Terror okupacyjny dotknął w największej mierze Żydów, spędzonych najpierw do getta. Meldunek komendanta głównego AK gen. Stefana Grota Roweckiego do Centrali z 29 maja 1942 r. stwierdzał m.in.:

„W Markach 26 marca 48 policjantów niemieckich i 24 polskich otoczyło getto liczące ok. 800 mieszkańców. Ok. 100 osób chorych lub niedołężnych zastrzelono, wobec zebranych Żydów prezes gminy wręczył dowodzącemu Niemcowi 5 tys. zł. (Nic to nie pomogło). Rzeczy kazano Żydom złożyć na stos i podpalono. Następnie pognano wszystkich na Grochów, strzelając po drodze do tych, którzy padli z wyczerpania. Tam odebrano Żydom resztę rzeczy, które spalono, a samych wpakowano do tramwaju, który ich odwiózł do getta (warszawskiego – L.P.). Żydzi ujęci poza gettem bez przepustki zabijani są przez policję na miejscu”.

W rok później zlikwidowane zostało i getto warszawskie, w którym 19 kwietnia 1943 r. wybuchło powstanie. Marki stały się osiedlem „aryjskim”, miejscowy drobny handel i rzemiosło przeszły w ręce Polaków.

16 października 1942 r. Niemcy powiesili w Markach 10 więźniów Pawiaka. Po latach wzniesiono w tym miejscu obelisk ku czci zamordowanych. Przez cały okres okupacji w Markach, podobnie jak w całej Polsce, miały miejsce liczne aresztowania, łapanki, wywózki do obozów koncentracyjnych i przymusowej pracy w III Rzeszy. W sumie represje te dotknęły kilkaset osób. Mimo znacznych sił okupanta w Markach (wg. oceny wywiadu AK z połowy 1944 r. było tu 163 żołnierzy i policjantów w Markach, 366 żołnierzy z „legionu wschodniego” w Pustelniku) utworzył się tu zorganizowany ruch oporu. W 1942 r. powstał II rejon „CelkówArmii Krajowej obejmujący Marki, Pustelnik, Strugę, Zielonkę i Ząbki-Drewnicę, wchodzący w skład VII Obwodu Okręgu Warszawskiego. Jego dowódcami byli por. dr medycyny Sergiusz Hornowski „Adam” (od 1940 r., gdy powstał ZWZ do sierpnia 1941), następnie kpt. (mjr) Henryk Okińczyc „Bil”.

Działalność zbrojną i dywersyjną przeciw okupantowi prowadziły oddziały specjalne. Pierwszy z nich powstał w Pustelniku II na terenie fabryki papy i materiałów braci Balickich. Większość jego członków należała do zakładowej Straży Pożarnej. Od września 1942 r. grupą tą dowodził ppor. Henryk Dobak „Olszański”. Druga taka grupa powstała w Zielonce. W październiku 1943 r. utworzyła się w Pustelniku trzecia grupa specjalna, na początku 1944 r. – czwarta, złożona ze „spalonych” AK-ców z Płocka. Jej dowódca kpr. Kaczmarek „Nałęcz” zginął niebawem podczas jednej z akcji. W kwietniu 1944 r. powstała piąta grupa w Zaciszu, w maju – szósta w Ząbkach i Drewnicy. Po odejściu ppor. Dobaka na inny teren dowódcą grup specjalnych został ppor. Stanisław Maciejewski „Róg”.

Grupy specjalne przeprowadziły szereg akcji na niemieckie Arbeitsamty (urzędy pracy zajmujące się wywózką Polaków do III Rzeszy na przymusowe roboty), urzędy miejskie i gminne, w tym dwukrotnie w Nieporęcie i raz w Markach, dokonywały sabotażu w zakładach przemysłowych pracujących dla Niemców, likwidowały konfidentów, znienawidzonych gestapowców i zwykłych bandytów, prowadziły akcje propagandowe przeciw okupantowi.

Działanie przeciw Niemcom prowadził też ruch komunistyczny, szczególnie silny w Markach i Ząbkach. Przed wojną działała tu KPP, po jej rozwiązaniu i wymordowaniu w ZSRR czołowych przywódców, komuniści zorganizowali w 1940 r. w Markach i Ząbkach organizację „Sierp i Młot”, zamienioną niebawem w „Stowarzyszenie Przyjaciół ZSRR”. Po najeździe Hitlera na ZSRR, gdy Kraj Rad stał się członkiem Wielkiej Koalicji antyfaszystowskiej, w Polsce powstała PPR. 15 lutego 1942 r. utworzył się Komitet Dzielnicowy Drewnica-Marki z Tadeuszem Konopką, a potem Stefanem Bełchatowskim na czele. Niebawem komórki PPR powstały w Markach, Pustelniku I i II.

W ślad za PPR pojawiło się jej zbrojne ramię, Gwardia, potem Armia Ludowa. Działalność zaczęli komuniści od propagandy i małego sabotażu polegającego na rozrzucaniu kolczastych żabek na drogach i ścinaniu słupów telefonicznych. Następnie zaczęli zbierać broń, rozbroili m.in. kilku Niemców i policjantów. Podjęli też akcje dywersyjne na kolei. Największą akcję przeprowadzili w nocy z 22 na 23 maja 1944 r. na fabrykę Briggsów w Markach, w której znajdowały się skład broni z frontu przeznaczonej do reperacji oraz magazyny wojskowe. Po rozbrojeniu czterech wartowników dwudziestoosobowa grupa AL-ców zdobyła około 200 karabinów, kilka pepesz, 3 karabiny maszynowe i wiele amunicji. W walce z okupantem PPR dzielnicy Drewnica-Marki straciła 20% swych członków, tj. 61 osób.

Inną formą walki z okupantem było tajne nauczanie. Prowadzono je w szkołach w Markach i Pustelniku II. W Publicznej Szkole Powszechnej w Pustelniku II uczyło 10 nauczycieli. Ponieważ szkoła leżała przy ruchliwej szosie i często zaglądali do niej inspektorzy niemieccy, tajne nauczanie było dość niebezpieczne. Prowadzono je w ramach oficjalnych lekcji zajęć praktycznych i rysunku. W szerszym zakresie uczono historii, geografii i literatury ojczystej w Szkole Publicznej nr 1 w Markach. Według relacji uczącej tam Władysławy Wieczorek, z nauki korzystało do 1944 r. około 80 uczniów. Poza tajnym nauczaniem, nauczyciele prowadzili jawną działalność kulturalną organizując przedstawienia teatrzyku szkolnego, wieczory poezji i pieśni ojczystej. Niemcy nie dopatrzyli się niczego podejrzanego w obu szkołach, toteż nikt z nauczycieli nie został aresztowany.

W momencie zbliżania się frontu wschodniego dowództwo AK wydało rozkaz do podjęcia akcji „Burza”. Rejon II „Celków” wystawił do niej ponad 600 oficerów i żołnierzy zorganizowanych w trzy kompanie i kilka pododdziałów specjalnych oraz służb. Na uzbrojeniu miał zaledwie 11 karabinów, 52 pistolety, 1 karabin maszynowy i 86 granatów. W myśl rozkazu operacyjnego dla Okręgu Warszawskiego ta garstka słabo uzbrojonych i wyszkolonych ludzi miała wesprzeć jedną kompanią rejon Rembertowa, opanować Marki I Ząbki, zamknąć drogi Radzymin-Warszawa i Struga-Zielonka, zatrzymać wojska niemieckie maszerujące ze wschodu na Warszawę, w której 1 sierpnia 1944 r. wybuchło powstanie. Wojska te, chociaż pobite przez Rosjan na Białorusi, dysponowały tysiącami żołnierzy, setkami czołgów i dział. W dowództwie AK nie brakowało jednak fantastów wydających niedorzeczne rozkazy.

30 lipca pojawiły się pod Strugą dwa czołgi radzieckie z czołówki pancernej, która wdarła się do Radzymina i Wołomina.  Drużyna AK z Marek wsparła oba pojazdy i w zasadzce na skrzyżowaniu dróg Warszawa-Białystok i Zegrze-Rembertów rozbiła wraz z czołgistami konwój niemiecki zdobywając sporo broni. W tym czasie dwie drużyny AK z Marek opanowały szkołę w Pustelniku, w której Niemcy urządzili niedawno magazyn broni. Cenna zdobycz pomogła dozbroić żołnierzy podziemia. Do akcji przyłączył się marecki oddział AL. Główne siły AK z Marek pod dowództwem por. Albina Furczaka „Alfa” przy współdziałaniu z czołgami 3 korpusu pancernego Armii Czerwonej rozbiły grupę Niemców koło Czarnej Strugi. Po nieudanym ataku na Pustelnik siły te wycofały się na drogi i walczyły dalej wraz z Rosjanami. Gdy jednak Niemcy uzyskali przewagę w bitwie na przedpolu Warszawy, AK-cy zostali zdemobilizowani. Akcja „Burza” w regionie zakończyła się niepowodzeniem.

Dopiero 14 września 1944 r. Marki zostały wyzwolone. Po przybyciu NKWD zaczęły się represje wobec AK-ców. M.in. dr Hornowski został skazany na 3 lata pobytu w łagrze, mjr. Okińczyc zmarł na zesłaniu. Władzę w kraju przejęła z pomocą Stalina PPR.

Podczas wojny Marki zostały mocno zdewastowane. Najbardziej ucierpiał przemysł. Zrujnowana zupełnie fabryka Briggsów nie podjęła już działalności. W 1946 r. funkcjonowały w Markach tylko dwa zakłady przemysłowe zatrudniające 34 pracowników.

Po wojnie Marki szybko się rozwinęły. W 1956 r. miały już 7 zakładów przemysłowych z 183 pracownikami, w tym cegielnie, powstała baza Przedsiębiorstwa Geologiczno-lnżynieryjnego, Przedsiębiorstwa Wodnego „Hydrogeo”, zakłady chemiczne i metalowe. W Pustelniku podjęła pracę fabryka okładzin ściernych dla przemysłu motoryzacyjnego (1975). W 1961 r. na powierzchni 26 km2 mieszkało w Markach 13.900 osób. Funkcjonowały wtedy 4 szkoły podstawowe i 1 zawodowa. W 1967 r. dotychczasowa osada otrzymała prawa miejskie.

W 1987 r. Marki liczyły 15.700 mieszkańców. Po zmianach ustrojowych 1989-1990 r. niektóre nierentowne przedsiębiorstwa państwowe upadły, rozwinął się natomiast dynamicznie sektor usług i rzemiosło prywatne, zwłaszcza szewskie. Współczesne Marki stały się zamożnym miastem regionu podwarszawskiego. Zmieniło się też ich oblicze polityczne. Wyniki ostatnich wyborów prezydenckich i parlamentarnych świadczą o przewadze nastrojów prawicowych.

Wieści Podwarszawskie
nr 44/1997

 121 odsłon,  2 odsłon dzisiaj

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.