Wołomin i Kobyłka na zdjęciu lotniczym z 1 maja 1944
W 1989 r. ukazał się na naszym rynku księgarskim 6-tomowy zbiór dokumentów ZWZ-AK z lat 1939-1945. Są to sprawozdania i raporty obejmujące cały teren dawnej Rzeczypospolitej, w tym i nasz region, Zawierają one cenne informacje o okupacji, terrorze hitlerowskim, likwidacji gett żydowskich, działalności ruchu oporu. Rzadkie to i cenne wydawnictwo trafiło głównie do rąk specjalistów, warto więc udostępnić te raporty Czytelnikom naszego pisma, interesującym się historią.
Meldunek sytuacyjno-wywiadowczy z 22 lutego 1940 r., gdy istniała już i funkcjonowała Służba Zwycięstwu Polski, poprzedniczka AK, donosił, że do rejonu Tłuszcza i Wołomina przybyły nowe jednostki wojskowe III Rzeszy, a w rejonie Otwock-Karczew Niemcy prowadzą prace saperskie polegające na zakopywaniu w głębokich dołach butli z jakimś nieznanym płynem chemicznym. Prawdopodobnie Niemcy umacniali swe pozycje na wschodzie przed planowanym uderzeniem na Francję. Inny raport informuje o terrorze hitlerowskim. Mianowicie w związku z postrzeleniem przez jakiegoś osobnika dwóch żołnierzy niemieckich w dniu 29 marca w Aninie-Wawrze Niemcy podjęli szeroką akcję represyjną chwytając w promieniu kilku kilometrów wszystkich mężczyzn. Wyciągali też ich z kolejki Warszawa-Karczew, urządzali łapankę na drogach. W sumie aresztowali ok. 1500 osób. Ostatecznie rozstrzelali spośród nich 5 osób notowanych jako kryminaliści.
Meldunek organizacyjny z 1 III – 1 IX 1941 r. mówił o aresztowaniach członków ZWZ. M.in. Niemcy aresztowali byłego i aktualnego komendanta Obwodu Radzymin, kierownika wydziału i kilku innych członków organizacji. Zadenuncjował ich miejscowy funkcjonariusz policji „granatowej” działającej na usługach Niemców (część policjantów współpracowała też z ruchem oporu).
Meldunek Komendanta Głównego gen. Stefana Grota-Roweckiego do Centrali z 29 maja 1942 r. mówił o eksterminacji Żydów. „Likwidowanie gett w miasteczkach podwarszawskich odbywa się w dalszym ciągu – meldował generał. – Z reguły Żydzi są przewożeni do getta w Warszawie, lecz przy tej sposobności Niemcy zabijają zawsze starców, kaleki, chorych, niedołężnych itp. Żydów zazwyczaj pędzą piechotą, tych co nie mogą nadążyć w marszu za innymi zabijają. Tak odbyła się likwidacja Żydów w Rembertowie, Miłośnie, Zielonce, Okuniewie i Pustelniku. W Markach 26 marca 48 policjantów niemieckich i 24 polskich otoczyło getto liczące ok. 800 mieszkańców. Ok. 100 osób chorych lub niedołężnych zastrzelono, wobec zebranych Żydów prezes gminy wręczył dowodzącemu Niemcowi 5.000zł. Rzeczy kazano Żydom złożyć na stos i podpalono. Następnie pognano wszystkich na Grochów, strzelając po drodze do tych, którzy padli z wyczerpania. Tam odebrano Żydom resztę rzeczy, które spalono, a samych wpakowano do tramwaju, który ich odwiózł do getta. Żydzi ujęci poza gettem bez przepustki zabijani są przez policję na miejscu”. W podobny sposób zostało zlikwidowane getto w Wołominie (5 października).

Sprawozdanie gen. Grota-Roweckiego do Centrali z 15 kwietnia 1942 r. mówiło o akcji „N” (propaganda antyfaszystowska adresowana do Niemców). Według niego w Okręgu Warszawskim kolportowano pisma i odezwy adresowane do Niemców, zbierano i kompletowano adresy Niemców pracujących w administracji, kolejnictwie, policji itp. na terenie Generalnego Gubernatorstwa. Złożone z 4-5 osób komórki akcji „N” działały m.in. w Wołominie i Małkini.
Sprawozdanie gen. Tadeusza Klimeckiego do II Oddziału Sztabu z 7 listopada 1942 r. mówiło o akcji dywersyjnej w węźle warszawskim. Według oceny Niemców dokonano pięciu uszkodzeń na torach powodując wielogodzinne przerwy w ruchu kolejowym. M.in. o godz. 0:25 na docinku Marki-Zielonka (tu nieścisłość, powinno być Ząbki-Zielonka) pociąg najechał na ładunek wybuchowy podłożony przez nieznanych sprawców. W rezultacie oba tory zostały zerwane, wykolejeniu uległ parowóz i trzy wagony, ranni zostali maszynista i kierownik pociągu. Przerwa w ruchu trwała 20 godzin. Podobna akcja została przeprowadzona na linii Warszawa-Otwock. Dziś wiadomo, że sprawcami całej akcji była kierowana przez komunistów Gwardia Ludowa.
Ze sprawozdania gen. Grota-Roweckiego do Centrali z 20 marca 1943 r. dowiadujemy się o nieudanej akcji na więzienie w Radzyminie, przeprowadzonej miejscowymi siłami AK. Podczas niej zginęło dwóch żołnierzy AK, w tym jeden oficer. Straty Niemców miały wynosić 4 zabitych i 10 rannych.
Meldunek sytuacyjny gen. Grota-Roweckiego do Centrali z 2 maja 1944 r. informował o wykolejeniu i ostrzelaniu pociągu niemieckiego pod Urlami w dniu 27 kwietnia. Niemcy stracili ok. 30 zabitych i wielu rannych. Podobną akcję przeprowadzono pod Otwockiem. Strat Niemców nie ustalono.
Meldunek inspektora Podokręgu Wschodniego Obszaru Warszawa (płk Kazimierza Suskiego) do Komendy Głównej AK z 2 sierpnia 1944 r. donosił o przebiegu akcji „Burza” w rejonie Radzymin-Łochów. „Oddziały 32 pułku piechoty (rejonu Wołomin-Radzymin-L.P.) opanowały 30 lipca Tłuszcz i jego rejon, przeciwuderzenie nieprzyjaciela odparte. Npl na południe od szosy Radzymin-Wyszków, silne skupienie pancerne w kierunku Łochów-Wyszków, silny ruch odwrotowy (przed Armią Czerwoną-L.P.). Nasze oddziały prowadzą w dalszym ciągu akcję „Burza”. Wojska sowieckie po zajęciu rejonu Wołomin-Klembów działają na Radzymin. W rejonie Ostrów Maz. silny ruch odwrotowy npla w kierunku zachodnim i południowo-zachodnim”. Kolejny meldunek do Komendy Obszaru Warszawa z 4 września 1944 r. oceniał wyniki akcji „Burza” w rejonie Radzymina. Wystawiono tu do walki batalion piechoty i plutonu zwiadu. Walki w rejonie trwały od 30 lipca do 19 sierpnia, największym sukcesem było opanowanie Tłuszcza i stocznie kilku potyczek na szosie Łochów-Wyszków. Straty własne wyniosły 10 zabitych i 12 rannych (na ok. 800 zmobilizowanych do akcji – L.P.). Po porażce radzieckiej 2 armii pancernej pod Wołominem oraz Radzyminem i ponownym opanowaniu terenu przez Niemców żołnierzy AK rozpuszczono do domów.
Ostatni meldunek dotyczący naszego regionu pochodzi z 21 września 1944 r. Jest to depesza szyfrowa z Okręgu Lublin do Komendy Głównej AK, mieszczącej się w powstańczej Warszawie. Mówi o masowych aresztowaniach przez NKWD członków AK w rejonie Otwocka. Po wypędzeniu Niemców z naszego regionu Armia Czerwona podjęła kampanię przeciw Polsce Podziemnej. W wyzwolonej Polsce AK-ców czekała gehenna.
Wieści Podwarszawskie
R.6, 1996 nr 18 (272)