Wspinalnia OSP w Wołominie, rok 1925
Dokumenty Rady Miejskiej Wołomina z okresu II Rzeczypospolitej, dostarczone mi uprzejmie przez dyrektora Cezarego Waszczyńskiego, stanowią dziś cenne źródło historyczne. Jednym z nich jest „Deklaracja Radnych PPS” z marca 1926 r., a wiec tuż przed zamachem majowym Józefa Piłsudskiego. W Polsce zaostrzyła sie wówczas walka polityczna. Rządy sprawował wielce niepopularny gabinet Wincentego Witosa, złożony z endeków, chadekéw i PSL Piast, zwany pogardliwie przez opozycje Chjeno-Piastem. Ostro występowała przeciw niemu PPS, PSL Wyzwolenie, piłsudczycy i inne mniejsze ugrupowania polityczne.
Hasła opozycji były bardzo bojowe. Oto niektóre fragmenty wspomnianej Deklaracji:
Wchodzimy do Rady Miejskiej jako przedstawiciele polskiego, socjalistycznego proletariatu. Jesteśmy jednym z oddziałów wielkiej armii robotniczej, która rozpoczyna dzisiaj zwycięski atak na kapitalizm. Czujemy się ściśle związani z całoksztaltem walki wyzwoleńczej o socjalizm. Towarzysze nasi prowadzą ją w zakresie politycznym w Sejmie i Senacie, nam zaś przypadła w udziale dziedzina życia samorządowego. Przystępujemy do trudnej i odpowiedzialnej pracy, wsparci o zaufanie naszych wyborców: klasy robotniczej i inteligencji pracującej.
Radni Wołomina domagali się uchwalenia przez Sejm dekretu rządu ludowego Jędrzeja Moraczewskiego (pierwszego rządu ogólnopolskiego powołanego przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego 18 listopada 1918 r.) o ustanowieniu równeg0, tajnego, bezpośredniego i proporcjonalnego prawa wyborczego dla wszystkich kobiet i mężczyzn od 21 roku zycia.
W dziedzinie przedsiębiorczości o charakterze użyteczności publicznej dążyć będziemy do umiastowienia prywatnych przedsiębiorstw użyteczności publicznej, np. rzeźni” – głosi dalej Deklaracja. „Dla pracowników instytucji miejskich żądać będziemy zabezpieczenia na starość (jak widać, nie otrzymywali wtedy rent czy emerytur – L.P), wolności strajków i organizowania się, dobrych warunków pracy i płacy. W dziedzinie podatkowej uważamy za niezbędną rozbudowę tych podatków, które obciążą klasy posiadające i zmniejszenia ciężarów ponoszonych przez klasę pracującą. Żądamy zaniżenia opłat lokatorskich dla ludności pracującej (…). Brak mieszkań, który po wojnie (1914-1918 r. – L.P) dotknął mieszkańców będzie przedmiotem stałej naszej uwagi. W tej dziedzinie gospodarka miejska oddać może poważne usługi. Dlatego też nalegać będziemy do przystąpienia miasta do budowy domów mieszkalnych, przede wszystkim dla ludzi pracy: dwu i trzyizbowych (oczywiście bez kanalizacji i c.o. – L.P). Piętnować będziemy spekulacje artykułami niezbędnej potrzeby i zbrodnicze machinacje paskarzy. Domagać się będziemy popierania ruchu spółdzielczego, spożywczego, wytwórczego oraz ingerencji miasta w dziedzinie regulacji cen artykułów pierwszej potrzeby (..) W dziedzinie oświaty stać będziemy nadal na gruncie powszechnej, bezpłatnej szkoły początkowej i średniej, domagać się będziemy, by miasto organizowało i wspierało kursy dokształcające, Uniwersytety Ludowe, biblioteki i teatry powszechne.
Wysiłki nasze będą miały na celu nie tylko przeprowadzenie naszego programu socjalistycznego, ale również natychmiastowe ulżenie ciężkiej doli szerokich rzesz bezrobotnych przez specjalne zapomogi na strony miasta, tak pieniężne, jak i w naturze. W zakresie szalejącego dziś bezrobocia domagać się będziemy rozwinięcia na szeroką skalę robót publicznych, przy których wszyscy bezrobotni znajdą pracę.
W deklaracji radni PPS domagali się ponadto wprowadzenia w życie ustawy o opiece społecznej, zakładania sierocińców, ochronek dla dzieci porzuconych, zakładów opiekuńczych dla starców, pomocy lekarskiej dla wszystkich pracowników.
Nie łudźmy się jednak bynajmniej, ze najlepiej pracująca Rada Miejska zdoła usunąć nędzę, trapiącą masy robotnicze. Bolączki te bowiem są ściśle związane z faktem istnienia ustroju kapitalistycznego i zostaną pogrzebane z chwilą, gdy na gruzach starego kapitalistycznego świata powstanie świat wolności, demokracji, świat ustroju socjalistycznego.
Takiego zakończenia Deklaracji mogli radnym PPS z Wołomina pogratulować bolszewicy! Różnica między nimi była tylko taka, ze głosząc demagogiczne i populistyczne hasła (znamy je dziś np. od pana Leppera czy PSL-u) PPS odcinała się zarazem od komunizmu sowieckiego i zdecydowanie opowiadała się za niepodległością Polski. Tymczasem głoszący podobnie radykalne i demagogiczne hasła społeczne komuniści polscy byli za rewolucyjnym obaleniem kapitalizmu i przyłączeniem polskiej Republiki Rad do ZSRR. Z tego powodu obie lewicowe partie II Rzeczypospolitej były sobie wrogie.
Deklaracja radnych PPS stawia tylko Zadania, natomiast nic nie mówi, skąd na ich realizację znaleźć środki, poza ogólnikowym frazesem o większych podatkach na zamożniejszych. Podobne zdania słyszymy dziś od wielu związków zawodowych i grup nacisku.
Historyczną zasługą PPS okresu II Rzeczypospolitej była walka o ustawodawstwo społeczne, w dużej mierze zrealizowane pod naciskiem partii lewicowych oraz demonstracji robotniczych. Deklaracja PPS była dość mglista, nie mówiła konkretnie, na czym ma polega ustrój socjalistyczny. Wiele jej haseł (nacjonalizacja przedsiębiorstw, uspółdzielczenie innych) przejęła i wcielała w życie PRL. Wiadomo, z jakim w konsekwencji skutkiem. Dzisiaj III Rzeczypospolita, to jest my wszyscy, musimy ponosić wszystkie konsekwencje bankructwa tamtego ustroju. Obyśmy nie płacili jeszcze więcej za demagogię i populizm wielu dzisiejszych polityków zbijających kapital na niedostatkach naszego życia!
Wieści Podwarszawskie
rok 2000, nr 2 (461)