historia terenów powiatu wołomińskiego

w dokumentach i wspomnieniach

Briggs i Posselt huty szkła PRL przemysł wycinki

Lasy kominów

Właściwie na całej trasie od W Warszawy do Radzymina dominującym motywem krajobrazu są kominy fabryczne. Kominy stare, „pozaprzeszłe”. Nie tam jakieś rury betonowe lub stalowe, lecz solidne budowle, artystycznie ułożone z cegieł starannie dobranych. Wyglądają w tej okolicy tak naturalnie,…

chronologicznie huty szkła kronika wydarzeń PRL przemysł tematyka Vitrum Wołomin wycinki

Huta Szkła „VITRUM” w Wołominie woj. warszawskiego

Huta Szkła „Vitrum” w Wołominie” przejęta została w październiku 1945 r. przez Dyrekcję Przemysłu Miejscowego w Pruszkowie z rąk Warszawskiego Zjednoczenia Materiałów Budowlanych. W chwili przejęcia znajdowała się ona w stanie kompletnej dewastacji i zniszczenia, dochodzącego do 60%, zabudowania fabryczne…

chronologicznie dwudziestolecie międzywojenne huty szkła kronika wydarzeń organizacje partie Polska Partia Socjalistyczna przemysł tematyka Vitrum wycinki

Racjonalizacja pracy

Młodzież na miejscu postanowiła strajk nadal prowadzić i wysunąć żądanie 35 proc. podwyżki. W końcu jednak zdołali socjal-bandyci złamać walkę młodzieży. Wróciliśmy do pracy, nie uzyskawszy podwyżki. Za to przekonaliśmy się jeszcze raz, że jeśli się chce strajk wygrać, należy wpierw wypędzić precz od siebie rozmaitego rodzaju sprzedawczyków i zdrajców. Po strajku wyrzucono z pracy 2 majstrów i trzech młodzieżowców. Zarząd Zw. Zaw. znów stał się soc. faszystowskim.

Gazeta Robotnicza - nr 81, 6 kwietnia 1928
chronologicznie dwudziestolecie międzywojenne huty szkła kronika wydarzeń partie Polska Partia Socjalistyczna Praca przemysł Vitrum Wołomin wycinki

Bezprawia policyjne

W ubiegłą niedzielę naznaczone zostało zebranie organizacyjne Zw. Zaw. rob. przemysłu szklanego w Wołominie. W czasie gdy z ramienia Komisji Centralnej Zw. Zaw. referował tow. Mieszkowski, do lokalu związkowego, na zebranie organizacyjne zwołane przez Komisję Związkową, wkracza policja i rozwiązuje zebranie. Rozkaz rozwiązania wydał miejscowy komendant posterunku P. P. Ostaszewski. Bezprawia tego zarządzenia niepodobna nawet wytłomaczyć ignorancją p. Ostaszewskiego, ponieważ zebrania związkowe, tak organizacyjne jak i wszelkie inne, odbywały się w Wołominie stale i dotąd przez policję szykanowane nie były.