Feliks Papliński
16 grudnia 1918 r. na zjeździe zjednoczeniowym Socjaldemokracji Królestwa Polskiego i Litwy oraz PPS-Lewicy w Warszawie powstała Komunistyczna Partia Robotnicza Polska (od 1925 Komunistyczna Partia Polski). Podobnie jak inne partie komunistyczne, była organizacją maksymalnie scentralizowaną według zasad wojskowych, opartą na żelaznej dyscyplinie. Działała w podziemiu stanowiąc od 1919 r. sekcję III Międzynarodówki Komunistycznej, co eliminowało jej samodzielność. W miarę pogłębiania się dominacji bolszewików w III Międzynarodówce KPP stawała się obrońcą interesów ZSRR, agenturą obcego mocarstwa w Polsce, ośrodkiem werbowania agentów wywiadu dla Moskwy. Komuniści uznali za dogmat kwestię narodową, uważali że walka o niepodległość jest przeżytkiem kapitalistycznym. Przeciwstawiali się więc państwu polskiemu, walce o jego granice, zbojkotowali pierwsze wybory do Sejmu Ustawodawczego w 1919 r., organizowali demonstracje i strajki pod hasłem „cała władza w ręce rad”, podczas wojny polsko-bolszewickiej jako jedyna partia w Polsce stanęli po stronie wroga, siali w Wojsku Polskim propagandę na rzecz nieprzyjaciela, wzywali żołnierzy do przechodzenia na stronę Armii Czerwonej. Licząc na rychły wybuch i zwycięstwo rewolucji w Niemczech, przeciwstawiali się przyłączeniu do Polski Górnego Śląska i Pomorza, traktując to jako przejaw polskiego nacjonalizmu. Później działali też na rzecz oderwania od Polski Galicji Wschodniej, Wołynia, Polesia, Nowogródczyzny i Wileńszczyzny i przyłączenia ich do Ukraińskiej oraz Białoruskiej SSR. Rewolucyjny, demagogiczny program społeczny zjednał im znaczne wpływy w środowiskach robotniczych, zwłaszcza żydowskich. Żydzi w KPP stanowili około 35% członków, dużo było tu również Ukraińców i Białorusinów. W dziedzinie światopoglądowej KPP głosiła ateizm, walczyła z Kościołem Katolickim i innymi wyznaniami.
KPP nigdy nie uzyskała w II Rzeczypospolitej większego poparcia społecznego, w wyborach (startowała w nich pod inną nazwą) zdobywała 2 do 4% głosów, miała od 2 do 10 posłów w Sejmie. Liczyła zaledwie kilkanaście tysięcy członków, fanatycznie jednak oddanych idei rewolucji i komunizmu. Mimo, że Wołomin był w dużej mierze miastem robotniczym, komuniści nie zdobyli tu nigdy większych wpływów. W wyborach do Sejmu w 1922 r., w których KPP wzięła udział, lista komunistyczna w Wołominie została poparta przez 15 głosów, tj. 0,8 wyborców. Dopiero około 1925 r. powstała w mieście komórka Związku Młodzieży Komunistycznej, założona przez robotnika garbarni Jakuba Schingera. Niebawem utworzony został Komitet Okręgowy ZMK Warszawa Podmiejska, w którym działali m.in. Wacław Konopka z Marek, Ignacy Krasucki, Mieczysław Kowalski, Szlama Grzywacz.
Oparciem dla młodych komunistów w Wołominie byli szewcy. W połowie 1926 r. powstała pierwsza komórka KPP licząca ponad 20 członków. Założył ją szewc warszawski Ludwik Piekarski, mieszkający w Wołominie. Weszli do niej bracia Berek i Jakub Majnemerowie, Grzywacz, Piekarski, kilku szewców i kilku robotników huty szkła „Vitrum”. Niebawem na czołowego działacza KPP wyrósł Mieczysław Lipert, sekretarz Związku Zawodowego Robotników Przemysłu Szklanego w Polsce, hutnik w hucie „Vitrum”. Komuniści wołomińscy kolportowali nielegalną literaturę, odezwy i czasopisma, wypisywali antypaństwowe hasła na murach i chodnikach, organizowali nielegalne masówki i pochody. W 1928 r. zorganizowali po raz pierwszy komunistyczny pochód pierwszomajowy, przy niskiej jednak frekwencji. Uzyskali wtedy pewne wpływy w związku szklarskim, w Organizacji Młodzieżowej TUR, w Żydowskim kulturalno-oświatowym Stowarzyszeniu Biblioteka im. J.L.Pereca.

Niebawem KPP stała się widownią ostrej walki frekwencyjnej, wpływy jej wyraźnie zmalały, doszło do rozsypki niektórych organizacji. Wielu komunistów wstąpiło wówczas do nowej partii, PPS-Lewica, lawirującej między komunistami a socjalistami. W wyborach do Sejmu w 1928 r. Lista komunistyczna w Wołominie (pod nazwą Jedność Robotniczo-Chłopska) zdobyła 300 głosów, tj. 8,8% ogółu. W Starych i Nowych Lipinach, których mieszkańcy pracowali jako robotnicy i rzemieślnicy w przemyśle wołomińskim, komuniści zdobyli tylko 23 głosy, tj. 0,8%, podczas gdy socjaliści aż 205 głosów.
KPP miała w Wołominie wpływy w związku szklarzy, w fabryce braci Wajnmanów, w bibliotece im. Pereca. W 1929 r. przybyli do Wołomina z Piotrkowa Trybunalskiego komuniści Feliks Papliński i Stanisław Łapot zorganizowali strajk w hucie „Vitrum” zakończony kompromisowym porozumieniem z dyrekcją. W tym roku w pierwszomajowym pochodzie komunistycznym uczestniczyło 300-400 osób, co stanowiło duży sukces KPP. Miała ona wówczas w mieście zaledwie 6 członków i kilkunastu młodzieżowców. W latach kryzysu gospodarczego doszło do zaostrzenia konfliktów społecznych w Polsce. Widać to było i w Wołominie, gdzie doszło do strajku w hucie „Vitrum”, strajku szewców, dość licznej demonstracji komunistycznej z okazji „Dnia 3 L” (Lenina, Róży Luksemburg i Karola Liebknechta), demonstracji bezrobotnych inspirowanych przez KPP. Wtedy to wzrosły w mieście wpływy komunistów, szeregi ich też się powiększyły. W wołomińskiej KPP dominowali Żydzi. Oto nazwiska jej aktywu z 1930 roku: Grzywacz, Papliński, Dawid Artman, Łaja Barszczewska, Boruch Dębski, Majer Falkowicz, Nuchim Falkowicz, Kazimierz Goszczyński, Jan Jabłoński, Wilhelm Kiełkuć, Bolesław Łukasiewicz, Szymon Łysienko, Hersz i Jakub Majnemerowie, Stanisław Pieczarka, Władysław Rataj i Marian Wróbel. W wyborach 1930 r. listę komunistyczną poparło w Wołominie 198 osób, tj. 4,9% głosujących.
Według oceny policji KPP popierało wówczas 20% robotników huty „Praca” i 18% robotników fabryki łóżek braci Wajnman. Największe sukcesy w Wołominie miała KPP w latach 1931-1933, gdy na organizowane przez nią pochody i demonstracje przychodziło po 400, 700 i 800 osób. W miarę umacniania się rządów sanacji i wychodzenia z kryzysu gospodarczego wpływy KPP malały. Jeszcze w 1937 r. komuniści przyczynili się w dużej mierze do wybuchu długotrwałego strajku w hucie szkła „Vitrum”, w rok później otrzymali jednak cios z zupełnie innej strony. Dotąd wielu z nich było represjonowanych w Polsce za działalność antypaństwową, odsiadywało częstokroć wysokie wyroki w więzieniach. Nie byli jednak mordowani przez władze polskie. Tymczasem na mocy uchwały III Międzynarodówki KPP została rozwiązana, zarzucono jej bowiem wewnętrzne rozbicie na skutek infiltracji ze strony agentów sanacji. Zgodnie ze stalinowską zasadą zbiorowej odpowiedzialności, wszyscy członkowie kierownictwa KPP przebywający w ZSRR zostali fizycznie zlikwidowani, mniej znaczni trafili do więzień i łagrów. Przeżyli tylko ci, którzy przebywali w Polsce lub najmniej znaczyli na emigracji w ZSRR. Oni to utworzyli po latach Polską Partię Robotniczą. Przed wybuchem II wojny światowej KPP już nie istniała, rozproszeni w Polsce komuniści nie mieli żadnej własnej organizacji.
Wieści Podwarszawskie
R.6, 1996 nr 13 (267) (31 III)