Z Radzymińskiego donoszą nam pod d. 25 b.m. W dniu 19 b.m. o godzinie 2 po południu we wsi Jasienicy gminie Kłębów, zgorzało 15 domów mieszkalnych włościańskich z wszelkiemi zabudowaniami gospodarskiemi. Straty są znaczne, gdyż włościanie tej wsi są zamożni, mieli zapasy w ziarnie i gotowiznę. Jeden z nich nie zdążył wydobyć z ognia rs. 1500 banknotami, drugi znów
nazajutrz odkopał z pod gruzów parę tysięcy rubli srebrem z pod komina. Wynagrodzenia za spalone budowle podniosą włościanie niewielkie, gdyż z powodu nieprzezwyciężonego wstrętu do instytucji ubezpieczeń, zabudowania wartujące po is. 500, do ubezpieczenia podali na summę od 50 do 100 rs.

Przyczyna pożaru urzędownie nie wyśledzona, krąży jednak między poszkodowanymi pogłoska, że pożar wynikł z zaprószenia ognia przez jednego z włościan, który w dniu wypadku w czasie żaru słonecznego, obsadzał do ula około domu zrojone pszczoły, do czego użyty okur z ogniem pozostawił nie ugaszony, a sam poszedł do żniwa.

Pożar byłby przybrał groźniejsze rozmiary, gdyby skuteczna i energiczna pomoc p. M. z sikawką nie była zapobiegła dalszemu szerzeniu się. Dużo ratowali i żołnierze przybyli z roboty z sąsiedniego folwarku p. M., jeden z nich wyniósł z płomieni włościankę już nieco opaloną.

Kurjer Poranny
1881, no 207

 94 odsłon,  1 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.