
Kołaków w Gminie Dąbrówka, a właściwie okolice tej miejscowości stały się wiosną 1944 roku teatrem niezwykłych wydarzeń. To właśnie tam lokalne struktury Armii Krajowej wraz z żołnierzami polskiej Eskadry Specjalnego Przeznaczenia nr 1586 brytyjskiego RAF-u zorganizowały śmiałą akcję. Zadanie polegało na dokonaniu zrzutu zasobników ze sprzętem i bronią dla AK oraz skoczków, tzw. cichociemnych.
To była pogodna, wiosenna noc, czyli było zupełnie inaczej niż dziś. Każdy z kilkunastu członków Armii Krajowej zaangażowanych w akcję wiedział dokładnie, co robić. Ośmiu mężczyzn trzymających stajenne latarnie ustawiło się w dużą literę T i zastygli pośrodku piaszczystej polany. Inni stali przy wozach tuż przy lesie. Doskonale zdawali sobie sprawę, że w razie ewentualnej wsypy Niemcy będą ich tropić i będą chcieli ich zlikwidować z całą bezwzględnością. Dlatego chłopcy byli przygotowani na ewentualną walkę, obronę.
Gdy polanę przeszył coraz głośniejszy warkot silnika, wszyscy unieśli głowy i wytężyli wzrok. Ich oczom ukazał się sławny amerykański bombowiec, Liberator. Ten służący na wszystkich frontach II wojny światowej samolot wystartował z Brindisi we Włoszech o godzinie 17. Jego załogę stanowili Polacy z 1586 eskadry. W środku było też czterech specjalnie wyszkolonych żołnierzy, tzw. cichociemnych. Tej nocy mieli być zrzuceni do okupowanego kraju. Gdy samolot znalazł się nad kołakowską polaną, otwarto klapę i wyrzucono kilka kontenerów. Co się w nich znajdowało? Między innymi broń, sprzęt do mikrofotografii, różne laboratoria. Sami cichociemni mieli też pasy z pieniędzmi ponad 200 tys. dolarów i ponad 3 tys. dolarów w złocie.
Samolot minął kołakowską polanę i zawrócił, nadlatując tutaj po raz drugi. To był czas dla skoczków. Czterech cichociemnych wyskoczyło. Lecieli w dół ponad 200 km na godzinę. Wkrótce szarpnięcie, spadochrony się odtworzyły, czasze nabrały powietrza. Cichociemni wylądowali na ziemię. Pierwszy wylądował porucznik Stefan Bałuk z Tarba. Pierwszym, co powinien zrobić, było wyjęcie broni. Jednak po ucałowaniu polskiej ziemi, dostał się w objęcia dowódcy odbioru, Jana Górskiego, pseudonim Jastrzębiec. Zabawna scena, bo Górski prawie zgniótł z Tarbie świąteczne jajko, które ten wziął ze sobą z Włoch. Była to bowiem noc niezwykła. Wielkanoc.
Trzeba było działać szybko. Niemcy mogli dowiedzieć się o akcji, mogli widzieć samolot, mogli przyjechać w każdej chwili. Zabrano kontenery i furmankami przewieziono je do Dąbrówki. Tam, kilka dni wcześniej, w stodole Mariana Zadróżnego, pseudonim „Semp”, zrobiono specjalny schron i tam je ukryto. Samych Cichociemnych przewieziono do pobliskiej Leśniczówki, a na drugi dzień zawieziono ich na stację kolejową, gdzieś pomiędzy Wołominem a Tłuszczem. Panowie pojechali do Warszawy. Musieli zapomnieć, kim byli do tej pory. Rozpoczęli nowe, tajne, konspiracyjne życie w okupowanej Polsce.
Akcja zrzutu skoczków i sprzętu na placówkę odbioru „Imbryk” w ramach operacji lotniczej WLR-2 odbyła się w nocy z 9 na 10 kwietnia 1944 roku. Zrzut pod Kołakowem był jednym z wielu, jakie przeprowadzono w okupowanej Polsce w czasie II wojny światowej. Łącznie zrzucono ponad 300 Cichociemnych i kilkunastu emisariuszy.
Znamy nazwiska zrzuconych tutaj Cichociemnych. Znamy ich biografie. Znamy też nazwiska i biografie niektórych członków Armii Krajowej, którzy uczestniczyli w tejże akcji. Oto, co udało mi się ustalić.
Na Kołaków zrzucono następujących żołnierzy:
- Stefan Bałuk, „Starba”, urodzony w 1914, zmarł w 2014 roku. Generał Brygady, Cichociemny, Powstaniec Warszawski, fotoreporter wojenny, uczestnik wojny obronnej Polski. Po klęsce przedostał się na zachód. Walczył w Powstaniu Warszawskim w zgrupowaniu Radosław. Po kapitulacji internowany. Działacz podziemia antykomunistycznego, więziony w okresie stalinizmu. Od 2010 roku kanclerz kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari.
- Benon Edmund Łastowski, „Łobuz”, urodzony w 1913 roku, zmarł w 1996. Major w kampanii obronnej Polski, dowódca plutonów w 4. Pułku Saperów. Po zrzucie do Polski pracował w oddziale II Informacyjno-Wywiadowczym Sztabu Komendy Głównej Armii Krajowej. Aresztowany przez Gestapo. Więziony w obozach koncentracyjnych do stycznia 1945 roku.
- Tadeusz Maciej Runge, „Osa”, urodzony w 1898 roku, zmarł w 1975. Major, członek Polskiej Organizacji Wojskowej w czasie I wojny światowej. Uczestnik walk o granicę Rzeczypospolitej w latach 1918-1919 i wojny polsko-bolszewickiej. Po 1939 roku przedostał się do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Po zrzuceniu do kraju działał w Armii Krajowej w Powstaniu Warszawskim dowódca batalionu Czata 49. Dwukrotnie ranny. Po upadku powstania działacz organizacji antykomunistycznych.
- Henryk Waniek, „Pływak”, kurier Delegatury Rządu na Kraj.
Niektórzy żołnierze Armii Krajowej Placówki 6, gmina Małopole, którzy uczestniczyli w odbiorze zrzutu skoczków i sprzętu pod Kołakowem.
- Leon Wiśniewski, „Wicz”, porucznik. (9:27) W czasie okupacji niemieckiej nauczyciel w Karolewie, gdzie prowadził tajne nauczanie. Dowódca Placówki AK Małopole. Po reorganizacji struktur w obwodzie od maja 1944 roku dowódca plutonu przerzutów powietrznych.
- Tadeusz Andruszkiewicz, „Zator”, podporucznik. Zastępca dowódcy Placówki AK Małopole. Nauczyciel w szkole w Chajętach, gdzie prowadził tajne komplety.
- Władysław Metelski, „Włodzimierz”, podporucznik. Od maja 1944 roku komendant Placówki 6 Małopole, wysiedlony z Poznańskiego. Pracownik Urzędu Gminy Małopole.
- Marian Zadróżny, „Semp”, plutonowy, mieszkaniec Dąbrówki. Podczas działalności w Armii Krajowej był m.in. dowódcą drużyny strzeleckiej i uczestniczył w odbiorach zrzutów. W jego stodole zorganizowano schron, w którym przechowywano zasobniki pochodzące ze zrzutów Kołakowie.
- Józef Perguł, „Grabicz”, sierżant, mieszkaniec Małopola. Przed wojną komendant Związku Przysposobienia Wojskowego w gminie. W Armii Krajowej dowódca plutonu. Brał udział w zrzutach skoczków i broni w okolicach Somianki i w Kołakowie. Po wejściu wojsk radzieckich aresztowany przez NKWD, wywieziony do Rosji, zmarł z wycieńczenia w kwietniu 1945 roku.
- Czesław Pakuła, urodzony w Małopolu. Uczestnik wojny obronnej Polski 1939 roku, gdzie walczył m.in. pod Mławą. Podczas konspiracyjnej działalności w okresie okupacji niemieckiej magazynował broni na terenie swojego gospodarstwa. Członek obstawy podczas zrzutu cichociemnych na Kołaków. Po wojnie aresztowany przez NKWD, skazany. Został wywieziony na 10 lat do Rosji.
- Kazimierz Pakuła, urodzony w Małopolu. Stryjeczny brat Czesława, weteran wojny obronnej Polski 1939 roku. Uczestniczył w przyjmowaniu zrzutu skoczków i broni w Kołakowie.
- Stanisław Skóra, urodzony w Łosiu. W czasie okupacji pomagał rodzicom w gospodarstwie w Chajętach. W Armii Krajowej członek ochrony radiostacji Orbis i współpracownik jej operatora Janusza Romana Tropa. Uczestniczył też w przejęciu skoczków i zasobników w Kołakowie. Uczestnik akcji Burza. Ocalał z krwawych walk z Niemcami pod Jeżyskami.
- Jan Modrak. Przed II wojną światową nauczyciel w szkołach na terenie powiatu radzymińskiego. W czasie okupacji niemieckiej nauczyciel w Dąbrówce, a także czynny członek tutejszego ruchu oporu. Prowadził tajne nauczanie, kolportował prasę niepodległościową. Uczestniczył także w kilku akcjach. W jego mieszkaniu w Dąbrówce porucznik Wiśniewski przyjmował przysięgę od ochotników przyjętych w szeregi Armii Krajowej.