Od wiosny 1921 roku Polska wkroczyła w okres stabilizacji państwowej i ustrojowej. W Wołominie zjawisko to przebiegało trochę w wolniejszym tempie, wzrosła minimalnie liczba ludności. Procesy urbanizacyjne wykroczyły poza granice administracyjne miasta i objęły przylegające do niego wsie: Sławek, Lipiny Nowe, Lipiny Stare oraz osady Leonardów i Ronówkę. Na tym terenie łącznie z Wołominem mieszkało wtedy około 7409 osób. Podobieństwo zawodowo-ekonomicznej struktury ludności zadecydowało o tym, że rada miasta zabiegała u kompetentnych władz administracyjnych o przyłączenie do miasta: Wołomina-Krępe, Wołomina-Wiktoryna, Wołomina-Henrykowa, Zosina i Lipin A oraz zaszeregowania Wołomina-Lasu, Sosnówki, Wołominka, Annopola i Helenowa do kategorii przedmieść tak poszerzonego Wołomina. W ten sposób zostałyby stosunki administracyjno-prawne przystosowane do tendencji rozwoju demograficzno-społecznego.Czytaj dalej

1 września 1939 r., bez wypowiedzenia wojny, wojska niemieckie przekroczyły granicę z Polską. Zaczęła się II wojna światowa. Pod naporem armii niemieckiej wojsko polskie rozpoczęło odwrót na wschód. Razem z wojskiem swoje domy opuściło wiele rodzin mając nadzieję, że na Kresach agresor straci impet uderzenia. Niestety 17 września, realizując postanowienia układu o nieagresji Ribbentrop -Mołotow, z 23 sierpnia tego roku, ZSRR wkroczył na wschodnie tereny Polski. Armia Czerwona łamiąc polską samoobronę dążyła do zawładnięcia terenu na wschód od rzeki Wisły, (w tajnym protokole do układu strony uznały, że granica strefy wpływów ZSRR będzie biegła m.in. wzdłuż środkowego biegu rzeki Wisły). Sowieckie patrole rozpoznawcze, pod koniec września, zdołały dojechać do Mińska Mazowieckiego, a w tym czasie z Jadowa Niemcy zaczęli się wycofywać na zachód. 27 września doszło do kolejnego spotkania przedstawicieli agresorów, na którym ustalono nowe granice. Za główną graniczną rzekę uznano Bug. Po stronie sowieckiej znalazł się Brześć, Łomża, zaś po niemieckiej: Małkinia, Ostrów Mazowiecka, Ostrołęka.Czytaj dalej

Kilka ciekawych zdjęć i krótki mail od p. Zofii Michalik:

Pozwalam sobie przesłać zdjęcia zrobione przez moją rodzinę podczas ich niedawnego pobytu w Paryżu. Otóż spacerując po cmentarzu Pere-Lachaise natknęli się przypadkiem na dość okazały symboliczny grobowiec zbudowany tu dla uczczenia pamięci Żydów wołomińskich pomordowanych w getcie na Sosnówce lub w Treblince. Ustawiona na nim urna zawiera ziemię z terenu wołomińskiego getta oraz z obozu w Treblince. Myślę, że warto je zamieścić na portalu Dawny Wołomin. Może to da do myślenia włodarzom Wołomina, że te 2700 żydowskich mieszkańców Wołomina zasługują na upamiętnienie chociaż w formie skromnej tablicy na miejscu ich męczeństwa.

Zdjęcia: Michał Krajewski

Czytaj dalej

Kościół murowany pod wezwaniem św. Trójcy, wy budował ks. Załuski Marjan, Biskup Płocki, oddając ten kościół pod zarząd Towarzystwa Jezusowego, do którego i sam wstąpił; pod tem zarządem kościół trwał do czasu  kasaty przez rząd zaborczy Rosyjski, po kasacie ks. ks. Jezuitów kościół zostawał pod zarządem ks. ks. Bernardynów do 1873 włącznie. Fundowany był w początku XVII wieku, konsekrowany był w roku 1740. Do parafji należą wsie: Czarna duża, Czarna mała, Czuchowice, Duczki, Grabicz, Janków Nowy, Janków Stary, Janina, Jaroszew, Kobylak, Kozłówek, Kobyłka-wieś i osiedle składające się z kilku okręgów jak: Antolek, Dqbrówka, Żródnik cegielnia, Jędrzejek, Danina, Mareta, Piotrówek, Przejma, Natalin i Wieniec, (dalszy ciqg wiosek) Maciołki, Marcinków, Mironów-górki. Nadarzyn, Nadma, Pólko. Nowawieś, Nowiny, Słupno, Sieraków, Sławek, Sosnówka, Lipiny, Lipinki, Turów, Helenów, Ulasek. Zagościniec, Zenonów, ZielonkaCzytaj dalej

Mieszkam na letnisku na drodze Wileńskiej pod Wołominem w lasku zw. „Sosnówka”, zamieszkałym wyłącznie przez letników. W czerwcu jedno z moich dzieci zachorowało na szkarlatynę, wskutek czego musiałam na 6 tygodni wrócić do Warszawy. W tym samym czasie było w sąsiedztwie kilka wypadków odry i szkarlatyny. Dzieci te były również wywiezione do Warszawy, ale wracały po paru tygodniach. 3-ci Okręg Sanitarny m. Warszawy skrupulatnie zapisał skąd przybyłam z dzieckiem chorym na szkarlatynę, mając zamiar zawiadomić o wypadkach choroby — władze sanitarne w Wołominie w celu jakichś zarządzeń sanitarnych. Tymczasem upłynęło już zgórą dwa miesiące i nikt się nie pokazał z władz sanitarnych Wołomina.Czytaj dalej