonych”. Przyspieszenie akcji zbrojnej zostało wymuszone przez decyzję naczelnika rządu cywilnego w Królestwie, margrabiego Aleksandra Wielopolskiego, który zarządził “brankę” czyli pobór do wojska rosyjskiego młodzieży polskiej podejrzanej o spiskowanie. Wielopolski-orędownik polityki ugodowej wobec caratu, chciał w ten sposób zapobiec wybuchowi powstania.Czytaj dalej

Niniejsza praca jest próbą nakreślenia historii parafii pod wezwaniem św. Klemensa w Klembowie. Przestrzeń czasowa, jaka w pracy została przedstawiona sięga początków XI wieku, aż po czasy obecne, ze szczególnym uwzględnieniem lat 1920-1989. Losy parafii nie były wcześniej szerzej opracowywane. Dopiero od 1987 r. nowoprzybyły do parafii proboszcz Józef Górecki podjął się poszukiwaniu historii na terenie parafii. Efektem jego pracy jest znajdująca się w parafialnym archiwum kilkustronicowa Historia Klembowa, opracowana na podstawie ksiąg parafialnych, pozostawiająca jednak duże braki w ciągłości wydarzeń. Ksiądz Górecki jako jedyny duszpasterz prowadził także przez okres swojej posługi kronikę parafialną.  W tworzeniu pracy równie niezbędne okazały się opracowania księdza Zbigniewa Drzewieckiego poświęcone pamięci generała Franciszka Żymirskiego, bohatera, którego losy splotły się z parafią, oraz przeprowadzona inwentaryzacja cmentarza w Klembowie. Należy tu również wspomnieć o Kronice Ochotniczej Straży Pożarnej, której obszerne fragmenty znalazły się w archiwum kościoła i która została kilkakrotnie wykorzystana w opracowaniu. Ta skąpa ilość opracowań naukowych spowodowała, że większa część pracy oparta jest na materiałach archiwalnych i relacjach miejscowej ludności. Najistotniejsze w tworzeniu pracy były zbiory Archiwum Parafii Klembów.Czytaj dalej

Jadów wzmiankowany jest w źródłach już w pierwszej połowie XV w. Był wtedy niewielką osadą położoną wśród lasów Puszczy Jadowskiej (nazwa późniejsza). Stanowił własność książąt mazowieckich, a po przyłączeniu Mazowsza do Korony w 1526 r. – własność królewską. W drugiej połowie XVII w. był siedzibą starostwa niegrodowego, tj. dzierżawą starosty, nie mającego uprawnień do sprawowania władzy w imieniu monarchy na podległym mu terenie (administracyjnej, wojskowej ani sądowniczej). Z tytułu dzierżawy wpłacał on do skarbu królewskiego teoretycznie 3/5 dochodów z majątku, a na utrzymanie wojska kwarcianego – 1/5. Sam pobierał 1/5 dochodów. W praktyce dochody starosty były dużo większe, a króla mniejsze. W drugiej połowie XVIII w. Jadów został nadany podczaszemu mielnickiemu Janowi Kuczyńskiemu, następnie za generałowi Karolowi Skarbkowi Malczewskiemu (1702-1805), dowódcy dywizji wielkopolskiej w latach 1783-1790.Czytaj dalej

Tym razem cofamy się do roku 1863, kiedy to wybuchło Powstanie Styczniowe. Sporo się wydarzyło w tym czasie w okolicy. Przypominają o tym liczne pomniki i mogiły. Jeden z takich pomników, a zarazem powstańcza mogiła znajduje się w lesie w Boruczy, w gminie Strachówka.Czytaj dalej

Materjały do historji powstania polskiego

Zabójstwa w powiecie Stanisławowskim

Powieszenie w 1864 r. w lesie rządowym ząbkowskim w po wiecie warszawskim, służącej Janowej, z polecenia właścicielki wsi Mamki, Rozalji Jasińskiej. W 1864 r. około miesiąca marca, stało na kwaterze we wsi Mamkach trzech powstańców: Józef Tichocki, Kajetan Ładunkiewicz i Jakób Laskowski, z polecenia właścicielki Jasińskiej, która powoławszy do siebie sołtysa Jana Chłopika, zmusiła go groźbą śmierci, nie donosić władzom o przybyciu powstańców, dawać znać o zbliżaniu się wojska i pomagać wszelkiemi sposobami ich ukrywaniu się.Czytaj dalej

Od m. Radzymina w powiecie Stanisławowskim gubernji Warszawskiej

NAJJAŚNIEJSZY PANIE!

Zamiary ludzi lekkomyślnych, nieprzewidujących następstw, sprowadziły na nasz kraj nieszczęścia i klęski, które przez długi czas mogłyby się dać uczuć krajowi. Potęga oręża TWEGO NAJJAŚNIEJSZY PANIE koniec działaniom z tychże zamiarów wynikłym położyła. My mieszkańcy miasta i gminy Radzymin nie podzielaliśmy zdań przewrotnych, albowiem oddani pracom rolnym i wypełnianiem swych obowiązków, pragnęliśmy mieć zawsze spokój, aby zabezpieczyć sobie byt materjalny; takie mając zadanie, nie zmienialiśmy uczuć wiernopoddańczych.Czytaj dalej