Rodzice przeprowadzili się do Wołomina z Ostrówka k/ Klembowa z dwiema moimi siostrami w roku 1946. Ja urodziłem się już w Wołominie. Ojciec właśnie powrócił z obozu w Buchenwaldzie, gdzie został zesłany po aresztowaniu w czasie Powstania Warszawskiego.

Dostaliśmy mieszkanie w trybie tzw. nakazu kwaterunkowego, przy ulicy Armii Ludowej (obecnie Legionów). Dom w ogóle bardzo ciekawy. Właścicielem był niepiśmienny artysta: murarz, sztukator, stolarz, rzeźbiarz – Stanisław Kur. Odbudowywał kościół w Wołominie i kościół św. Floriana na Pradze. W pokoju miał ołtarz ręcznie wykonany, na całą ścianę. Na piętrze mieszkał i miał warsztat szewc, pan Leon Krakowiak – kawalerzysta Pierwszego Pułku Ułanów Krechowieckich. Obydwie nogi stracił podczas walk w 1920 r. To tam otrzymałem pierwsze lekcje historii, siedząc na „taboretkach” służących panu Leonowi do przemieszczania się.Czytaj dalej

1950

3 września proboszczem parafii został mianowany ksiądz Mieczysław Grabowski.

Stanisław Leon Marzyński rozpoczął projektowanie nowego kościoła w Wołominie.

Profesor Stanisław Marzyński, pseudonim „Leon” (1904–1992) – architekt, konserwator zabytków. Absolwent Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej (1930). Żołnierz Armii Krajowej, podporucznik. Uczestnik Powstania Warszawskiego. Po wojnie wykładowca akademicki Politechniki Warszawskiej. Członek założyciel w 1947 roku Rady Prymasowskiej Odbudowy Kościołów Warszawy. Architekt wielu obiektów sakralnych, w tym wielu świątyń w stolicy, zburzonych podczas II wojny światowej (m.in. projektował w pierwszych latach powojennych odbudowę kościoła pw. św. Piotra i Pawła, kościoła pw. św. Aleksandra, kościoła pw. Wszystkich Świętych, a także kościoła i klasztoru Sióstr Sakramentek na Nowym Mieście). Pochowany na cmentarzu Powązkowskim w Warszawie.Czytaj dalej

1939

10 września, podczas nalotu lotnictwa niemieckiego na Wołomin, kościół został uszkodzony po raz pierwszy. Zniszczeniu uległ dach, a z okien wleciały wszystkie szyby.

Prace Komitetu Budowy Domu Katolickiego im. księdza Ignacego Skorupki zostały przerwane.

1941

W kwietniu administrację parafii objął ksiądz Apoloniusz Kosiński.

W odnowionym kościele zbudowano ambonę według projektu architekta warszawskiego Konstantego Sylwina Jakimowicza (1879 –1960).

Obraz Matki Bożej Częstochowskiej, Patronki parafii, znajdujący się w ołtarzu głównym, został poddany renowacji.

Przy kościele powstała Rada Parafialna, której celem była pomoc ubożejącym coraz bardziej w czasie wojny mieszkańcom Wołomina. W skład Rady weszli m.in. inżynier Władysław Owsiany, adwokat Roszkowski, Stanisław Makola, Zofia Morawska, Stanisław Wróblewski, Lucyna Adamiec i senior Bractw Kościelnych Jan Bosek. Starano się o odzież i lekarstwa, a w domu rzeźnika Świderskiego urządzono społeczną kuchnię, która wydawała codziennie obiady dla około 400 osób.

7 listopada zmarł ksiądz proboszcz Leon Jackowski. W ostatnich miesiącach życia nieuleczalnie chorym, sparaliżowanym proboszczem, opiekował się ksiądz Apoloniusz Kosiński. Ksiądz Jackowski został pochowany na cmentarzu parafialnym w Wołominie.Czytaj dalej

1928

Zbudowano organy do kościoła, fundacji parafianina Łado, który przeznaczył na ten cel 10.000 złotych.

1929

Ukończono ostatecznie budowę plebanii, którą stawiano od 1928 roku pod opieką i nadzorem Juliana Garbolewskiego z Komitetu Budowy Kościoła. Dotychczas proboszcz mieszkał prywatnie u państwa Łękawskich na ulicy Lipowej, potem u państwa Bartlów na rogu ulic Ręczajskiej i Kościelnej, a następnie w małym domku – spichrzu, tuż obok powstającej plebanii.Czytaj dalej

1924

12 marca ksiądz Kardynał Aleksander Kakowski (1862–1938) wydzielił z parafii pw. św. Trójcy w Kobyłce w Dekanacie Radzymińskim, parafię w Wołominie.

1 kwietnia nowa parafia pw. Matki Bożej Częstochowskiej, licząca około 5900 wiernych, została erygowana.

Proboszczem parafii został mianowany ksiądz Jan Ignacy Golędzinowski.

W pierwszych latach pobytu w Wołominie ksiądz proboszcz Golędzinowski prowadził prace wykończeniowe w kościele. W świątyni ułożono posadzkę z terakoty i zbudowano, w miejsce prowizorycznego, nowy ołtarz główny z obrazem Matki Bożej Częstochowskiej, ufundowanym przez księdza Golędzinowskiego. Ołtarz powstał ze składek parafian, wśród których ofiarnością wyróżniał się Feliks Koprowicz.Czytaj dalej

1902

Mieszkańcy wsi Wołomin utworzyli społeczny Komitet Budowy i własnymi siłami wznieśli  niewielką ceglaną kaplicę. Została ona wystawiona na placu ofiarowanym przez Jana Wróbla i Józefa Gotowicza z przeznaczeniem pod budowę kościoła parafialnego. Do kaplicy tej przychodził co drugą niedzielę ksiądz Bolesław Jagiełłowicz (1871–1951),wikariusz z parafii pw. św. Trójcy w Kobyłce, do której należał wówczas Wołomin i odprawiał tu mszę św. dla okolicznych włościan.Czytaj dalej

W niedzielę 20 października 1946 r. Jego Eminencja Ks. Prymas August Hlond dokonał poświęcenia nowozbudowanej kaplicy w Wołominie, zastępującej obecnie świątynię Pańską dla wiernych. Podczas walk w r. 1944 kościół parafialny otrzymał osiem pocisków artyleryjskich; 5 września zaś wieczorem, kiedy Niemcy uciekali z Wołomina, kościół został całkowicie zrujnowany wybuchami min. Dla parafian tutejszych, którzy w 1922 r. zbudowali swój kościół — była to strata bolesna. Duchową pociechą dla parafii stało się cudowne wprost ocalenie od zniszczenia obrazu M. B. Częstochowskiej, gorąco czczonego przez wiernych. W dzień poświęcenia nowej świątyni, u stóp swej Patronki, parafianie widzieli Najdostojniejszego swego Arcypasterza, który serdecznym słowem i ojcowską rada zachęcał do dalszych trudów na chwałę Boga i uczczenie Matki Chrystusowej. Na tę uroczystość stawili się wszyscy mieszkańcy Wołomina i gorąco dziękowali Jego Eminencji Ks. Prymasowi za trudy Apostolskie.

Wiadomości Archidiecezjalne Warszawskie
1947 nrwiadomo 1

Byłam w Wołominie. Aż dziw bierze czemu te najuboższe domy spalone. Przy torze takie sobie biedne domki, można jeszcze tłumaczyć tym, że chciał trafić w tor i nie trafił. Ale na wsi Wołomin w bok Długiej? Z dala od toru, od miasta i szosy, nic pojąć nie można! Żałosne zgliszcza. Poszłyśmy i do kościoła. Wybite szyby i zniszczony witraż św. Barbary. Na Kościelnej spalone domy Szwarca i Garbolewskiego, i jeszcze jakiś. Strasznie wygląda dom rozwalony. Leżą w nim podobno ludzie. Podobno zabitych wiele osób.Czytaj dalej

W dniu 27 ub. m., o godz. 5 po poi., J. Em. Kardynał Kakowski udał się do Wołomina, w celu dokonania konsekracji świątyni i przeprowadzenia wizytacji prafaji. J. Eminencji towarzyszyli w podróży ks. Dr. I. Puchalski, kanonik kapituły warszawskiej, oraz ks. Dr. R. Dąbrowski i ks. W. Celiński, sekretarz Kurji. Na dworcu w Warszawie Jego Eminencję, udającego się na wizytę pasterską, żegnał liczny zastęp kleru warszawskiego, z J. E. biskupem Gallem na czele. W Wołominie na dworcu, pięknie przyozdobionym zielenią, kwiatami i sztandarami, powitały J. Em. dzieci z sierocińca miejscowego, z Siostrami Albertynkami na czele. Zawiadowca stacji, p. St. Puchaczewski wygłosił powitalną przemowę. Orkiestra straży ogniowej odegrała hymn narodowy. W powitaniu wzięli udział liczni przedstawiciele organizacyj społecznych i sportowych, oraz delegaci Strzelca. J. Em. podziękował za przyjęcie, zamienił kilka słów serdecznych z dziatwą, przyjął piękny bukiet kwiatów i w towarzystwie oddziału cyklistów udał się z dworca powozem do nowowzniesionej świątyni, znajdującej się na wschodnim krańcu miasta.Czytaj dalej

Miasto Wołomin, niedawno jeszcze puste piaski, rozwija się bardzo żywo i rozciąga wzdłuż plantu kolei petersburskiej. Ma ono wraz z okolicami dużą przyszłość przed sobą. Sadowić się tam zaczynają niewielkie fabryki. Od Wołomina już trzy linje tramwajowe prowadzą do całego szeregu letnisk w różnych kierunkach. W odległości wiorsty od stacji kolejowej na prawo w bok, piasczysta droga przez zwykły lasek wiedzie do wsi Lipiny. W kącie rozwartym, utworzonym przez tę drogę, w bardzo pięknem położeniu, duża budowla świeci czerwonemi cegłami. Zbliżamy się z ciekawością, pytając coby to być mogło? Nowa fabryka, śpichrz wielki, czy coś innego. Otóż nie! Są to mury zamierzonego kościoła!Czytaj dalej