Dnia 10 b. m. przed południem, dwaj offlcerowie od weteranów, bezbronni postępowali drogą za Grochowem: nie wiedząc że w borku przyległym zrobili zasadzkę kozacy. W mgnieniu oka otoczyło ich pięciu nieprzyjaciół: już mieli ich zabrać w niewolę, gdy z boku wpada na nich konno, z dubeltówką i pistoletami, obywatel Drewnicki, i dobrze kierowanymi wystrzałami, rozpędza, a officerów uwalnia.

Kilkadziesiąt osób z Warszawy patrzało na ten czyn śmiały i szczęśliwy. P. Drewnicki często tego rodzaju robi wycieczki, i po lasach pojedynczo sprząta nieproszonych gości.

Gazeta Polska
(1831) nr 81

 76 odsłon,  2 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.