Zygmunt Karski
Zygmunt Junior Karski przyszedł na świat w 1898 r., jako syn Zygmunta seniora i Wincentyny – właścicieli pałacu w Chrzęsnem. „Dzidziuś”, jak nazywali go członkowie rodziny, już od dzieciństwa wykazywał się niezwykłym talentem artystycznym. Będąc dwudziestoletnim studentem Uniwersytetu Warszawskiego, obracał się wokół młodych poetów takich jak Julian Tuwim, Jarosław Iwaszkiewicz czy Jan Lechoń. Jego twórczość wpisywała się doskonale w nowy nurt poezji, który reprezentowali.
W marcu 1918 roku Zygmunt został członkiem redakcji miesięcznika akademickiego „Pro Arte et Studio”, w którym publikowano wiersze skamandrytów. Karski uczestniczył również w słynnych spotkaniach w kawiarni Pod Pikadorem, gdzie deklamował swoje utwory. Kariera literacka młodego poety nabierała tempa. W 1922 r. Zygmunt wydał swój pierwszy zbiór poezji – „Musujący poranek”. Niestety, pozycja ta została przyjęta przez krytykę w sposób druzgocąco nieprzychylny. Zawiedziony Karski więcej żadnego tomu wierszy nie wydał. Wyjechał na zachód Europy, gdzie studiował m.in. na paryskiej Sorbonie. Po zrobieniu tam doktoratu z nauk prawnych wrócił do Polski i rodzinnego Chrzęsnego. Zajmował pokój na piętrze istniejącego do dziś, pięknego pałacu.
Po II wojnie światowej, gdy majątek przejęło państwo, Karski pracował jako tłumacz w ambasadzie francuskiej w Warszawie. Do końca życia otaczała go pewna legenda i nimb tajemnicy. Po śmierci został pochowany na cmentarzu w Postoliskach. W ostatniej drodze towarzyszył mu m.in. ówczesny Prezes Polskiego Związku Literatów, Jarosław Iwaszkiewicz. Na grobie Karskiego wyryto napis Współtwórca „SKAMANDRA”. Osierocił poezję polską.
Dziś dorobek Karskiego jest właściwie zapomniany. Warto jednak przypomnieć, że jeden z miłośników jego talentu, Jan Lechoń uważał, że wiersze Karskiego zostaną kiedyś odkryte i należycie docenione… Może przyszedł na to czas?
Stacja Tłuszcz
Numer 5 (58)
kwiecień 2012