Warsz. sąd okręgowy rozpoznał wczoraj sprawę Feliksa Fronczaka, wieloletniego organisty w Markach, oskarżonego przez ks. Stanisława Kuczyńskiego z Marek o to, że otrzymawszy od księdza blankiet z podpisem rosyjskim w celu napisania wypisu aktu urodzenia tegoż księdza, arkusz ten zużył w ten sposób, że napisał na nim zobowiązanie (również po rosyjsku) treści następującej: „Dnia 7—20 maja 1910 roku przyjmuję od pana Feliksa Fronczaka, organisty, ja, niżej podpisany, rektor kościoła, w Markach, ks. Kuczyński, 2,500 rb.; sumę tę biorę na umorzenie reszty długu po byłym księdzu Jakóbie Dąbrowskim i na odnowienie wieży, co się ma odbyć w 1911 roku; od sumy tej liczy się 2 proc.; suma z procentem ulega wypłacie na żądanie p. Fronczaka, lub Boże broń śmierci, żony jego; jeżeliby nastąpiło przeniesienie księdza Kuczyńskiego, lub broń Boże śmierci, sumę wypłaci komitet budowy kościoła Markach, lub t. zw. kasa kościelna z procentami za okazaniem tego kwitu p. Fronczakowi lub jego żonie, na co własnoręcznie podpisuję się”.

W dniu 29 stycznia 1912 r. ks. Kuczyński zawiadomił prokuratora, że organista Fronczak, którego na żądanie parafian musiał wydalić, począł rozpowiadać, że ma rewers księdza na 2,500 rb. i przyznał się księdzu K., w jaki sposób nadużył jego zaufania, wczoraj zaś ksiądz K. przybył osobiście do sądu, aby w charakterystyce świadka i powoda cywilnego poprzeć oskarżenie. Wobec sprzeczności zeznań świadków i niedowiedzenia winy organisty, sąd uniewinnił Fronczaka.

Goniec Poranny
1912, no 457

 113 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.