— Dobra te, w ostatnich latach trzy razy przechodząc w inne ręce, nabywały coraz większego szacunku, ze względu wyprowadzonej do tego punktu drogi bitej. Początkowo sprzedane były za 400,000 zł., potem za 700,000 zł., a następnie doszły ceny miliona. Teraz podobno znowu przechodzą w inne dziedzictwo. Główne źródło dochodu stanowi: propinacya, gorzelnia i las. Płaszczyzny nizinne i wilgotne, rozciągają się na wszystkie grunta pod uprawą zbożową będące. Glebę składa częścią zwyczajny czarnoziem z gliną pod spodem, częścią piasek sapowaty z próchnicą. Urodzajny to grunt, ale potrzebuje osuszenia. Dwór z ogrodem w zupełnem opuszczeniu.

O ile przeprowadzenie drogi bitej, wpłynęło na podniesienie ceny produktów gruntowych tej okolicy, dosyć jest powiedzieć, że Radzymin z swych lasów, za samą brzezinę na miotły sprzedawane kominiarzom do Warszawy, ma dochodu rocznego 8,000 złotych! Lasy młode z pięknym gatunkiem sosny, stanowią przyszłe nadzieje gospodarstwa rządnego. Łączą się one w tych stronach z obszernemi lasami dóbr: Arciechowa, Nieporęta, Wieliszewa, Jabłonny, i wielu innemi, z takimże samym drzewostanem na gruncie piaszczystym rosnącym, wyłączając tylko Nieporętskie, w których odmienny gatunek sosny rośnie. Drzewo jest sprzedawane na morgi, albo cięte na sążnie i tlone na węgle.

W blizkości Warszawy, Radzymin i Nowydwór są dwa miasta najwięcej handlowne, zamieszkane po większej części przez żydów spekulantów i przekupniów. Żadnego tu nie ma przemysłu. W Radzyminie jest tylko fabryka kafli piecowych. Materyał gliniany wyborny, nie potrzebuje dodania krzemionki (piasku). Wyroby są piękne i dobre, kafel jeden z wyciskami sprzedaje się po gr. 18. Wartoby ich odbyt rozszerzyć na kraj cały, gliny jest podostatkiem, której pokład bogaty rozciąga się pod całem miastem. Kopią takową na błocie dołami.

Przy mieście jest Szkoła Nauczycieli Elementarnych, licząca 36 uczniów. Gmach okazały, nowo zbudowany kosztem 300,000 złotych. Mimo znacznego ruchu handlowego, miasto w budowlach i uporządkowaniu wewnętrznem, nie podnosi się wcale. Probostwo ma ogród owocowy, z którego przedtem bywało dochodu po 1,200 złotych. Grunt osuszenia, a sad odnowienia potrzebuje.

Na gruncie tutejszym, rośnie bardzo rzadka narkotyczna roślina konitrut (gratiola officinalis). W lasach znajduje się grubsza zwierzyna, jako to: sarny i dziki. Odtąd zaczyna się i z niejakiemi przerwami ciągnie aż do Ponikwi, zła droga piaszczysta, która podróżnym i bydlętom pociągowym daje się we znaki.

Gazeta Rolnicza, Przemysłowa i Handlowa
1850, no 46

 180 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.